Ślęza triumfuje nad mistrzem Polski, Zagłębie rozbija Polonię

W 3.serii meczów Orlen Basket Ligi Kobiet doszło do kilku ciekawych rozstrzygnięć. Ślęza Wrocław w Gdyni pokonała aktualne mistrzynie Polski, a MB Zagłębie Sosnowiec rozbiło w Warszawie miejscową Polonię. Zwycięską passę trzymają zawodniczki Contimax MOSiR-u Bochnia, ogrywając Wisłę Kraków.

KSSSE Enea AJP Gorzów — Isands Wichoś Jelenia Góra 102:47 Statystyki

Gorzowianki nie dały większych szans podopiecznym trenera Rafała Sroki na wygranie rywalizacji. Już po pierwszej części koszykarki Dariusza Maciejewskiego ustawiły spotkania pod swoją kontrolę przy pomocy trafień Courtney Hurt (14 pkt, 7 zb), Magdaleny Kloski (23 pkt, 6 prz), a także Ashley Owusu (10 pkt, 2 zb). Akademiczki po ubiegłotygodniowym triumfie pod zaciętej walce ze Ślęzą zaliczyły bardzo pewne zwycięstwo nad jeleniogórską drużyną, wygrywając różnicą 55 punktów. U przyjezdnych 15 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki odnotowała Agata Stępień.

Enea AZS Politechnika Poznań — Artego Bydgoszcz 74:70 Statystyki

Po bardzo ciekawej walce triumf odniosły poznańskie akademiczki nad Artego Bydgoszcz, lecz o nie musiały powalczyć do samego końca. W pierwszej kwarcie głównie za sprawą udanych prób Jovanny Popović (16 pkt, 4 zb), Aleksandry Pszczolarskiej (10 pkt) czy również Jessiki Carter (17 pkt, 10 zb) poznanianki miały zapas ośmiu punktów. Sytuację bydgoszczanie w kolejnej ćwiartce poprawiały Karina Michałek (17 pkt, 5 zb), Asiah Jones (18 pkt, 7 zb) oraz Wiktoria Sobiech. Zaraz po wykorzystanych rzutach wolnych Mailis Pokk, Artego miało tylko punkt straty. Ostatecznie po udanym wjeździe pod obręcz Pszczolarskiej, Enea AZS do przerwy prowadziła 44:41.

Przez parę chwil na początku trzeciej części bydgoską ekipę na przód wyprowadziły udane próby Michałek oraz Pokk. Jednakże 12-punktowy serial gospodyń w wykonaniu m.in. Popović oraz Haegenbarth sprawił, że powróciły na prowadzenie z zapasem dziesięciu punktów (60:50). Jednakże to nie był koniec emocji, bo kolejne punkty ze strony Pokk, Michałek i Jones pozwoliły ekipie znad Brdy na 56 sekund przed końcową syreną dojść do gospodyń na dwa punkty (71:69). Koniec końców poznaniakom pomogły połowicznie wykorzystane rzuty wolne Carter, Piaseckiej oraz Popović dające trzecie zwycięstwo.

SKK Polonia Warszawa — MB Zagłębie Sosnowiec 59:103 Statystyki

Zagłębie bardzo wysoko triumfowało w Warszawie nad SKK Polonią, rzucając jej aż 103 punkty. Już w pierwszej części sosnowiczanki zaznaczyły swoją przewagę dzięki celnym rzutom Sydney Taylor, Klaudii Niedźwiedzkiej czy również Matei Tadić, prowadząc 30:15. Później ekipie Piotra Gliniaka grało się znacznie łatwiej, bo w następnych częściach jedynie powiększały swoją przewagę. Świetną rywalizację rozegrała ponownie Sydney Taylor, rzucając 30 punktów. Matea Tadić dodała 19 punktów, a 16 punktów i 11 zbiórek zapisała w swoich statystykach Catherine Reese. Dla warszawianek 20 punktów rzuciła Tereza Vitulova.

Contimax MOSiR Bochnia — Wisła Kraków 83:75 Statystyki

Zawodniczki Contimaxu MOSiR Bochnię można pomału nazwać „objawieniem sezonu”, bo w swym trzecim, ligowym starciu były lepsze od „Białej Gwiazdy”. Bochnianki budowały swoją przewagę już na początku zmagań dzięki celnym rzutom Martyny Walczak (21 pkt, 11 zb), Darii Dubniuk (22 pkt, 10 zb, 5 as), a także Britney Jones, dając im początkowo ośmiopunktową zaliczkę. W drugiej części celnymi trójkami częstowały krakowianki Alicja Jarząb oraz Jowita Ossowska. Późniejsze odpowiedzi ze strony Ja’Leah Williams, Taylor Williams, a także Julii Niemojewskiej nie wystarczyły krakowiankom do nadrobienia zaległości. Gospodynie prowadziły do przerwy 40:29.

