Kosynierka obroniona, udane rewanże Żaka i Polonii

Środowa, 20.kolejka na zapleczu ekstraklasy już za nami. WKS Śląsk II Wrocław wciąż niepokonany na własnym terenie. Wrocławianie po dogrywce pokonali Politechnikę Opolską. MKKS Żak Koszalin i KKS Polonia Warszawa zaliczyły udane rehabilitację nad: katowickim Mickiewiczem i bydgoską Astorią. Jak potoczyły się pozostałe spotkania?

REHABILITACJE POLONII I ŻAKA

Zawodnicy „Czarnych Koszul” zrehabilitowały się z nawiązką katowickiemu Mickiewiczowi, wygrywając 94:79. W premierowej odsłonie dzięki doskonałym zagraniom Erica Williamsa, Damiana Cechniaka i Maksymiliana Motela, podopieczni Jakuba Pendrakowskiego wygrywali 33:16. Jednak z każdą następną minutą podopieczni Łukasza Szczypki pomału wracali do gry głównie dzięki udziale Daniela Oladapo. Po trójce Mikołaja Ratajczaka, a także punktach spod tablicy Stanisława Helińskiego, Polonia miała po ponad połowie czwartej kwarty sześciopunktową zaliczkę (73:79). Kluczowe okazał się dobry fragment w ataku Przemysława Kuźkowa, który dał z powrotem dwucyfrowe prowadzenie dla stołecznych (75:88). Williams w swoim debiucie zaliczył 23 punkty, 8 zbiórek i 4 asysty. Dla Mickiewicza, 34 punkty i 11 zbiórek dał Daniel Oladapo.

W Koszalinie bliżej zwycięstwa była Astoria, która na decydującą odsłonę schodziła z 10-punktowym prowadzeniem. Jednak koszalinianom udało się w ostatnich dziesięciu minutach (28:14) odmienić całe zawody. Na odrobienie zaległości okazały się trafienia zza łuku Błażeja Czerniejewicza i Macieja Szewczyka. Natomiast na prowadzenie miejscowych wyprowadziły: wykorzystane rzuty wolne Wiktora Rajewicza, dwie tróje Szymona Pawlaka, a także akcja 2+1 Williama Kondrata (66:61). Czarno-czerwoni walczyli dzielnie o przechylenie szali zwycięstwa przy pomocy trafień Filipa Zegzuły, Michała Pluty oraz Rohndella Goodwina. Kropkę nad „i” postawił rzutami wolnymi Kondrat. 24-letni skrzydłowy ukończył mecz na 22 punktach i 12 zbiórkach. Dla pokonanych 14 „oczek” rzucił Michał Pluta.

KOSYNIERKA OBRONIONA, REWANŻ MIASTA SZKŁA

Dwie różne połowy mieliśmy we wrocławskiej Kosynierce. Przed przerwą podopieczni Łukasza Grudniewskiego uzyskali 19-punktową zaliczkę dzięki punktom Joe’a Bryanta Jr., a także trójkom Szymona Nowickiego, Aleksandra Leńczuka oraz Karola Kankowskiego. W trzeciej kwarcie Politechnika ostro wzięła się do roboty, a mocno w nadrobieniu zaległości pomagali Michał Jodłowski, Michał Lis, a także Adam Kaczmarzyk. Po udanym półdystansie Dominika Rutkowskiego już jedynie dwa „oczka” dzieliły obie ekipy (60:58). W decydującej partii szala przechylała się z jednej strony na drugą. Dzięki następnym punktom Rutkowskiego, Lisa, Białachowskiego i Maciejaka opolanie wyszli na +7. Wrocławianie odwdzięczyli się run 11:0, który po trafieniu Nowickiego przywrócił gospodarzom inicjatywę. Ostatecznie do dodatkowych emocji doprowadził Jakub Kobel, trafiając na remis trójkę.

W dodatkowym czasie lepszy początek mieli podopieczni Roberta Skibniewskiego, którzy po celnych rzutach Lisa, a także Kaczmarzyka odskoczyli na 7-punktową zaliczkę (83:90). Jednak w najważniejszych fragmentach miejscowi mogli liczyć na Leńczuka oraz Bryanta. Głównie dzięki ich zagraniom rezerwy Wicemistrza Polski obroniły swoje terytorium. Joe Bryant Jr. ustrzelił 35 punktów, 6 zbiórek i 6 asyst. Dla Politechniki 25 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty dał Michał Lis.

W Krośnie, Miasto Szkła odwinęło się za wyjazdowe spotkanie z Eneą Basket Poznań, wygrywając u siebie 80:69. Ostatnią kwartę krośnianie wygrali 21:15, budując po trafieniach Mylesa Rasnicka, Radosława Trubacza i Huberta Łałaka nawet 15-punktową zaliczkę. Poznaniacy do końcowej syreny nie potrafili w jakikolwiek sposób nadrobić zaległości. Rasnick uzbierał dla Miasta Szkła 20 punktów i 5 zbiórek. Dla Enei 18 punktów zdobył Brandon Randolph.

Niedźwiadki walczyły w Wałbrzychu z miejscowym Górnikiem jak równy z równym, prowadząc do przerwy jednym punktem. Jednak biało-niebiescy w drugiej połowie byli już znacznie skuteczniejsi. Mocno w tym zwycięstwie pomagały celne rzuty Piotra Niedźwiedzkiego, Krzysztofa Jakóbczyka, a także Witalija Kowalenko. Ostatni z nich zaliczył doskonały występ, aplikując 20 punktów i 5 zbiórek. Dla Niedźwiadków 18 punktów i 10 zbiórek dał Maximilian Egner.

STRZELANINA NA KOCIEWIU, AGH I WKK BLISKO WYGRANEJ

W Starogardzie Gdańskim dostaliśmy bardzo dobry spektakl w ofensywie, a zwycięsko z niego wyszli „Czarodzieje z Wydm”. Rywalizację całkowicie zdominował Damian Pieloch, aplikując aż siedem trójek. 34-letni skrzydłowy zdobył dla swojej ekipy 33 punkty i 6 zbiórek. Wspierali go Remon Nelson (27 pkt, 10 as), a także Daniel Ziółkowski (19 pkt). Dla Kociewskich Diabłów 31 punktów i 6 asyst dał Samir Stewart. Starogardzianie byli słabsi na desce (30:38), a także słabszą skuteczność zza łuku od przyjezdnych.

Z „dalekiej podróży” w Tychach wróciło WKK Active Hotel Wrocław, bo przed końcem pierwszej połowy po akcji 2+1 Szymona Walskiego, GKS prowadził 51:29. Szaloną pogoń za miejscowi rozpoczęli Jakub Koelner, a także Jakuba Patoka i Patryk Rosołowski. Dzielnie dwucyfrowej zaliczki pilnowali m.in. Maciej Koperski, Maksymilian Duda czy też Karol Kamiński. Dopiero na 28 sekund przed końcem meczu po trafieniach Mikołaja Kowalczyka, Krzysztofa Kempy, a także Mikołaja Stopierzyńskiego (21 pkt) realnie wrócili do gry (93:91). Potem z rzutów wolnych przymierzył Bożenko, ale parę sekund później znów na jedno posiadanie przybliżył Kowalczyk. Następnie po faulu Jakuba Patoki na przedłużonej linii stanął Koperski, trafiając połowicznie rzuty wolne. Szansę na doprowadzenie do dogrywki miał Stopierzyński, lecz jego trzypunktowa próba była nieudana. Ostatecznie to tyszanie wygrali całe zawody 96:93. Po 16 punktów dla tyszan rzucili Karol Kamiński oraz Maciej Koperski.

Blisko zwycięstwa przed własną publicznością byli koszykarze AZS-u AGH Kraków, którzy ostatecznie musieli ponownie uznać wyższość HydroTrucka Radom. Premierową odsłonę podopieczni Tomasza Zycha wygrali 27:14, aby pomału w kolejnych częściach oddać radomianom. W połowie czwartej kwarty po akcji 2+1 Mikaela Laihonena oraz punktów spod tablicy Bartosza Ciechocińskiego, HydroTruck po dłuższym czasie był na przodzie (75:76). Inicjatywę starał się przejąć Damian Ciesielski, ale w decydujących momentach Bartosz Ciechociński oraz Mikael Laihonen trafiali ważne punkty. W zespole gości najskuteczniejszy był Darren Williams, zdobywca 20 punktów, 12 asyst, a także 7 zbiórek. Dla AGH 16 punktów i 5 zbiórek zdobył Rafał Komenda.

Decka Pelplin bez Thomasa Davisa poradziła sobie w Międzychodzie z miejscowym Sokołem. Kluczem do zwycięstwa okazała się druga, a także trzecia część, w której bardzo dobrą dyspozycję dnia miał Patryk Kędel przy wsparciu od Romana Janika, Filipa Stryjewskiego, a także Maksymiliana Formelli. Środkowy skończył mecz na 22 punktach i 5 zbiórkach. Dla Sokoła 26 punktów rzucił Mikołaj Smarzy.

Wyniki meczów 20.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn:
AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice – KKS Polonia Warszawa 79:94
MKKS Żak Koszalin – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 70:66
WKS Śląsk II Wrocław – Weegree AZS Politechnika Opolska 99:97 (po dogr.)
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 87:69
Miasto Szkła Krosno – Enea Basket Poznań 80:69
SKS Fulimpex Starogard Gdański – Sensation Kotwica Kołobrzeg 99:107
GKS Tychy – WKK Active Hotel Wrocław 96:93
AZS AGH Kraków – HydroTruck Radom 81:86
MKS Mana.lake Sokół Marbo Międzychód – Decka Pelplin 75:93

fot. Marcin Chyła
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *