Bears Uniwersytet Gdański Trefl Sopot zaliczył zwycięstwo w Koszalinie! Podopieczni Enrico Kufuora pokonali na wyjeździe MKKS Żak Koszalin 93:78.
MKKS Żak Koszalin — Bears Uniwersytet Gdański Trefl Sopot 78:93 Statystyki
Koszalinianie zaliczyli dobry początek rywalizacji, bo po łatwych punktach spod tablicy Marcina Dymały i Jana Pluty prowadzili 6:1. Nieco później trójki Igora Wadowskiego oraz wykończone zagranie z pomalowanego pola Jakuba Parzeńskiego dały nam wyrównanie. W następnych minutach zespoły wymieniały się równorzędnie ciosami, a także prowadzeniem. Koszalińską ekipę ciągnęli Mikołaj Smarzy oraz Jamahl McMurray, natomiast w ekipie z Trójmiasta sprawnie odpowiadali m.in. Wojciech Czerlonko czy Benjamin Didier-Urbaniak. Lepszą końcówkę premierowej odsłony odnotowali żółto-czarni. Dzięki celnym rzutom Didiera-Urbaniaka i Samca, sopocianie prowadzili po tej części 33:26.
Zaległości w następnej ćwiartce próbowali uregulować Aleksander Lewandowski oraz Marcin Dymała. Jednak w sopockim uczestniczyli aktywnie Kacper Ponitka, Szymon Kiejzik, a także Benjamin Didier-Urbaniak. Trzypunktowe zagranie 18-letniego rzucającego pozwoliło drugiemu garniturowi Trefla osiągnąć 10-punktowy bufor bezpieczeństwa (31:41). W następnym fragmencie koszalinianie przejęli inicjatywę, wymuszając przewinienia sopockiej ekipy. Łatwe okazje do zdobywania punktów wykorzystali Lewandowski oraz Kunc, a McMurray i Dymała kończyli swoje akcje. Tym samym Żak miał do odrobienia trzy punkty (42:45). Do końca pierwszej połowy sopocianom udało się utrzymać minimalną zaliczkę. Finalnie po kolejnych punktach Czerlonko i Wadowskiego, rezerwy Trefla miały do przerwy czteropunktowe prowadzenie (48:52).
Po dłuższej pauzie dostaliśmy równorzędną rywalizację, którą stopniowo przejmowali przyjezdni. Po trójce Mateusza Samca oraz akcji 2+1 Sebastiana Ozdowskiego, drugi zespół Trefla uciekł na jedenaście „oczek” (54:65). Próbę zmniejszenia dystansu podjęli się McMurray oraz Kopycki, ale doskonale ripostowali spod tablicy Czerlonko oraz Wadowski. Finalnie po trójce Mikołaja Smarzego i następnych punktach Marcina Dymały, sopocki zespół prowadził po półgodzinnej grze 72:63.
Żak jeszcze w czwartej kwarcie starał się rzucić wszystko, co miał do dyspozycji. Osiem następnych punktów Smarzego przy wsparciu McMurray’a pozwoliły miejscowym zmniejszyć dystans do ośmiu punktów (73:81). Jednak w najważniejszych minutach rywalizacji goście mogli liczyć na celne rzuty Samca oraz Czerlonko. W ten sposób rezerwy Trefla do końcowej syreny kontrowały widowisko w Koszalinie, wygrywając je 93:78.
W sopockim zespole najskuteczniejszy był Wojciech Czerlonko, autor 19 punktów i 8 zbiórek. Dla Żaka 21 punktów i 6 zbiórek złowił Aleksander Lewandowski.
fot. KW
KW