Krakowski zespół w trzeciej odsłonie niwelował zaległości dzięki następnym punktom Ja’Leah Williams, a także trójkom Martyny Stasiuk, doprowadzając w połowie tej części do dwupunktowej straty (48:46). Bocheński zespół przed końcem trzeciej kwarty wrócił do wyższego prowadzenia głównie po udanych zagraniach Dubniuk oraz Walczak. Obie zawodniczki odnotowały w tej rywalizacji double-double. W krakowskim zespole 26 punktów i 5 zbiórek zdobyła Ja’Leah Williams, a 14 „oczek” i 11 zbiórek dodała Taylor Williams.

VBW Gdynia — 1KS Ślęza Wrocław 70:78 Statystyki

Jedno z ciekawszych spotkań dostaliśmy w Gdyni, gdzie zwycięsko wyszły zawodniczki Ślęzy Wrocław. Od początku zmagań żadna z ekip nie wypracowywały kilkupunktowej zaliczki, która umożliwiłaby złapanie oddechu. Wrocławianki w pierwszej części gry mogły liczyć na udane rzuty Aleksandry Zięmborskiej oraz Aleksandry Mielnickiej. Natomiast w gdyńskim zespole dobrze funkcjonowały Anna Jakubiuk, Liliana Banaszak oraz Ruth Hebard (17:17). Do niemal końcowych fragmentów pierwszej połowy oglądaliśmy zacięte widowisko. Dopiero dzięki trójkom Digny Strautmane oraz Mehryn Kraker, podopieczne Arkadiusza Rusina prowadziły 37:33.

W trzeciej części dość często dochodziło do zmian prowadzenia, ale gdynianki w drugiej części tej kwarty osiągnęły siedmiopunktowe prowadzenie po wykorzystanych okazjach przez Barborę Wrzesińską oraz Ruth Hebard. Trzecią część zawodów domknęła Mielnicka, trafiając dla wrocławianek zza łuku (57:53). Wrocławską ekipę ponownie na przód wyprowadziły: trójkami Kraker oraz Fiszer, a trochę później punkty dołożyła Davis. Gdynianki reagowały łatwymi punktami Jakubiuk oraz Wrzesiński (68:68). Mimo tego kluczem otwierającym zwycięstwo dla wrocławianek były łatwe punkty Mielnickiej, Starutmane, a także Davis. Gdynianki do końcowej syreny nie znalazły skutecznej recepty na odwrócenie rywalizacji. Aleksandra Mielnicka spędziła pełne 40 minut, notując w tym czasie double-double w postaci 14 punktów oraz 14 zbiórek. 13 punktów i 4 zbiórki dodała Gmrice Davis. W zespole z Gdyni wyróżniały się Ruth Hebard – 16 punktów oraz 11 zbiórek oraz Anna Jakubiuk – 18 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty.

AZS UMCS Lublin — Energa Toruń 76:61 Statystyki

Lublinianki zaliczyły przyzwoity triumf nad Energą Toruń, ale trzecia wygrana nie łatwo im przyszła. W premierowej odsłonie kilkupunktową zaliczkę dla gospodyń dawały trafienia Dominiki Ullmann (15 pkt, 3 zb) oraz Markeishy Gatling (17 pkt, 8 zb) (15:7). Jednakże torunianki umiały w końcówce tej części nie tylko odrobić zaległości, ale również wyjść na przód. Dzięki trafieniom Sary Sageger (11 pkt) oraz Asianae Johnson (22 pkt, 5 zb, 5 as) prowadziły po 10 minutach 16:15. Podopieczne Karola Kowalewskiego złapały rytm w następnej części głównie po zagraniach Robbi Ryan oraz Laury Gil. Koszykarkom z Koziego Grodu dotrzymywały kroku jedynie Asianae Johnson oraz Sarah Sageger. Finalnie po celnym trafieniu spod kosza Gatling, AZS UMCS prowadził po pierwszej połowie 32:27.

W drugiej połowie obejrzeliśmy dużą lepszą grę lublinianek jaką prezentowały w czwartkowym, domowym spotkaniu przeciwko serbskiemu UŽKK Student Niš. Dużo zespołowej gry, agresywniejsza obrona i konsekwentnie wykorzystane okazje przez m.in. Ullmann, Gatling, Gil czy też Adamczuk sprawiły, że lubelska ekipa powiększała swój dystans do torunianek. Lubelskie akademiczki obok Enea AZS Politechniki Poznań i Contimax MOSiR Bochni są niepokonanymi zespołami po trzeciej, rozegranej serii gier w ekstraklasie.

fot. Orlen Basket Liga Kobiet (fanpage)
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *