39 punktów Małgorzaciaka, derby dla Górnika, break GKS-u

Środowa, dwudziesta seria spotkań w Suzuki 1.Lidze przyniosła wiele zaciętych potyczek. 39 punktów Filipa Małgorzaciaka zaprowadziło SKS Starogard Gdański do zwycięstwa po dogrywce nad PGE Turowem Zgorzelec. Miłą niespodziankę ponownie zrobili swoim kibicom zawodnicy WKK Wrocław. Tym razem podopieczni Sebastiana Potocznego pokonali lidera zaplecza ekstraklasy, HydroTrucka Radom. Emocji nie brakowało także w Wałbrzychu oraz Koszalinie, gdzie odpowiednio zwyciężył Górnik oraz GKS. Zwycięstwo uśmiechnęło się także do warszawskich Dzików, pokonując na wyjeździe AZS AGH Kraków. Ważny triumf odnoszą również gracze Enei Basket Poznań, ogrywając BS Polonię Bytom. Oto raport z pozostałych, środowych rywalizacji.

PGE Turów Zgorzelec SKS Starogard Gdański 100:106 (po dogrywce) Statystyki

Starogardzianie zrewanżowali się za słabszy występ z poprzedniej rundy przeciwko Turowowi Zgorzelec, choć nie było to wcale takie proste. Po trzeciej kwarcie wygranej przez przyjezdnych 32:24, a także dobrym początku następnej części w wykonaniu Filipa Małgorzaciaka, Diabły prowadziły różnicą siedmiu punktów (75:82). Rezultat starali się podgonić swoimi punktami Arkadiusz Adamczyk, Krzysztof Jakóbczyk oraz Bartosz Bochno, ale skutecznie pod obręczą aplikował Jakub Motylewski. Kolejne trafienie Adamczyka, a potem czteropunktowa akcja (3+1) Szymona Pawlaka dała na 34 sekundy przed końcem boju prowadzenie miejscowym (89:87). Parę sekund później do remisu doprowadził Motylewski, zdobywając punkty skutecznym floaterem. Piłkę na zamknięcie meczu w regulaminowym czasie miał Turów, ale spod tablicy przestrzelił Jakóbczyk. W ten sposób mieliśmy dodatkowe emocje w postaci dogrywki.

W dogrywce skuteczni byli Piotr Lis, a także Jakub Motylewski. Trzypunktowe rzuty Szymona Pawlaka oraz powracającego do gry Michała Jędrzejewskiego pozwoliły Turowowi utrzymać się w grze (100:102). Decydujące punkty na wagę zwycięstwa rzucili Małgorzaciak, a także Czerlonko.

Świetne zawody zagrał wspomniany wcześniej Filip Małgorzaciak, autor 39 punktów i 5 zbiórek. Ponadto 29-letni rzucający ani razu nie pomylił się z linii rzutów wolnych, trafiając ich aż 19 razy. Dla Turowa 23 punkty i 6 zbiórek rzucił Krzysztof Jakóbczyk.

WKK Wrocław HydroTruck Radom 86:69 Statystyki

Pogoń, aby być się w najważniejszej części sezonu w wykonaniu WKK Wrocław idzie w najlepsze. W środowy wieczór podopieczni Sebastiana Potocznego wygrali z wyżej notowanym HydroTruckiem Radom. Od początku zawodów świetnie spisywało się trio: Dominik Rutkowski, Maksymilian Wilczek, a także Szymon Kiwilsza. To pozwoliło wrocławianom prowadzić po premierowej odsłonie 11-punktami (28:17). Pomału do odrabiania zaległości zabrali się Jakub Zalewski z Damianem Jeszke. Głównie dzięki ich celnym trafieniom radomianom udało się prawie wszystko odrobić, przegrywając do przerwy 45:43. Kluczowa dla losów pojedynku była ostatnia część widowiska. W niej doskonale spisywał się duet Kiwilsza-Rutkowski, a swoje „trzy grosze” dodał także Jakub Koelner, trafiając dwie ważne trójki.

Dobry mecz we wrocławskim obozie rozegrał Dominik Rutkowski, aplikując 21 punktów i 6 zbiórek. Dla HydroTrucka 17 punktów i 5 zbiórek zdobył Damian Jeszke.

MKKS Żak Koszalin GKS Tychy 79:80 Statystyki

GKS Tychy przełamał serię trzech kolejnych porażek, wygrywając w Koszalinie z miejscowym Żakiem. Lepsze wejście w spotkanie mieli na początku koszalinianie, którzy po trafieniach Sebastiana Rompy i Wojciecha Pisarczyka prowadzili ośmioma punktami (15:7). Pomału do odrabiania strat zabrali się Piotr Wieloch, Patryk Stankowski, a także Patryk Kędel. Do remisu po czterech minutach następnej odsłony doprowadził lay-up Radosława Trubacza, a także punkty spod kosza Andrzeja Krajewskiego (31:31). Do końca pierwszej połowy rezultat przechylał się z jednej na drugą stronę. Skuteczny rzut Macieja Marcinkowskiego sprawił, że to Żak minimalnie prowadził po 20 minutach 42:41.

Po przerwie rezultat przez parę minut nadal był w granicach remisu. Dopiero po trójkach Mąkowskiego i Trubacza to Trójkolorowi uzyskali 9-punktową zaliczkę (50:59). Jednak pod sam koniec trzeciej części miejscowym udało się złapać kontakt z oponentem przy pomocy „oczek” Pisarczyka, Kaszowskiego i Marcinkowskiego (62:64). W ostatniej kwarcie punkty z pomalowanego pola Wielocha oraz Kamińskiego podwyższyły przewagę tyszan do siedmiu punktów. Trójka Pisarczyka przez chwilę trzymała w grze Żaka, lecz równie dobrze ripostowali Kamiński oraz Mąkowski (65:74). Ponownie przy głosie był Pisarczyk do spółki ze swoimi kolegami, jednak ich punkty nie wystarczyły do przechylenia szali zwycięstwa.

