Na zakończenie sobotnich meczów 8.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, Enea Basket Poznań pokonuje GKS Tychy 75:66.
Enea Basket Poznań — GKS Tychy 75:66 Statystyki
Po spokojnym początku zawodów z obu stron, poznaniacy jako pierwsi uzyskali zaliczkę kilku punktów. Po łatwych wejściach pod trumnę Patryka Stankowskiego i Mikołaja Stopierzyńskiego prowadzili 9:4. Tyszanie w następnym fragmencie mogli liczyć na udane trafienia Tomasza Śniega oraz rzuty wolne Michała Lisa, które doprowadziły do wyrównania. Później ekipy równorzędnie grały kosz za kosz, wymieniając się przez chwilę prowadzeniem. Potem w poznańskim zespole aktywnie uczestniczyli w ataku Michał Samsonowicz, a także Arkadiusz Adamczyk, natomiast celnymi trójkami odpowiadali Szymon Szmit i Michał Lis. W ten sposób minimalnie lepsi po 10 minutach byli gospodarze, prowadząc 23:22.
W następnej części zawodnikom z Tychów udało się wyjść na przód po zagraniach Dudy oraz Szmita. Jednak stan pierwotny na korzyść miejscowych przywróciły zagrania „and one” Samsonowicza (3+1) i Stopierzyńskiego (2+1). Goście nie spuszczali głów w ataku, a udane próby Walskiego i Bożenko ponownie dały kontakt z gospodarzami (40:39). Ostatecznie końcówka pierwszej połowy rozgrywana była pod dyktando Enei Basket. Dzięki następnym punktom Samsonowicza przy wsparciu Wielocha i Jakubiaka, poznaniacy prowadzili po pierwszej połowie 50:44.
DRUGA POŁOWA
O ile w pierwszych dwudziestu minutach oglądaliśmy dobre widowisko w ataku, tak w następnych dwóch częściach zobaczyliśmy obie ekipy lepiej grające w defensywie. Mimo tego łatwe punkty Konrada Rosińskiego pozwoliły poznaniakom odskoczyć na dziesięć „oczek”. W kolejnych akcjach dystans skracali Śnieg oraz Szmit, dokładając swoje trafienia. Do końcowej syreny tej części lepiej spisywali się tyszanie, którzy mogli polegać na przyzwoitej dyspozycji Bożenko oraz Dawdo. Po półgodzinnej grze Enea Basket miała po 30 minutach zapas czterech punktów (61:57).
Obie drużyny również w ostatniej części dość skromnie prezentowały się w ataku. Po wykorzystanych okazjach przez Frasia, a także Wielocha, miejscowi odskoczyli na osiem punktów. Przyjezdni umieli zareagować trójką Jana Piliszczuka, ale ważne punkty trafiali Patryk Stankowski, Piotr Wieloch oraz Michał Samsonowicz. Podopiecznym Tomasza Jagiełki zabrakło czasu na odrobienie tej zaległości. Ostatecznie Enea Basket Poznań w sobotni wieczór pokonuje GKS Tychy 75:66.
Dla Enea Basket najlepiej punktował Michał Samsonowicz, autor 18 punktów. Dla Trójkolorowych 16 punktów odnotował Szymon Szmit.
fot. Beata Brociek Fotografia
KW
