Drugi garnitur Śląska Wrocław nadal w grze o pozostanie na boiskach Pekao S.A. 1.Ligi! Zespół Marka Popiołka ograł na własnym parkiecie MKKS Żaka Koszalin 90:82.
WKS Śląsk II Wrocław — MKKS Żak Koszalin 90:82 Statystyki
Przed rozpoczęciem zmagań oba zespoły sąsiadowały ze sobą w dolnym rejonie tabeli (14. i 15. miejsce), a także walczą o utrzymanie miejsca na parkietach Pekao S.A. 1.Ligi. W tej rywalizacji wrocławianie skorzystali z usług Adriana Boguckiego i Błażeja Kulikowskiego.
Początkowo zespoły zmieniały się na prowadzeniu, co dawało równorzędną rywalizację. Po upływie połowy pierwszej części ciut lepsi byli podopieczni Marka Popiołka, którzy po zagraniach Adriana Boguckiego i Oskara Hlebowickiego prowadzili 12:11. Zaraz obok wyższej wymienionej dwójki na listę strzelców wpisali się Szymon Nowicki oraz Błażej Kulikowskiego. Mimo tego sprawnie starali się odpowiadać Marcin Dymała oraz Jamahl McMurray. Finalnie po pierwszej ćwiartce rezerwy Śląska prowadziły 24:19.
W drugiej części celnymi trójkami częstowali koszalinian Roman Janik oraz Błażej Kulikowski, dając miejscowym zaliczkę dziewięciu punktów. Jednak ośmiopunktowy fragment w wykonaniu Aleksandra Lewandowskiego błyskawicznie przywrócił Żaka do gry (30:29). Nieco później kilkupunktową zaliczkę dla wrocławian przywrócili udanymi zagraniami Bogucki oraz Siembiga. Jednakże po słabszym momencie w grze koszalinian do wyrównania doprowadził McMurray, trafiając z półkola (35:35). Ostatnie słowo należało do Kulikowskiego, który najpierw przymierzał zza łuku, a następnie popisał się udanym wjazdem. W ten sposób drugi garnitur Śląska Wrocław schodził do szatni, prowadząc po pierwszej połowie 40:37.
DRUGA POŁOWA
Po powrocie na parkiet wrocławski zespół przy prowadzeniu trzymał duet Bogucki-Kulikowski, lecz raz za razem akcjami „and one” popisywał się Janczak. Obok 25-letniego podkoszowego wyróżniali się Pluta oraz McMurray. Późniejsza trójka Lewandowskiego i kolejne „oczka” Janczaka umożliwiły gościom z Pomorza w uzyskaniu zaliczki sześciu punktów (54:60). Ich plany skutecznie krzyżowali Kulikowski oraz Kociszewski, doprowadzając do remisu. Taki stan utrzymywał do końca trzeciej części gry, po której obie ekipy zdobyły po 63 punkty.
Na początku decydującej części zespoły znów wymieniały się uprzejmościami, a także prowadzeniem. Nieco wyższe osiągnęli zawodnicy z Dolnego Śląska, gdy po celnych trafieniach Samajae Haynes-Jonesa mieli w zapasie pięć „oczek”. W koszalińską ekipę starał się tchnąć życie McMurray, ale celnymi trójkami odpowiadał Hlebowicki. Jeszcze jedna trójka 24-latka przy wsparciu Siembigi i Haynesa-Jonesa pozwoliła wrocławianom cieszyć się z końcowego triumfu. WKS Śląsk II Wrocław pokonał na własnym parkiecie MKKS Żaka Koszalin 90:82.
We wrocławskiej drużynie liderem zespołu był Błażej Kulikowski autor 22 punktów i 7 zbiórek. Dla koszalińskiej ekipy 26 punktów i 6 zbiórek odnotował Jamahl McMurray.
fot. WKS Śląsk II Wrocław
Kamil Wróbel
