Ważna wygrana Noteci w Katowicach. Miners „pod ścianą”

KSK Qemetica Noteć Inowrocław wygrała w Katowicach ważny mecz za „cztery punkty” w kontekście walki o utrzymanie! Zespół Krzysztofa Szubargi pokonał wyjazdowo Miners Katowice 69:57.

Miners Katowice — KSK Qemetica Noteć Inowrocław 57:69

Dla obu zespołów była to niewątpliwe rywalizacja za „cztery punkty”, a może nawet więcej, jeśli chodzi o pozostanie na przyszły sezon na zapleczu ekstraklasy. Katowiczanie w ubiegłej rundzie pozwolili Inowrocławianom na odrobienie trzynastopunktowej straty i wygraniu spotkania.

Wynik tej rywalizacji otworzyły trafienia Sebastiana Rompy oraz Piotra Lisa. Katowiczanie początkowo pudłowali na potęgę zza łuku oraz spod kosza. Pierwsze punkty zdobył spod obręczy Cameron Hamilton, a rzuty wolne Thomasa Davisa dawały remis (4:4). Trochę później obaj zawodnicy dołożyli po udanym trafieniu, dając Miners trzypunktową zaliczkę. Biało-niebiescy dali się wciągnąć w grę katowickiego zespołu, gdzie byli rozregulowane celowniki. Mimo udanego wjazdu pod obręcz Damiana Ciesielskiego, Thomas Davis połowicznie wykorzystanymi rzutami wolnymi ustalił wynik premierowej odsłony, po której Miners prowadzili 11:8.

Na początku drugiej kwarty raz za razem z pomalowanego pola trafiał Darrell Harris, dzięki czemu biało-niebiescy wysunęli się na przód. Mimo zrywów w ataku Davisa i Skiby, kolejne udane próby Harrisa i Ciesielskiego dawały Noteci sześciopunktową zaliczkę (15:21). Pokrótce obu ekipom przydarzył się ponownie przestój, z którego ciut lepiej wyszli gospodarze. Podkoszowe zagrania Tomka Krzymińskiego i Camerona Hamiltona sprawiały, że zespół z Górnego Śląska znów miał kontakt z Inowrocławianami (21:22). Do końca pierwszej połowy wynik nadal był otwarty. Ostatecznie po efektownym wsadzie Maksymiliana Formelli oraz punktach spod obręczy Thomasa Davisa, Miners schodzili po pierwszej połowie z minimalnym prowadzeniem — 27:26.

Celne trójki Dylana Frye oraz zagranie „and one” Alana Czujkowskiego sprawiły, że Noteć na początku trzeciej kwarty miała sześciopunktową zaliczkę. Katowiczanie mimo żadnej straty w tej odsłonie nie mogli znaleźć odpowiedniego rytmu. Natychmiastowo przełożyło się to na następne dziewięć punktów zdobytych przez Frye’a, które dawały nawet 13-punktowe prowadzenie dla gości (31:44). Ten zły fragment meczu przerywał udanymi rzutami Hamilton, a przy wsparciu Jagiełły, Miners odrobili większą część zaległości. Po 30 minutowej rywalizacji, Noteć prowadziła 46:42.

Czwartą partię otworzył zza łuku Michał Grzesiak, ale sprawnie odpowiadali mu Cameron Hamilton oraz Thomas Davis (47:50). Jednakże od punktów spod tablicy Szymona Sobiecha, Noteć odnotowała kluczową serię 15:1, która pomogła im uzyskać 17-punktową zaliczkę. Na ten szturm zespół Łukasza Szczypki nie umiał znaleźć odpowiedzi. Mimo trafień Thomasa Davisa, Karola Nowakowskiego i Michała Kierlewicza, Noteć kontrolowała końcowe fragmenty widowiska, wygrywając mecz 69:57.

Niewątpliwie dwóch bohaterów w swoich szeregach mieli Inowrocławianie, a byli nim w sobotni wieczór Dylan Frye (20 punktów i 6 asyst) oraz Darrell Harris (16 punktów, 11 zbiórek). Głównie dzięki nim Noteć odnotowała ósme zwycięstwo, które na razie im daje spokój w kontekście utrzymania. Dla Miners 19 punktów i 8 zbiórek odnotował Cameron Hamilton na 35% skuteczności z gry, a Thomas Davis dołożył 16 punktów i 6 zbiórek. Katowiczanie trafili jedynie 3 trójki na 29 oddanych prób i zdecydowanie przegrali zarówno zbiórki jak i na ławce rezerwowej. Tym samym ekipa z Górnego Śląska pomału może drżeć o pozostanie na zapleczu ekstraklasy.

Pełne statystyki meczu

fot. ki24.info
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *