Pierwsze zwycięstwo Żaka na wyjeździe!

MKKS Żak Koszalin odniósł pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn! Podopieczni Miljana Curovicia wygrali na wyjeździe z HydroTruckiem Radom 92:83.

HydroTruck Radom — MKKS Żak Koszalin 83:92 Statystyki

Oba zespoły przed sobotnią potyczką dokonały odpowiednich roszad — na ławce trenerskiej zasiadł Miljan Curović, który w ubiegłorocznych rozgrywkach prowadził Kociewskie Diabły. Tym razem 51-letni szkoleniowiec wstąpił w rolę pierwszego trenera w miejsce Marka Łukomskiego. Natomiast do radomskiej drużyny powrócił Kaheem Ransom, który ostatnio reprezentował barwy AZS-u AGH Kraków. W obu przypadkach było to ważne starcie w kontekście gry o utrzymanie swojej bytu.

Po całkiem równym początku ciut lepsi byli koszalinianie, prowadząc po zagraniach Jamahl’a McMurray’a 7:3. Zaległości dość szybko zredukowali Bartosz Ciechociński, a także Daniel Wall, trafiając z pola trzech sekund. Kolejne łatwe punkty spod tablicy Wiktora Siemianiuka przyniosły minimalne prowadzenie dla gospodarzy (12:11). Jednak kolejny fragment należał do Żaka, który po udanych próbach Norberta Maciejaka uzyskał zaliczkę sześciu punktów. Ta została odrobiona przez podopiecznych Roberta Witki do końcowej syreny dzięki trójkom Zalewskiego i Siemianiuka (20:20).

Kolejną część otworzyły łatwe punkty z gry Macieja Szewczyka i Mikołaja Smarzego. Jednak dość szybko rezultat zmieniały następne punkty Zalewskiego i trójka Wydry. Jeszcze jedna udany rzut zza łuku 27-letniego rozgrywającego przyniósł HydroTruckowi pięciopunktową zaliczkę (32:27). Następnie przyjezdni zdołali zareagować serialem 11:1, przywracając ich na przód. Trzypunktowe trafienie Jana Pluty i następne pięć „oczek” zdobyte przez Marcina Dymałę pozwoliło Żakowi osiągnąć pułap sześciu punktów. Dystans do gości starali się skrócić Wall, Ciechociński oraz Zalewski, ale swoje okazje sprawnie wykorzystywali Lewandowski oraz Dymała. Ostatecznie po pierwszej połowie Żak wygrywał w Radomiu 53:46.

DRUGA POŁOWA

Wygrana druga odsłona przez zawodników w niebieskich strojach podziałała motywująco w trzeciej części zawodów. Po efektownych akcjach Szymona Janczaka i rzutach wolnych Marcina Dymały, przyjezdni oddalili się na jedenaście punktów. Sytuację radomskiej drużyny reperowali jak mogli Daniel Wall oraz Mikołaj Styczeń. Dzięki zagraniu „and one” 22-letniego rzucającego miejscowi mieli stratę pięciu punktów. Głos do końcowej syreny zabrali Paweł Kopycki, Jamahl McMurray oraz Aleksander Lewandowskiego, dokładając następne punkty z pomalowanego pola. W ten sposób koszalinianie po 30 minutach prowadzili 74:60.

Wydawało się więc, że na Mazowszu dojdzie do pierwszego zwycięstwa ekipy z Pomorza. Jednak w czwartej kwarcie ich plany utrudniały udane trafienia Ransoma oraz Zalewskiego. Następne punkty Amerykanina sprawiły, że HydroTruck miał do odrobienia cztery „oczka” (77:81). Koszalinian w ataku obudziły dopiero następne punkty McMurray’a, ale sprawnie wtórowali mu Komenda i Ciechociński. jednak w najważniejszych momentach rywalizacji Amerykanin notował świetne wjazdy pod tablicę przy wsparciu Dymały. Radomianie do końcowego gwizdka nie umieli znaleźć odpowiedzi. Ostatecznie pierwsze zwycięstwo MKKS Żaka Koszalin stało się faktem. Koszalinianie wygrali całe zawody w Radomiu 92:83.

W radomskiej ekipie brylował Jakub Zalewski, autor 18 punktów. Dla zespołu z Pomorza najlepiej spisał się Jamahl McMurray, zdobywca 25 punktów i 6 zbiórek.

fot. Marcin Chyła
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *