Już jutro rozpocznie się druga seria gier w Pekao S.A. 1.Lidze Mężczyzn. Na dobry początek szykuje się pierwszoligowy szlagier, w którym Muszynianka Sokół Łańcut z Enea Abramczyk Astorią Bydgoszcz. Obie ekipy w różnych stylach zainaugurowały rozgrywki. Która z nich wyjdzie zwycięsko z tej rywalizacji?
Muszynianka Sokół Łańcut — Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz (wtorek, 18:00)
Obie drużyny miały okazję ze sobą rywalizować na pierwszoligowych, a następnie ekstraklasowych parkietach. Ekipa Grzegorza Skiby wywalczyła prawo do gry w ekstraklasie w 2019 roku, zaś ekipa Dariusza Kaszowskiego trzy lata później. Bydgoszczanie wrócili do pierwszoligowych rozgrywek w ubiegłym sezonie, zaś łańcucianie w tegorocznych. W przedsezonowych rankingach ekspertów obie ekipy są stawiane w gronie kandydatów do wywalczenia awansu do elity. Zatem ranga tej rywalizacji będzie szczególna.
Łańcucianie do domowej potyczki z Astorią podejdą „podrażnieni” porażką na wyjeździe z Weegree AZS Politechniką Opolską (99:85). Co więcej miejscowi będą mieli o wiele trudniej, bo w ich szeregach zabraknie Filipa Małgorzaciaka (kontuzja barku). Lukę na tej pozycji postarają się „załatać” Marcin Kowalczyk oraz Bartosz Czerwonka. Jednak czy to wystarczy na rozpędzoną Astorię?
Astoria w ostatnią niedzielę wykorzystała nieobecność Dawida Zaguły, Kacpra Młynarskiego i Macieja Koperskiego, pokonując wyjazdowo Resovię Rzeszów 85:49. Wartościowym zawodnikiem był Martyce Kimbrough, który dał dobry występ z ławki rezerwowej. Przyjezdni po tym zwycięstwie podejdą do rywalizacji bardziej zmotywowani. W tym spotkaniu nie zabraknie kluczowych pojedynków.
Na rozegraniu Mateusz Kaszowski spróbuje zatrzymać Marcina Nowakowskiego. 34-letni rozgrywający obie ekipy wprowadził do ekstraklasowy rozgrywek (Astorię w 2019, Sokół w 2022). Będzie to sentymentalny powrót do zespołu, w którym nie tak dawno walczył o byt w ekstraklasie. Pod tablicami Briam Faye stoczy bój z Szymonem Kiwilszą. 24-letni Senegalczyk zaliczył swoje pierwsze double-double w pierwszoligowych rozgrywkach, a pojedynek z 26-letni środkowym Astorii może być pasjonującym. W ubiegłych rozgrywkach Kiwilsza udowodnił, że może solidnie punktować w strefie podkoszowej.
fot. Sebastian Maślanka
KW