Najlepiej w tyskiej ekipie radził sobie Piotr Wieloch, zdobywca 20 punktów i 6 zbiórek. Dla Żaka 28 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst miał Wojciech Pisarczyk.

Górnik Trans.eu Zamek Książ Wałbrzych WKS Śląsk II Wrocław 77:75 Statystyki

Derbowe spotkanie między Górnikiem a rezerwami Śląska Wrocław było do ostatnich sekund gorące. Wrocławianie do tej rywalizacji podeszli bez Mikołaja Adamczaka, Edisa Kormana, Aleksandra Wiśniewskiego, Michała Mindowicza i Mateusza Czempiela. Mimo tylu braków w podstawowym składzie podopieczni Marcina Grygowicza walczyli z gospodarzami jak równy z równym w pierwszej połowie, przegrywając jedynie 37:36. Górnik trzecią odsłonę otworzył punktami spod obręczy Piotra Niedźwiedzkiego, a także akcją 2+1 Adriana Kordalskiego. Jednak wrocławianom udało się wyjść na prowadzenie dzięki punktom Macieja Bendera i Aleksandra Leńczuka (43:44). Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk w tej części jeszcze pięć razy. Trzypunktowy rzut Leńczuka pozwoliło gościom prowadzić po 30 minutach 55:53.

Dwie udane akcje tego samego zawodnika podwyższyły przewagę do sześciu „oczek”. Mozolnie, ale skutecznie nadrabiał zaległości Mikołaj Stopierzyńskiego, dzięki któremu wałbrzyszanie znów cieszyli się z prowadzenia (65:63). Niemal do końcowych fragmentów spotkania wszystko mogło się wydarzyć. Bardzo ważną trójkę zaaplikował Arinze Chidom, ale punkty z wolnych dla gości zdobywali Sebastian Bożenko oraz Wojciech Siembiga. Drugi z nich celowo przestrzelił trzeci rzut wolny, po czym przyjezdni mieli szansę na doprowadzenie do dogrywki. Ostatecznie piłkę pod koszem zgubił przy dobrej defensywie Górnika, Mikołaj Jamiołkowski. W ten sposób komplet punktów pozostał w Wałbrzychu.

Po stronie Górnika wyróżniał się Arinze Chidom, zdobywca 19 punktów i 8 zbiórek. Dla rezerw Śląska 20 punktów i 5 asyst upolował Sebastian Bożenko.

BS Polonia Bytom Enea Basket Poznań 70:83 Statystyki

Starcie dwóch zespołów z „dna” tabeli Suzuki 1.Ligi, dla których to było starcie za „cztery punkty”. Rywalizacja rozpoczęła się od dwóch całkiem wyrównanych odsłon, gdzie jedni i drudzy mieli już ośmiopunktowe zaliczki. W zespole Mariusza Bacika brylował Alphonso Willis przy wsparciu Michała Chraboty czy Karola Jagody. Natomiast po przeciwnej stronie dość dobrze prezentowali się Wojciech Fraś, Marcin Tomaszewski, a także Marcin Dymała. Pierwszą połowę pojedynku zamknął trójką Patryk Wieczorek. Do przerwy poznaniacy minimalnie prowadzili w bytomskiej hali „Na Skarpie” 43:42.

Po powrocie na boisko zespoły na zmianę wychodziły na prowadzenie, a później inicjatywę przejęli przyjezdni. Po udanych akcjach Bartosza Ciechocińskiego i Jakuba Andrzejewskiego, Enea miała 11-punktową zaliczkę (51:62). Willis do spółki ze swoimi partnerami starali się wrócić do spotkania, przegrywając po 3:30 sekundach czwartej kwarty ośmioma punktami. Jednak bardzo ważne punkty z pola trzech sekund odnotowali Ciechociński, Andrzejewski, a także Fraś. Ostatecznie ważne zwycięstwo odnotowali gracze Enei Basket Poznań, pokonując na wyjeździe Polonię Bytom 83:70.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Enei był Jakub Andrzejewski, zdobywca 16 punktów i 4 zbiórek. Dla gospodarzy 18 punktów i 6 zbiórek zanotował Alphonso Willis.

AZS AGH Kraków Dziki Warszawa 73:89 Statystyki

Po wyrównanej pierwszej połowie potyczki w Krakowie (24:27 i 21:18) losy spotkania rozstrzygnęły się w trzeciej odsłonie. Wówczas na sześciopunktowe prowadzenie Dziki wyprowadzili Rafał Komenda oraz Alan Czujkowski. Mohammed Abdelaal, a także Patryk Wydra podgonili wynik swoimi celnymi rzutami, ale w dobrym momencie prócz Komendy odpalił nowy nabytek gości, Jakub Wojciechowski. Swoje „trzy grosze” dołożyli również m.in. Michał Aleksandrowicz, Maksymilian Motel czy Marcus Azor. Stołeczni już do końcowej syreny trzymali dwucyfrową przewagę nad krakowianami, wygrywając ostatecznie 89:73.

Najlepiej w Dzikach spisywał się Rafał Komenda, notując double-double w postaci 22 punktów i 10 zbiórek. Dla akademików z Krakowa 16 punktów zainkasował Patryk Wydra.

fot. Dawid Wójcikowski
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *