W Dniu Górnika rozegrała się trzynasta seria spotkań na parkietach Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn. Ósme zwycięstwo z rzędu notuje Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz, pokonując w derbowej potyczce KSK Qemetica Noteć Inowrocław. Większe niespodzianki padły w Starogardzie Gdańskim, Wrocławiu oraz Poznaniu.
Bydgoszczanie kontynuują swoją dobrą passę na pierwszoligowych parkietach. Czarno-czerwoni przy pełnym komplecie publiczności wygrali derbową potyczkę z inowrocławską Notecią. Ubiegłoroczny finalista w premierowej, a także trzeciej części zagrał na tyle skutecznie, że inowrocławianie nie wiedzieli jak zareagować. W najważniejszych momentach skutecznymi egzekutorami zza łuku byli Karol Kamiński czy też Martyce Kimbrough, natomiast pod tablicami rządził i dzielił Szymon Kiwilsza. 27-letni środkowy skończył zawody na 20 punktach, 6 zbiórkach i 5 asystach. Dla Noteci 20 punktów i 5 zbiórek dał Darrell Harris. W ten sposób Astoria zasiadła ponownie na fotelu lidera Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn.
Na Kociewiu losy rywalizacji odmienił MKKS Żak Koszalin, wygrywając 91:87. Jednak na decydującą odsłonę w lepszych nastrojach wchodzili starogardzianie, którzy wygrywali różnicą dziesięciu punktów. W czwartej części koszalinianie mogli liczyć na dobrą dyspozycję Marcina Dymały oraz Aleksandra Lewandowskiego. 24-letni skrzydłowy czteropunktowym zagraniem wyprowadził swoją ekipę na przód, a następnie dołożył dziewięć kolejnych punktów, zapewniając jej triumf. Lewandowski zakończył spotkanie z linijką 29 punktów, 5 zbiórek i 3 asyst. Po stronie gospodarzy 22 punkty i 12 zbiórek zainkasował Damian Jeszke.
Pełne emocji i dramaturgii starcie mieliśmy w Poznaniu, gdzie triumfowali koszykarze ŁKS-u Coolpack Łódź. Podopieczni Piotra Trepki na decydującą część widowiska wchodzili z zaliczką pięciu punktów. Poznaniacy przy pomocy zagrań Kacpra Mąkowskiego, Wojciecha Frasia i Jana Jakubiaka wyszli na +4 (81:77). Łódzka drużyna umiała zareagować trafieniami Oleksandra Antypova i Marcina Tomaszewskiego, lecz spod tablicy sprawnie punktowali Michał Samsonowicz, Patryk Stankowski oraz Konrad Rosiński. W ten sposób Enea Basket na cztery minuty przed końcem zawodów prowadziła ośmioma punktami. Od tego stanu głos na dobre zabrali przyjezdni, którzy w kluczowych momentach mogli liczyć na Igora Urbana, Alana Czujkowskiego i Szymona Pawlaka. Łatwe punkty spod kosza Pawlaka wyprowadziły gości na prowadzenie, nie oddając go do końcowej syreny. Oleksandr Antypov zdobył dla zwycięzców 21 punktów i 7 zbiórek, a 20 punktów i 6 zbiórek dodał Alan Czujkowski. Natomiast u poznaniaków 16 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst dał Mikołaj Stopierzyński.
Niespodziewany obrót spraw miał miejsce we Wrocławiu, gdzie swoje trzecie zwycięstwo zaliczył drugi garnitur Śląska Wrocław, ogrywając Muszynianka Sokoła Łańcut. Do przerwy w lepszej sytuacji byli łańcucianie, prowadząc sześcioma punktami (39:45). Jednak podopieczni Marka Popiołka lepiej rozegrali drugą połowę, a zwłaszcza ostatnią partię. W niej wrocławską drużynę niezawodnie prowadził Filip Stryjewski przy wsparciu Oskara Hlebowickiego i Szymona Nowickiego. A ostatecznie w kluczowych fragmentach widowiska nie zawodził Samajae Haynes-Jones, trafiając punkty na różne sposoby. Amerykanin był liderem swojej drużyny, inkasując 21 punktów i 4 asysty. Dla Sokoła po 16 punktów rzucili Maciej Puchalski oraz Filip Małgorzaciak.
Wyniki pozostałych czterech spotkań 13.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn:
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz — KSK Qemetica Noteć Inowrocław 88:76
SKS Fulimpex Starogard Gdański — MKKS Żak Koszalin 87:91
Enea Basket Poznań — ŁKS Coolpack Łódź 94:96
WKS Śląsk II Wrocław — Muszynianka Sokół Łańcut 89:74
Pierwsza część wyników z 13.serii gier zaplecza ekstraklasy w tym linku.
fot. Beata Brociek Fotografia
MS
