Isetia zatrzymuje Żubry, dogrywka w Mińsku Mazowieckim

Największą niespodzianką 19.kolejki na Mazowszu była wygrana stołecznej Isetii nad białostockimi Żubrami. Sporo emocji także w Mińsku Mazowieckim, gdzie po dodatkowym czasie zwyciężyły wołomińskie Byki. Większość pozostałych meczów kończyła się zwycięstwami gości.

DOGRYWKA W MIŃSKU MAZOWIECKIM, SENSACJA W WARSZAWIE

Emocje do ostatniej sekundy trzymały w Mińsku Mazowieckim, gdzie o ważnym zwycięstwie Speed Sport Zec Byki Wołomin zadecydowała dogrywka. W dodatkowym czasie niezastąpieni byli Jakub Brandys, a także Krzysztof Szemieta. Pierwszy z nich zakończył mecz na 30 punktach i 8 asystach, natomiast Szemietę dzieliły jedynie dwie asysty do zdobyczy triple-double (27 pkt, 15 zb, 8 as). W ten sposób wołominianie dopisali siódme zwycięstwo ligowe, pokonując Bank Spółdzielczy 116:108.

Dzień później padła większa niespodzianka, bo Isetia Białołęka Warszawa umiała ograć Eneę Żubry Chorten Białystok. Zawodnicy Pawła Machynii potrafili walczyć z faworytami jak równy z równym, prowadząc po trzeciej odsłonie jednym punktem (65:64). Kluczowa okazała się ostatnia kwarta, w której na początku świetnie spisywali się Patryk Jankowski oraz Kacper Rogowski. Isetia uciekła na dwucyfrowe prowadzenie (76:64), którego już nie oddali do końcowej syreny, zwyciężając ostatecznie 91:76. Jankowski zainkasował dla Isetii 25 punktów i 7 zbiórek. Dla Żubrów 25 punktów i 5 zbiórek dał Karol Obarek, który przedwcześnie musiał opuścić parkiet za przekroczony limit fauli.

W Legionowie zawodnicy Łukasza Pacochy postawili trudne Zniczowi Basket Pruszków, który ostatecznie wywiózł komplet punktów. Po pierwszej połowie pruszkowianie znacznie prowadzili 43:25, aby w drugich dwudziestu minutach oddać inicjatywę gospodarzom. Pod koniec zmagań po trafieniach Mikołaja Motela, Sylwestra Kusa oraz Przemysława Słoniewskiego jedynie pięć „oczek” dzieliły obie ekipy (76:81). Finalnie najważniejsze punkty na wagę 18.zwycięstwa trafiali Hubert Miłak, Bartosz Proczek oraz Mateusz Itrich. W ekipie Znicza 20 punktów i 6 zbiórek dał Bartosz Proczek. Dla Legionu 25 punktów zgarnął Sylwester Kus.

KSIĘŻAK LEPSZY OD REZERW LUBELSKIEGO STARTU

Jedynym zespołem, który w ubiegły weekend obronił swój parkiet był… Księżak Łowicz. Łowiczanie nie mieli tak łatwej przeprawy z rezerwami Startu Lublin, prowadząc do przerwy jedynie czterema punktami (40:36). W trzeciej odsłonie gospodarzom udało się uciec na siedemnaście punktów głównie dzięki akcjom Mateusza Fatza, Marcina Uliczki, a także Bartosza Dylika. Lublinianie nie składali broni, co potwierdzali swoimi trafieniami Alan Duda, Michał Turewicz oraz Wiktor Kępka. Dzięki ich zagraniom gracze z Koziego Grodu tracili zaledwie dwa posiadania do Księżaka (77:72). W końcowych fragmentach zadecydowało doświadczenie Księżaka, a ważne punkty aplikował Uliczka. Mateusz Fatz ukończył mecz na 29 punktach i 14 zbiórkach. Alan Duda dał dla przyjezdnych 26 punktów i 5 zbiórek.

KKS Tur Basket Bielsk Podlaski wrócił na zwycięskie tory, choć musiał mocno napracować się na wygraną ze stołeczną Ochotą. Skutecznie zagrał Łukasz Kuczyński (14 pkt, 6 zb) przy wsparciu Mariusza Rapuchy (13 pkt, 5 zb, 4 as) oraz Aarona Weresa (12 pkt, 5 as). Zawodnicy Rafała Króla trafili trzynaście trójek, wygrywając przy tym tablicę 42:34. Dla Ochoty 20 punktów rzucił Wojciech Falkowski.

PEWNE ZWYCIĘSTWA PRZYJEZDNYCH EKIP

W pewnym stylu zawodnicy Trójki Żyrardów poradzili sobie na wyjeździe z Sokołem Grupą Avista. Podopieczni Piotra Sochackiego zamknęli drogę miejscowym po zmianie stron, wygrywając trzecią część 26:15. Najlepiej w żyrardowskiej ekipie wypadł Damian Orębski, zdobywca 29 punktów i 8 zbiórek. 13 punktów i 7 zbiórek dodał Marcin Wieczorkowski. Po stronie miejscowych żaden z zawodników nie przekroczył dwucyfrowej bariery.

Równie pewnie triumfowała na wyjeździe Lublinianka KUL, rozbijając Zielonych Kanonierów. Efektowna, a zarazem produktywna dla przyjezdnych była ostatnia kwarta (28:10), w której fajnymi zagraniami popisywali się Maksymilian Siwik oraz Roger Ray. Amerykański rozgrywający znów był najlepszym zawodnikiem w ekipie Przemysława Łuszczewskiego, zapisując na swoje konto 23 punkty, 8 zbiórek i 6 asyst. Dla miejscowych pod nieobecność Filipa Maciejewskiego najlepszym strzelcem był Wojciech Jasiewicz, zdobywca 20 punktów.

Wysoko swój mecz wygrywa także Energa Basket Warszawa, która w każdej kwarcie powiększała swoją dominację nad Kolejarzem Basket Radom. Dla ekipy Axela Olesiewicza, 18 punktów i 4 zbiórki zainkasował Mateusz Bryniarski. Natomiast dla Kolejarza 12 punktów i 7 zbiórek odnotował Wiktor Siemianiuk.

Oto wyniki 19.kolejki meczów w 2.Lidze Mężczyzn w grupie mazowieckiej:
Bank Spółdzielczy Mińsk Maz. – Speed Sport Zec Byki Wołomin 108:116 (po dogr.)
Isetia Białołęka Warszawa – Enea Żubry Chorten Białystok 91:76
KS Legion Legionowo – Znicz Basket Pruszków 79:86
MKS Ochota Warszawa – KKS Tur Basket Bielsk Podlaski 80:91
Sokół Grupa Avista Ostrów Maz. – UKS Trójka Żyrardów 49:67
Księżak Łowicz – Start II Lublin 85:78
Profbud Legia Warszawa – Lublinianka KUL Basketball 61:88
Kolejarz Basket Radom – Energa Basket Warszawa 52:89

fot. Isetia Basketball Team
Red.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *