Kotwica Port Morski Kołobrzeg po zaciętym boju ogrywa WKK Active Hotel Wrocław! W niedzielny wieczór podopieczni trenera Rafała Franka pokonali wrocławski zespół 76:70
WKK Active Hotel Wrocław — Kotwica Port Morski Kołobrzeg 70:76 Statystyki
Początek rywalizacji należał do kołobrzeżan, którzy po celnych próbach Pawła Dzierżaka i Szymona Długosza prowadzili 7:2. W krótkim odstępie czasu zaległości unormowali Karol Prochorowicz oraz Michał Kroczak. Nieco później obie ekipy zdobywały seriami punkty. Ze strony wrocławian brylował Tomasz Ochońko, zaś po drugiej stronie skuteczny był Filip Małgorzaciak. Finalnie po połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych Pawła Dzierżaka, gracze z Kołobrzegu wygrywali po pierwszej kwarcie 18:15.
W pierwszych chwilach drugiej części zespoły wciąż utrzymywały bliski kontakt. Dzięki udanym wejściom pod obręcz Bradleya Waldowa, WKK miało już tylko punkt straty (21:22). Po paru chwilach zespół z Dolnego Śląska wyciągnęli na przód Michał Kroczak, a także Jakub Galewski. Udany rzut z półkola 18-letniego rozgrywającego oraz skuteczne wejście pod obręcz Maksymiliana Zagórskiego sprawiły, że ekipa Łukasza Dziergowskiego miała zapas dziewięciu „oczek” (32:23). Ekipę Rafała Franka do rywalizacji poderwały łatwe punkty Szymona Długosza i Pawła Dzierżaka. Następne punkty 30-letniego rozgrywającego po stracie wrocławskiego zespołu umożliwiły kołobrzeżanom zmniejszenie strat do trzech punktów. Korzystnego wyniku dla wrocławian pilnowali Karol Prochorowicz oraz Bradley Waldow. W ten sposób po pierwszej połowie WKK Active Hotel Wrocław prowadził z Kotwicą Port Morski Kołobrzeg 38:34.
DRUGA POŁOWA
Na początku trzeciej dyszki oglądaliśmy dość wyrównany bój — na udane Dzierżaka i Długosza dobrze reagowali Waldow oraz Kroczak. Dzięki kolejnym punktom spod kosza Pawła Dzierżaka i Szymona Długosza, Kotwica miała stratę jednego posiadania (45:43). W kolejnych akcjach trwała twarda wymiana ciosów, w której ładne wejście pod obręcz Małgorzaciaka zostało zablokowane przez Waldowa. Trochę później dobry wjazd Marcina Dymały przyniósł kołobrzeżanom wyrównanie (49:49). Do końcowych fragmentów trzeciej ćwiartki zespoły na przemian wychodził na przód. Finalnie po wykorzystanych rzutach wolnych przez Maksymiliana Zagórskiego i Michała Kroczaka, WKK na ostatnie dziesięć minut schodziło z trzypunktową zaliczką (58:55).
W czwartej kwarcie kołobrzeżanie powrócili na prowadzenie dzięki trójce Filipa Małgorzaciaka oraz udanemu driverowi Marcina Dymały. Po połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych Szymona Janczaka, „Czarodzieje z Wydm” mieli zapas pięciu „oczek” (58:63). Wrocławianie w tym fragmencie gry mieli problemy z wykańczaniem swoich akcji, ratując się jedynie rzutami wolnymi. Pasmo słabszej gry w ataku przerwał Jakub Patoka, trafiając z półdystansu. Jednakże sprawnie spod tablicy odpowiedział Paweł Dzierżak, zwiększając przewagę Kotwicy do siedmiu punktów (63:70). Wrocławską ekipę trzymali jeszcze w grze Michał Kroczak, Tomasz Ochońko oraz Bradley Waldow. Mimo wszystko kluczowe okazały się punkty Małgorzaciak oraz Szymon Janczak. Ostatecznie Kotwica triumfowała we Wrocławiu 76:70.
Najlepszymi strzelcami kołobrzeskiego zespołu byli Paweł Dzierżak (21 punktów, 6 asyst, 4 zbiórki) oraz Filip Małgorzaciak (19 punktów i 6 zbiórek). Dla WKK 17 punktów i 13 zbiórek uzyskał Bradley Waldow.
KW
