Pierwszym pojedynkiem nowego sezonu Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn było starcie SKS-u Fulimpex Starogard Gdański z GKS-em Tychy. Pierwsze ligowe punkty zdobyli podopieczni Jacka Winnickiego, którzy pokonali Trójkolorowych 72:67.
SKS Fulimpex Starogard Gdański — GKS Tychy 72:67 Statystyki
Starogardzianie rozpoczęli z mocnym przytupem, bo od trójki Bartosza Majewski. Później za ciosem szli Mariusz Konopatzki, a także Maciej Nagel. Po efektownym wsadzie środkowego, gospodarze prowadzili 9:0. Tyszanie na swoje pierwsze punkty doczekali się po 180 sekundach gry, gdy z półdystansu trafił Paweł Zmarlak. Jednak trzypunktowym rzutem odwdzięczył się Filip Struski. W późniejszym czasie tyszanie reagowali trójkami Sebastiana Bożenko oraz Michała Lisa. Po łatwych punktach spod obręczy Maksymiliana Dudy, przyjezdni mieli do odrobienia sześć punktów (16:10). Grę gospodarzy odblokował skutecznym floaterem Piotr Lis, ale systematycznie kilkupunktowy dystans zmniejszali Michał Lis oraz Maksymilian Duda. Finalnie po ładnym wjeździe pod obręcz Stanisława Helińskiego, SKS minimalnie prowadził po 10 minutach 19:18.
Podopieczni Tomasza Jagiełki przejęli inicjatywę w drugiej części, a pomagały w tym celne rzuty Konrada Dawdo oraz Maksymiliana Dudy. Późniejsze trójki Helińskiego oraz półdystans Dawdy dały zawodnikom w czarnym trykocie dziesięciopunktowy zapas (23:33). Słabszy fragment w wykonaniu podopiecznych Jacka Winnickiego przerwał trójką Bartosz Majewski, ale następne punkty z pomalowanego pola łapali Szymon Walski i Sebastian Bożenko. Następne pięć punktów dorzucił Michał Lis, które pozwoliły GKS-owi uciec na czternaście punktów. Pierwszą połowę zamknął celnymi rzutami wolnymi Piotr Lis. Tym samym po pierwszej połowie tyszanie wygrywali 42:30.
DRUGA POŁOWA
Trzecią ćwiartkę otworzyła trójka Szymona Szmita, ale sprawnie z półkola odpowiedział Piotr Lis. Dzięki trafieniu zza łuku Damiana Jeszke, SKS miał do nadrobienia dziesięć punktów (35:45). Dorobek punktowy miejscowych próbował poprawić Darious McNeill, ale skutecznie wtórowali mu Konrad Dawdo oraz Michał Lis. Dopiero po udanych rzutach Struskiego, Majewskiego i Lisa, SKS skrócił przewagę tyszan do pięciu punktów (45:50). Starogardzianie w kolejnym fragmencie korzystali z prezentów tyszan, zamieniając na łatwe punkty zdobyte przez McGill’a i Majewskiego. Do końca tej części zespoły trzymały ze sobą kontakt. Połowicznie wykorzystane wolne przez Dawdo dały po 30 minutach przewagę jednego posiadania na korzyść GKS-u (49:51).
Kociewskie Diabły czwartą część rozpoczęły od zdobycia siedmiu punktów z rzędu dzięki udanym akcjom Struskiego i Jeszke. Po udanym wjeździe pod tablicę Piotra Lisa, Diabły osiągnęły 6-punktowe prowadzenie. Trójkolorowi w kolejnych akcjach gubili rytm, co dla biało-niebieskich było „wodą na młyn”. Kolejne punkty z gry Nagela, Jeszke i Majewskiego pozwoliły starogardzianom oddalić się na trzynaście punktów (67:54). Koszykarze GKS-u nie zamierzali składać broni, aplikując siedem punktów z rzędu. Łatwo zdobyte punkty przez Michała Lisa sprawiły, że Trójkolorowi mieli do odrobienia na 56 sekund przed końcem zawodów pięć punktów (68:63). W kluczowych momentach miejscowi mogli liczyć na udane rzuty wolne Bartosza Majewskiego i Piotra Lisa. Ostatecznie SKS Fulimpex Starogard Gdański pokonał GKS Tychy 72:67.
Dla SKS-u 15 punktów i 4 zbiórki dał Bartosz Majewski. Dla Trójkolorowych 16 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki uzyskał Michał Lis.
fot. KW
KW
