Zacięta walka w Inowrocławiu dla PGE Spójni!

Po zaciętej i emocjonującej końcówce spotkania, PGE Spójnia Stargard pokonała wyjazdowo KSK Qemetica Noteć Inowrocław! Zespół Marka Popiołka na zamknięcie 16.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn oraz 2025 roku wygrali w Inowrocławiu 92:89.

KSK Qemetica Noteć Inowrocław — PGE Spójnia Stargard 89:92

Dobre wejście mieli przyjezdni, którzy po podkoszowych akcjach Jarosława Mokrosa i Jalena Ray’a prowadzili 7:2. Późniejsze trójki Alana Czujkowskiego, Piotra Lisa oraz łatwe punkty Damiana Ciesielskiego pomogły biało-niebieskim przejąć inicjatywę. Rywalizacja w kolejnych fragmentach stała się bardziej defensywna, a zespoły nie wykańczały swoich akcji. Mimo tego kilkupunktową zaliczkę dla inowrocławian trzymali Lis oraz Harris. Wiktor Rajewicz udanymi zagraniami trzymał gości w grze. Finalnie po udanej próbie zza łuku Dylana Frye, zespół Krzysztofa Szubargi prowadził po 10 minutach 23:18.

W następnej części przewagę gospodarzy powiększali Ciesielski oraz Sobiech wobec niewykorzystanych okazji spod kosza przez Gromovsa. Dopiero przy pomocy trójek Szymona Szmita, Jakuba Karolaka i Jalena Ray’a, PGE Spójnia umiała doprowadzić do remisu (32:32). Mimo następnych punktów spod obręczy Harrisa, dwie celne trójki Szmita umożliwiły przyjezdnym objąć czteropunktowe prowadzenie. Ostatecznie inowrocławianom udało się wrócić na przód dzięki trzem trójkom z rzędu Radosława Trubacza. W ten sposób po pierwszych dwudziestu minutach, Noteć wygrywała z PGE Spójnią 45:44.

Po zmianie stron oglądaliśmy dość równy pojedynek. Ilja Gromovs podkoszowymi akcjami dawał PGE Spójni bliski kontakt z gospodarzami, ale skrzętnie odpowiadali mu Radosław Trubacz oraz Szymon Sobiech. Obok Gromovsa udzielali się potem Mokros i Karolak, dzięki czemu stargardzianie minimalnie wychodzili na przód. Sytuację zmieniali później Sobiech oraz Hamilton, dając po swoich udanych próbach inicjatywę na stronę inowrocławian. Dopiero w końcówce trzeciej kwarty trafienia Karolaka i Mokrosa sprawiły, że stargardzka ekipa po 30 minutach prowadziła 73:67.

Na początku ostatniej części ekipy znów miały problem z odnalezieniem odpowiedniego rytmu. Aczkolwiek wciąż z przodu byli podopieczni Marka Popiołka, którzy po łatwych punktach Jalena Ray’a i Jarosława Mokrosa miała zapas dziewięciu „oczek”. Darrell Harris oraz Cameron Hamilton późniejszymi zagraniami przywrócili inowrocławian do gry, dając na 152 sekundy przed końcem spotkania remis (79:79). W decydujących momentach meczu więcej nerwów mieli stargardzianie, dzięki efektownej akcji Gromovsa oraz łatwych punktów z rzutów Ray’a. Głównie dzięki nim PGE Spójnia wygrała w Inowrocławiu 92:89.

Stargardzianie mieli dwóch bohaterów prowadzących do dziesiątego zwycięstwa, a byli nimi Jakub Karolak (19 punktów, 6 zbiórek) oraz Jalen Ray (19 punktów, 5 asyst). W inowrocławskim zespole 19 punktów i 13 zbiórek zanotował Darrell Harris, a 13 punktów i 7 zbiórek dopisał Szymon Sobiech. Tym sposobem biało-bordowi po tym zwycięstwie umocnili się na piątym miejscu (10-5), tracąc do Decki jedno zwycięstwo. Noteć po tej porażce spadła na 15.lokatę (5-10), lecz trzeba ich pochwalić za waleczność do końcowej syreny z ekipą z Pomorza Zachodniego.

Pełne statystyki meczu

fot. Damian Hebda
Miłosz Siuber

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *