Sparingi: Dziki lepsze od Astorii, PLK versus Europa — 1:2.

Dziki Warszawa rozegrały swój ostatni mecz kontrolny przed kwalifikacjami do Koszykarskiej Ligi Mistrzów. Podopieczni Marco Legovicha okazali się lepsi od Enea Łaciate Astorii Bydgoszcz. Orlen Zastal Zielona Góra, Anwil Włocławek oraz Legia Warszawa rozegrały kontrolne mecze z europejskimi ekipami — jedynie zespołami Arkadiusza Miłoszewskiego wyszedł zwycięsko z parkietami. Szczegóły w tym tekście.

Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz — Dziki Warszawa 76:90 (19:30, 26:22, 19:21, 12:17)

fot. Łukasz Grzybowski

Warszawianie zwieńczyli swój okres pre-season zwycięstwem w Bydgoszczy. Dokładnie za półtora tygodnia zespół Marco Legovicha zacznie grę w kwalifikacjach do Koszykarskiej Ligi Mistrzów. Dla Astorii był to drugi mecz kontrolny i w zasadzie druga lekcja od brązowych medalistów Polskiej Ligi Koszykówki. Po 11-punktowym serialu z początku pierwszej kwarty, Dziki ustawiły sparing pod swoją kontrolę. Joseph Girard III (20 punktów, 6 asyst, 4 przechwyty i 4 zbiórki) oraz Zane Waterman (14 punktów i 6 zbiórek) byli najjaśniejszymi punktami stołecznego zespołu. Do tego wszystkiego pierwszy z nich był po prostu wszędzie — od zabierania piłek rywalom po wbijanie czarno-czerwonym celnych trójek zza łuku. W bydgoskim zespole 21 punktów i 5 zbiórek zainkasował Jayden Taylor, a 14 punktów, 5 zbiórek, 3 przechwyty i 3 asysty dodał Jordan Ogundiran. Wciąż jednak trapiącą wieścią dla bydgoskiej ekipy jest dyspozycja Martyce’a Kimbrough czy również Karola Kamińskiego — w końcu byli liderami bydgoskiej ekipy w 1.Lidze.

Niners Chemitz — Legia Warszawa 92:87 (13:28, 34:23, 21:25, 24:11)

Legioniści zaliczyli wyjazdowy mecz kontrolny w Chemnitz z 12. zespołem niemieckiej Bundesligi — Niners. Zespół prowadzony przez Rodrigo Pastore’a w najbliższym sezonie będzie grał w rozgrywkach EuroCup w grupie C, gdzie są koszykarze WKS Śląska Wrocław. Dla zespołu Heiko Rannuli był to odpowiedni sprawdzian, aby zobaczyć jak warszawski zespół prezentuje się na tle europejskiego rywala. Przypomnijmy, że aktualni Mistrzowie Polski zagrają w Koszykarskiej Lidze Mistrzów, podejmując w grupowych rozgrywkach turecki Galatasaray, francuski SIG oraz chorwacką Cibonę. Pierwsza połowa przyniosła wyraźne wygrane kwarty — pierwszą przez Legię piętnastoma punktami, a druga padła łupem Niners jedenastoma punktami. Po przerwie towarzyski pojedynek był już znacznie wyrównany, a szkoleniowcy stołecznej ekipy sprawdzili na parkiecie wszystkich dwunastu graczy. Legia przed decydującą częścią prowadziła ośmioma punktami, ale ostatecznie niemiecka ekipa odwróciła rywalizację w ostatniej części, wygrywając ją 24:11. Sporo szkód warszawianom narobił Phlandrous Fleming Jr., aplikując 22 punkty, 8 asyst i 3 zbiórki (9/13 z gry). W stołecznym zespole 19 punktów rzucił Kristers Zoriks, a Michael Christmas dołożył 11 punktów i 3 zbiórki. Co ciekawe Legia trafiła 12 trójek na 46% skuteczności, ale popełniła aż 21 strat. Rewanżowe starcie obu ekip w najbliższą niedzielę.

Anwil Włocławek — Syntainics MBC 75:77 (20:24, 23:19, 15:15, 17:19)

Włocławianie podczas corocznego turnieju Kasztelan Basketball Cup podjęli niemiecki Syntainics MBC. W ubiegłym sezonie 13. zespół niemieckiej Bundesligi wywalczył brązowe medale Północnoeuropejskiej Ligi Koszykarzy, a w najbliższym sezonie zespół Vladimira Jovanovicia trzeba będzie zalicza do głównych kandydatów walczących o zwycięstwo w tych rozgrywkach. Mimo tego włocławska ekipa podjęła „rękawice” w tej towarzyskiej rywalizacji i była blisko wygrania tej rywalizacji. Jak na trzy tygodnie wspólne spędzonego czasu można odnieść wrażenie, że Rottweilery będą starały się być kolektywem. Całkiem przyzwoicie zaprezentowali się Manu Lecomte (16 punktów, 5/13 z gry) oraz Sam Hines Jr. (14 punktów i 8 zbiórek), ale równie obiecująco zapowiedzieli się Mateusz Szlachetka oraz Dawid Słupiński. W zespole gości 13 punktów i 7 zbiórek uzbierał Anthony Gaines, a 14 „oczek” dopisał Borisa Simanić. Warto podkreślić, że włocławianie do tej rywalizacji oraz niedzielnej potyczki podejdą bez Szymona Wójcika i Jacka Forresta.

Orlen Zastal Zielona Góra — BK Armex Energy Decin 66:64 (27:17, 12:19, 15:14, 12:14)

Conley Garrison jeszcze raz udowodnił w zielonogórskim CRS-ie, dlaczego warto było przedłużyć z nim kontrakt na nadchodzący sezon Polskiej Ligi Koszykówki. Amerykański rzucający na 0,4 sekundy trafił najważniejszy rzut na wagę wygranej na czeskim BK Armex Energy Decin. Zielonogórzanie po pierwszej części zbudowali sobie 10-punktową zaliczkę, ale im dalej szła rywalizacja tym mniej brakowało sił. Czeska ekipa miała 29% skuteczność zza łuku (10 trójek), która pozwoliła im nawet w trzeciej części gry wyjść na przód. Mimo tego parę dobrych fragmentów gry miał Jakub Galewski, który mimo skromnych warunków fizycznych odnalazł swoje miejsce w grze. Najlepiej dla Zastalu zaprezentował się Gauthier Denis, autor 13 punktów i 4 zbiórek. W czeskim zespole dobre zawody zagrali Zaccharie Morant (15 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty) oraz Erik Timko (14 punktów i 5 zbiórek).

fot. Andrzej Romański
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *