HydroTruck Radom triumfował w Derbach Mazowsza rozgrywanych na warszawskim Kole! Na rozpoczęcie niedzielnych meczów 31.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, zespół Roberta Witki pokonał wyjazdowo KKS Polonię Warszawa 87:73
KKS Polonia Warszawa — HydroTruck Radom 73:87 Statystyki
Znacznym faworytem derbów Mazowsza byli warszawianie, którzy mają „matematyczne” szanse na wejście do play-off. Natomiast radomianie nie mieli zbyt wiele do stracenia, aby chociaż zrewanżować się stołecznej ekipy. Początkowo celne trójki Patryka Wydry, Daniela Walla oraz Maksyma Miroshnychenko sprawiły, że HydroTruck miał zapas sześciu punktów (3:9). Sytuację próbowali poprawiać Jayden Coke-Dominigue, Patryk Pełka oraz Jakub Osiński, ale celnymi trójkami reagowali Bartosz Ciechociński oraz Maksym Miroshnychenko. Następne punkty ukraińskiego play-makera sprawiły, że radomianie mieli zaliczkę dziewięciu „oczek” (10:19). Wynik próbowali odmienić Przemysław Kuźkow oraz Adrian Kordalski, ale sprawnie z pomalowanego pola reagował Nikodem Biliński. HydroTruck po pierwszej kwarcie wygrywał 23:15.
W następnej ćwiartce aktywność Ciechocińskiego i Miroshnychenko kontrolowały korzystny wynik dla radomian. Sytuację próbowali co prawda zmieniać Kuźkow oraz Gurtatowskiego, lecz to było wciąż za mało. Po następnych punktach Miroshnychenko oraz Siemianiuka, HydroTruck odskoczył na dwanaście punktów (20:32). Pokrótce pięcioma punktami z rzędu popisał się Coke-Dominigue, ale kolejnymi trafieniami zza linii 6,75m częstowali Siemianiuk oraz Zalewski. Polonistom pomagały jedynie pojedyncze zrywy Pełki oraz Kordalskiego. Mimo wszystko po pierwszej połowie HydroTruck zasłużenie prowadził na Kole 44:29.
DRUGA POŁOWA
Po dłuższej przerwie warszawską ekipę ciągnął w ataku Kuźkow, ale z pola trzech sekund nie mylili się Miroshnychenko oraz Ciechociński. Po czteropunktowym zagraniu 26-letniego rzucającego, a także trójce Pełki, Polonia miała już stratę dziewięciu punktów (41:50). Przez parę chwil dwucyfrową różnicę przywróciły udane próby Wydry i Walla, ale mocno aktywni w punktowaniu byli Pełka oraz Coke-Dominigue. Następne punkty Kanadyjczyka i piąta trójka Pełki sprawiły, że stołeczni złapali kontakt z HydroTruckiem, przegrywając trzema punktami (55:58). Finalnie radomianie powrócili do kilkupunktowego prowadzenia po wolnych Siemianiuka oraz trójce Zalewskiego. Na decydujące dziesięć minut HydroTruck schodził z parkietu, prowadząc 63:57.
Na początku czwartej części skutecznymi wjazdami popisywali się Ciechociński oraz Miroshnychenko. Następne łatwe punkty Siemianiuka sprawiły, że gracze w granatowym trykocie mieli zapas dziesięciu punktów (59:69). Połowę tej zaliczki skutecznie odrabiał Kuźkow, ale kolejnym udanym wjazdem odpowiedział Miroshnychenko. Po wykorzystanej próbie zza łuku Wydry oraz łatwych punktach Ciechocińskiego, HydroTruck uciekł na jedenaście punktów. Tej dwucyfrowej przewagi warszawianie nie potrafili już zmniejszyć. Radomianie w pełni kontrolowali widowisko na stołecznym Kole, pokonując KKS Polonię Warszawa 87:73.
W radomskim zespole brylował Maksym Miroshnychenko, autor 21 punktów, 5 zbiórek i 4 asyst. Dla „Czarnych Koszul” 24 punkty zaaplikował Przemysław Kuźkow.
fot. KW
WK
