SKS Fulimpex Starogard Gdański zaliczył udany wyjazd do Wrocławia! Na otwarcie 9.kolejki gier Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, zespół Darko Radulovicia pokonał WKK Active Hotel Wrocław 82:71.
WKK Active Hotel Wrocław — SKS Fulimpex Starogard Gdański 71:82 Statystyki
Całkiem niezłe wejście w rywalizację mieli wrocławianie, którzy po udanych akcjach Michała Kroczaka, Bradley Waldowa oraz Karola Prochorowicza mieli zapas trzech punktów. Po przeciwnej stronie z pomalowanego pola odpowiadali Damian Jeszke oraz Mateusz Bartosz. Trochę później po celnej trójce Bartosza Majewskiego i kolejnych podkoszowych zagraniach Mateusza Bartosza, to goście mieli zapas nawet siedmiu punktów (9:16). Mimo tego skutecznie odgryzali się Jakub Koelner oraz Maksymilian Zagórski, zmniejszając większą część strat dzięki której kociewski zespół prowadził po 10 minutach jedynie jednym punktem (18:19).
Początek drugiej części był znacznie wyrównany, bo dochodziło do paru zmian prowadzenia. Wciąż minimalną przewagę posiadali przyjezdni po m.in. wykorzystanych rzutach wolnych Sebastiana Kowalczyka czy również łatwych punktach spod obręczy Mateusza Bartosza. Mimo tego spory wkład w punktowaniu dla wrocławian wkładali Bradley Waldow oraz Karol Prochorowicz, dając swojej ekipie kontakt z miejscowymi (29:31). Przełomowy moment nastąpił od połowy tej ćwiartki, gdy z pomalowanego pola raz za razem punktował Arkadiusz Adamczyk. Głównie dzięki niemu kociewska ekipa wypracowała sobie dziewięciopunktową zaliczkę, której nie wydarli sobie do przerwy. Po łatwych punktach z rzutów wolnych De’Monte Buckinghama, SKS wygrywał po pierwszej połowie 42:34.
Druga połowa potwierdziła, że starogardzianie w piątkowym pojedynku byli w lepszej dyspozycji. Potwierdziły to kolejne udane wejścia pod tablicę Buckinghama oraz Jeszke. A co więcej silny skrzydłowy poczęstował gospodarzy trafieniem zza łuku. Wrocławianie odpierali udane rzuty gości łatwymi punktami Waldowa i Galewskiego, ale to nie wystarczyło na jakąkolwiek rywalizację. Celna trójka Adriana Kordalskiego z początku czwartej kwarty dawała Diabłom nawet szesnastopunktowe prowadzenie (54:70), którego nie roztrwonili do końcowej syreny.
Starogardzki zespół mimo przegranej zbiórki na tablicy znacznie lepiej radził sobie w polu trzech sekund (60,5 %), a także niemal bezbłędnie wykorzystywał rzuty wolne (88,2%). Do ósmego zwycięstwa poprowadzili Mateusz Bartosz (18 punktów i 8 zbiórek) oraz Damian Jeszke (14 punktów i 6 zbiórek), co umocniło ich w górnych rejonach tabeli Pekao S.A. 1.Ligi. Dla WKK double-double popisał się Bradley Waldow (23 punkty i 13 zbiórek), a 15 punktów i 7 zbiórek dopisał Maksymilian Zagórski.
fot. Karolina Bąkowicz
KW
