Thriller na Podlasiu, pewne wygrane faworytów

Pierwsze spotkania w najważniejszej części sezonu 2.Ligi w grupie A i B za nami. Pewne zaliczki przed rewanżowymi starciami mają m.in. ŁKS Coolpack Łódź, KSK Ciech Noteć Inowrocław, Znicz Basket Pruszków czy też Energa Basket Warszawa. Większą dramaturgię mieliśmy w Bielsku Podlaskim, a także w Gnieźnie.

W Trójmieście pewnie swoje potyczki wygrali zawodnicy Noteci Inowrocław, a także ŁKS-u Coolpack Łódź. Podopieczni Huberta Mazura z łatwością poradzili sobie z zapleczem Trefla Sopot, będąc stroną nadającą ton meczu. Cezary Karpik, a także Darrell Harris zakończyli spotkania, notując po 16 punktów. Natomiast w sopockim zespole 17 punktów zainkasował Miłosz Toczek.

Łodzianie zaś po pierwszej połowie ustawili sobie bezpieczne prowadzenie, które wynosiło 35 „oczek” (23:58). Lepszą postawę gdynianie zaprezentowali w trzeciej, a także czwartej kwarcie, które niewiele zmieniły w ostatecznym rozrachunku. Zawodnicy Jarosława Krysiewicza wygrali pierwszy mecz aż 104:67. Dla łódzkiej drużyny 19 punktów zaaplikował Norbert Kulon. Natomiast dla gospodarzy 14 punktów i 5 zbiórek odnotował Maksymilian Turski.

Podobny scenariusz w postaci pewnego zwycięstwa ukształtował się w Zgierzu. Toruńscy akademicy bezwzględnie lepsi byli od graczy Kuchnioxu Puch Siejko, prowadząc już po 20 minutach 61:38. Po zmianie stron rywalizacja znacznie się wyrównała, ale pełną kontrolę na losami gry byli torunianie. Goście w tym starciu mogli liczyć na Arkadiusza Kobusa, Damiana Szczepanika i Ignacego Grochowskiego, którzy łącznie rzucili 71 z 113 punktów. U gospodarzy 18 punktów i 7 zbiórek dał Hubert Lewandowski.

Żyrardowianie postawili w pierwszych dwóch kwartach niezłe warunki zawodnikom Energi Basket, przegrywając jedynie ośmioma punktami (39:47). Na początku trzeciej kwarty po celnych rzutach Eryka Gąsińskiego i Krystiana Śniega, gospodarzom udało się zbliżyć do warszawian na jedno posiadanie (46:49). Od tego stanu zawodnicy Axela Olesiewicza złapali lepszy rytm w ataku, zwiększając pomału swoje prowadzenie. Dobra dyspozycja w drugiej połowie m.in. Mateusza Górki, Mateusza Bryniarskiego czy również Patryka Gospodarka sprawiła, że stołeczni pewnie wygrali zawody 101:73.

Znicz Basket Pruszków wygrał przekonująco w Łowiczu, wygrywając wyraźnie drugą, a także trzecią część widowiska odpowiednio 30:15 i 27:17. W pruszkowskim zespole najlepiej spisał się Maciej Czemerys, autor 19 punktów i 5 asyst. Doubl-double dopisał Mateusz Itrich (14 pkt, 12 zb). Natomiast dla gospodarzy po 21 punktów trafili Piotr Łucka i Tatenda Mahvudzi.

Dość dobre spotkanie zobaczyliśmy w Radomiu. Dzięki dobrej dyspozycji Bartłomieja Karolaka, Wiktora Siemianiuka, a także Wiktora Górzyńskiego, Kolejarz do połowy trzeciej kwarty walczył jak równy z równym z Żubrami (57:59). Od tego momentu za powiększanie dorobku punktowego dla gości zabrali się m.in. Jan Malesa, Hubert Wyszkowski oraz Karol Obarek. Do dwucyfrowej przewagi białostoczan starali się nie dopuścić swoimi punktami Karolak oraz Siemianiuk. W najważniejszych momentach rywalizacji pod koszem uaktywnił się Tyszka, a celne trójki dokładali Bębeniec, Obarek i Śpica. Ostatecznie białostocki zespół przystąpi do rewanżowego meczu z radomianami z zaliczką 21 punktów.

RÓWNA POTYCZKA NA PODLASIU I W GNIEŹNIE

Na Podlasiu mieliśmy sporo emocji. Początkowo wszystko układało się po myśli koszykarzy Lublinianki KUL, którzy po trafieniach Mateusza Wiśniewskiego i Michaela Gospodarka prowadzili na początku drugiej kwarty szesnastoma punktami (10:26). Zawodnicy Rafała Króla dość długo byli stroną goniącą wynik aż do połowy czwartej kwarty. Trzypunktowe rzuty Aarona Weresa oraz Mikołaja Krakowiaka sprawiły, że na trzy o pół minuty przed końcem zawodów dostaliśmy remis (72:72). Do ostatniej akcji mieliśmy równorzędną wymianę ciosów, a także dość częstą zmianę prowadzenia. Bliżej sukcesu byli gospodarze, którzy po zagraniu 3+1 Łukasza Kuczyńskiego, a następnie półdystansie Wojciecha Jakubiaka prowadzili na 21 sekund przed końcem meczu 82:81. Ważne punkty na wagę zwycięstwa dał Mateusz Wiśniewski, dobijając niecelne trafienie Michaela Gospodarka. W ten sposób przed rewanżem w lepszej sytuacji będą zawodnicy z Koziego Grodu.

Równą konfrontację dostaliśmy także w Gnieźnie. W rundzie zasadniczej zawodnicy Tarnovii dwukrotnie znaleźli sposób na ogranie Sklepu Polskiego. Podopieczni Arkadiusza Konowalskiego w tym starciu ustawili niezłą poprzeczkę swoim rywalom, minimalnie prowadząc po trzech częściach 75:74. Wszystko zatem musiało się rozstrzygnąć w czwartej części, którą lepiej zaczęli goście. Dzięki celnym trafieniom zza łuku Bartłomieja Gubernata i Marcina Puchalskiego, Tarnovia osiągnęła pułap 11 punktów (78:89). Gnieźnianie nie zamierzali zwieszać głów i walczyli dzielnie o korzystny rezultat. Po udanych próbach Artura Kozłowskiego, Piotra Leśniczaka i Huberta Konowalskiego na 1:46 sekund zawodnicy MKK mieli stratę jednego posiadania do gości (94:96). Ostatecznie decydujące punkty dla przyjezdnych zainkasował Łukasz Ulchurski. Tym samym przed rewanżową potyczką Tarnovia ma zaliczkę ośmiu punktów.

Wyniki I rundy play-off w grupach A i B:
AMW Flota Gdynia – ŁKS Coolpack Łódź 67:104
Uniwersytet Gdański Trefl Sopot – KSK Ciech Noteć Inowrocław 63:100
Kuchinox Puch Siejko Boruta Zgierz – AZS UMK Transbruk Toruń 87:113
Sklep Polski MKK Gniezno – Tarnovia Tarnowo Podgórne 96:104
UKS Trójka Żyrardów – Energa Basket Warszawa 73:101
Księżak Łowicz – Znicz Basket Pruszków 73:99
Kolejarz Basket Radom – Enea Żubry Chorten Białystok 77:98
KKS Tur Basket Bielsk Podlaski – Lublinianka KUL Basketball 82:83

fot. Lublinianka KUL Basketball
Kamil Wróbel

About Author

One thought on “Thriller na Podlasiu, pewne wygrane faworytów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *