Koronacja odroczona na 3 dni! ŁKS doprowadza do piątego meczu!

ŁKS Coolpack Łódź doprowadza do piątego, finałowego meczu w Bank Pekao S.A. 1.Lidze Mężczyzn! W czwartym, finałowym starciu podopieczni Nikoli Avramovicia pokonali Enea Abramczyk Astorię Bydgoszcz 88:69.

ŁKS Coolpack Łódź 88 : 69 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz

Łodzianie dzięki udanym wjazdom pod obręcz Marcela Ponitki oraz Jakuba Motylewskiego bardzo szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie (8:0). Słabszy fragment bydgoskiej ekipy przerwała udana próba zza łuku Karola Gruszeckiego. Następne punkty 36-letniego skrzydłowego sprawiły, że Asta miała do odrobienia cztery punkty (9:5). Nieco później w łódzkim zespole uruchomili się Aleksander Lewandowski oraz Jaquan Carlos, ale sprawnie im wtórowali Marcin Nowakowski oraz Karol Gruszecki. Po trójce Michała Chylińskiego z lewego rogu oraz wjeździe pod obręcz Karola Kamińskiego, Astorii udało się po pierwszy wyjść na prowadzenie (13:14). Do końca tej części rezultat odmieniał się dwukrotnie. Finalnie po łatwo zdobytych punktach przez Chylińskiego i efektownym dunku Adama Kempa, ekipa znad Brdy po 10 minutach prowadziła 20:15.

Na początku drugiej kwarty mieliśmy równą wymianę ciosów, w której na trafienia Marcela Ponitki trójkami odpłacali się Marcin Nowakowski oraz Karol Gruszecki (22:26). Obu ekipom w kolejnym fragmencie gry brakowało lepiej wykończonych akcji. Dopiero po odpowiedziach Dominika Grudzińskiego i Jaquana Carlosa, ŁKS miał tylko punkt straty do Astorii. Zaraz po udanym wejściu pod tablicę Carlosa, biało-czerwono-biali minimalnie wyszli na przód (29:28). Pokrótce znów oglądaliśmy zacięta wymianę koszy z obu stron. Na celne próby Carlosa, Lewandowskiego i Grudzińskiego szybko reagowali Nowakowski oraz Kimbrough. Finalnie łódzkiej ekipie przed przerwą udało się odbić prowadzenie, głównie dzięki trafieniom Jaquana Carlosa. W ten sposób po 20 minutach pojedynku ŁKS wygrywał z Astorią 41:38.

Drugą połowę zawodów otworzyła udana próba zza łuku Chaunceya Collinsa, ale szybką receptę na nią znaleźli Adam Kemp oraz Karol Kamiński (44:43). Mimo tego korzystnego wyniku dla łódzkiej drużyny pilnowali Ponitka oraz Kulon. Po jego celnej trójce, ekipa Nikoli Avramovicia odskoczyła na osiem punktów (51:43). Bydgoszczanie w tym czasie mieli problemy z przebiciem się przez strefę podkoszową, co skutecznie wykorzystał Marcel Ponitka, punktując spod tablicy. Sytuację przyjezdnych próbował poprawić Karol Kamiński, ale z rzutów wolnych nie mylili się Marcel Ponitka oraz Aleksander Lewandowski. Po trójce Ponitki, łódzka ekipa miała zapas 12 punktów (60:48). Mimo celnej trójki Marcina Nowakowskiego, kolejne punkty Jaquana Carlosa sprawiały, że ŁKS po 30 minutach wygrywał 62:51.

W czwartej kwarcie celne rzuty Carlosa i Lewandowskiego podwyższyły przewagę łodzian do siedemnastu punktów (69:52). Karol Kamiński wraz z Karolem Gruszeckiego próbowali jeszcze przywrócić bydgoską ekipę do rywalizacji, ale ich zamiary skutecznie uniemożliwiały udane próby Dominika Grudzińskiego oraz Marcela Ponitki (79:60). Do końcowej syreny niewiele się już zmieniało, a obaj szkoleniowcy wprowadzili rezerwowych zawodników. Ostatecznie ŁKS Coolpack Łódź utrzymał kontrolę nad widowiskiem, wygrywając 88:67.

Najlepiej dla ŁKS-u Coolpack punktowali Marcel Ponitka (20 punktów i 9 zbiórek) oraz Jaquan Carlos (20 punktów i 6 asyst). Dla Astorii 20 punktów zaaplikował Karol Kamiński, a 16 „oczek” dorzucił Marcin Nowakowski. W ten sposób zwycięzcę całych rozgrywek Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn poznamy w najbliższą środę.

Pełne statystyki meczu


KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *