Crème de la crème Bank Pekao S.A. 1.Ligi! Astoria czy ŁKS?

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz podchodzi po raz trzeci do finałów Bank Pekao S.A. 1.Ligi z zamiarem uzyskania prawa do gry w Orlen Basket Lidze na sezon 2026/2027. Podobny apetyt mają również koszykarze ŁKS-u Coolpack Łódź, którzy po półfinałowym „sweepie” nad PGE Spójnią Stargard chcą po dokładnie 14 latach wrócić do koszykarskiej elity. Walka o awans rozstrzygnie się maksymalnie w pięciu meczach.

(1.) Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – (3.) ŁKS Coolpack Łódź

Bydgoszczanie mają za sobą trudną, półfinałową przeprawę z SKS-em Fulimpex Starogard Gdański. Na szczęście najważniejszą trójkę na zamknięcie tej serii gier trafił z ośmiu metrów Martyce Kimbrough. 30-letni rozgrywający z pewnością będzie chciał zostać Najbardziej Wartościowym Zawodnikiem całych finałów Pekao S.A. 1.Ligi. W ćwierćfinałowej, a zarazem półfinałowej serii ponownie wskoczył na wysokie obroty (poza 4. meczem półfinałowym), lecz czy jest w stanie to utrzymać w najważniejszych meczach sezonu? Ekipa Grzegorza Skiby w sezonie zasadniczy jak i w obecnych play-offach gra zdecydowanie kontrolowany, wolniejszy basket, ale są bardziej precyzyjni.

Martyce jest fundamentem bydgoskiego zespołu, ale na szczęście jest obtoczony dobrymi zawodnikami. Karol Gruszecki, Karol Kamiński oraz Jakub Andrzejewski dobrze się czują z piłką i w dowolnym momencie spotkania potrafią przejąć stery oraz trafiać zza łuku z dobrych pozycji. Obok mocnego obwodu, ekipa znad Brdy na Patryka Kędla oraz Adama Kempa, którzy dobrze walczą na atakowanej bądź bronionej tablicy. Prócz tego bydgoszczanie posiadają w swojej rotacji dwóch doświadczonych weteranów (Marcina Nowakowskiego i Michała Chylińskiego), którzy są wartościowymi zmiennikami.

Trzeba jednak zadać sobie pytanie, czy w końcówce spotkania, gdy będą ważyły się losy meczu (bądź całej serii), jest poza Kimbrough ktoś, kto weźmie na swoje barki odpowiedzialność. Co więcej wielu kibicom przypomina się ubiegłoroczny finał, gdzie w trzecim spotkaniu przeciwko Miastu Szkła Krosno brakowało chłodniejszej głowy bądź bardziej zespołowej gry. Jednakże o rok mądrzejsza ekipa z Bydgoszczy nie powinna popełnić podobnego błędu w tegorocznych finałach.

Łodzianie w półfinałowej rywalizacji bardzo pewnie poradzili sobie z osłabioną brakiem Jalena Ray’a, Szymona Szmita oraz Aleksandra Jęcha, PGE Spójnią Stargard. Jeszcze wcześniej zespół Nikoli Avramovicia miał wymagający, ćwierćfinałowy bój z GKS-em Tychy, gdzie w pierwszych dwóch spotkaniach brakowało kolektywności pod absencją Marcela Ponitki. Jednakże po powrocie 28-letniego rzucającego wyłonili się liderzy w postaci Chaunceya Collinsa oraz Jaquana Carlosa. Obaj Amerykanie odpowiednio w trzecim oraz czwartym meczu ćwierćfinałowy udowodnili, że są groźnymi graczami w ataku (zwłaszcza zza łuku).

Z kolei w półfinałowej serii biało-czerwono-biali pokazali, że potrafią stworzyć jeden monolit. Obok amerykańskich graczy i Marcela Ponitki znakomicie uzupełniają ich Dominik Grudziński oraz Aleksander Lewandowski. Warto również zwrócić uwagę na ławkę rezerwowych, gdzie jakościowymi zmiennikami mogą być Iwo Maćkowiak, Igor Urban oraz Wiktor Sewioł. Po łódzkim zespole można spodziewać się dosłownie wszystkiego — od szukania optymalnej, wyjściowej piątki, agresywnej gry w obronie przez kolektywność aż po jakościowych zawodników z ławki rezerwowej. Jak wspomniał 39-letni szkoleniowiec na łamach portalu Łódzkiego Portalu Sportowego: „Co do finału to będziemy walczyli, trenowali, damy wszystko od siebie, bo na końcu, to jest dla mnie personalnie jako trenera ważne – dać z siebie wszystko. Jak przegramy, to okej, oni są lepsi, nie ma żadnych problemów, ale jak my nie damy 100% od siebie, to nie będę zadowolony ze swoich zawodników, swojego zespołu”.

Najbardziej wyczekiwanymi rywalizacjami będziemy mieli między: Martycem Kimbrough a Marcelem Ponitką, Karolem Gruszeckim z Aleksandrem Lewandowskim, Chauncey’em Collinsem z Karolem Kamińskim oraz Adamem Kempem z Dominikiem Grudzińskim. Łodzianie będą chcieli z pewnością utrzymać swój rytm i odpowiedni balans w zespole. Bydgoszczanie natomiast będą starali się grać cierpliwie i spokojnie wykorzystywać swoje przewagi oraz swoje atuty. Oba zespoły udowodniły w wielu spotkaniach udowodniły, że mogą grać kolektywnie, ale który z nich wykorzysta ten element lepiej?

Terminarz finałowej serii Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn:

1. mecz: 16.05, godz. 17:30, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – ŁKS Coolpack Łódź
2. mecz: 17.05, godz. 17:30, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – ŁKS Coolpack Łódź
3. mecz: 23.05, ŁKS Coolpack Łódź – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – godzina jeszcze nie ustalona
ew. 4. mecz (ewentualnie): 24.05, ŁKS Coolpack Łódź – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – godzina jeszcze nie ustalona
ew. 5. mecz (ewentualnie): 27.05, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – ŁKS Coolpack Łódź – godzina jeszcze nie ustalona

Kto wygra tegoroczny finał Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn?

  • Astoria 3:2 (100%, 1 Votes)
  • Astoria 3:0 (0%, 0 Votes)
  • Astoria 3:1 (0%, 0 Votes)
  • ŁKS 3:2 (0%, 0 Votes)
  • ŁKS 3:1 (0%, 0 Votes)
  • ŁKS 3:0 (0%, 0 Votes)

Total Voters: 1

Loading ...

fot. Michał Żukowski
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *