Martyce Kimbrough celnym buzzer-beaterem zapewnił siódme ligowe zwycięstwo Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz! W sobotnim spotkaniu 9.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, zespół Grzegorza Skiby pokonał wyjazdowo Weegree AZS Politechnikę Opolską 84:81.
Weegree AZS Politechnika Opolska — Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 81:84 Statystyki
Dla bydgoszczan było to cenne zwycięstwo po ubiegłotygodniowej porażce z ŁKS-em Coolpack Łódź, który swoją agresywniejszą defensywą jako pierwszy odnalazł sposób na bydgoszczan. Przez większą część rywalizacji bydgoszczanie byli stroną dominującą, lecz losy tego zwycięstwa rozstrzygnęły się po ostatniej akcji.
Początkowo obie ekipy lepiej pracowały w obronie, co po pierwszych minutach meczu pokazywał dość niski wynik na tablicy (7:7). Później bydgoską ekipę ku górze ciągnął Martyce Kimbrough, który po swoich udanych próbach wyprowadzał czarno-czerwonych na przód. Po trójce Wojciecha Dzierżaka, przyjezdni odskoczyli na sześć „oczek”. Mimo wszystko Politechnika odpowiedziała siedmiopunktową serią, która po ładnej akcji spod obręczy Łukasza Kupczyńskiego po asyście Camerona Jonesa prowadziła po tej części 18:17.
Ekipa znad Brdy w drugiej części zbudowała swoją czteropunktową przewagę dzięki trójce Karola Gruszeckiego oraz łatwych wejściach pod tablicę Wojciecha Dzierżaka i Mikołaja Jamiołkowskiego (22:26). Pokrótce do wyrównania doprowadzili w krótkim czasie Dominik Rutkowski oraz Cameron Jones łatwo zdobytymi punktami spod obręczy. Następne punkty Amerykanina pomogły gospodarzom nawet objąć prowadzenie (30:28). Jednakże dzięki czterem celnym trójkom Asty w wykonaniu m.in. Jakuba Andrzejewskiego, Marcina Nowakowskiego czy również Karola Gruszeckiego, goście schodzili na przerwę z sześciopunktową zaliczką (34:40).
Druga Połowa
Po piętnastominutowej przerwie bydgoszczanie wrzucili swój wyższy bieg. Na punkty zdobyte spod obręczy przez Łukasza Kłaczka, Kamila Białachowskiego i Jakuba Kobla dobrze odpowiadali Karol Gruszecki oraz Martyce Kimbrough. Zaraz po następnych pięciu punktach Amerykanina przy wsparciu Adama Kempa, Astoria uciekła nawet na czternaście punktów (44:58). Z pozoru wyglądało na to, że bydgoska ekipa będzie miała pełną kontrolę nad meczem. Jednakże w końcówce trzeciej kwarty Politechnikę do meczu przywróciły trafienia świetnie dysponowanego tego dnia Camerona Jonesa przy wsparciu Dominika Rutkowskiego. W początkowych fragmentach czwartej kwarty kolejne punkty Jonesa i Rutkowskiego pomogły gospodarzom objąć prowadzenie (64:62). Od tego stanu obie ekipy na zmianę wymieniały się uprzejmościami, co doprowadziło nas do nerwowej końcówki w Stegu Arena.
Zaraz po udanej trójce Camerona Jonesa dającej prowadzenie Politechnice efektownie z góry odpowiedział Jakub Andrzejewski. Po popełnionym błędzie ośmiu sekund ze strony gospodarzy rzutami wolnymi skrzętnie odpowiadali Patryk Kędel (po niesportowym przewinieniu Kamila Białachowskiego) oraz Karol Gruszecki (po faulu Dominika Rutkowskiego), dając bydgoszczanom pięciopunktową zaliczkę (75:80). Nieco później z rzutów wolnych nie mylił się Cameron Jones, a na remis (81:81) doprowadził celną trójką Jakub Kobel. Ostatecznie głos zabrał Martyce Kimbrough, który buzzer-beaterem zza ośmiu metrów ustalił końcowy wynik na korzyść Astorii. Warto tę końcówkę zobaczyć na własne oczy:
29-letni rozgrywający zakończył spotkanie z dorobkiem 24 punktów, 4 zbiórek i 2 asyst, dając bydgoszczanom siódme zwycięstwo. Swój udział w tym zwycięstwie mieli też Karol Gruszecki (14 punktów i 4 zbiórki) oraz Patryk Kędel (11 punktów), odciążając nieco trochę rolę lidera amerykańskiego gracza. U gospodarzy pod nieobecność Piotra Niedźwiedzkiego najlepiej zaprezentował się Cameron Jones (32 punktów i 10 zbiórek) przy wsparciu Jakuba Kobla (15 punktów i 5 asyst) i Dominika Rutkowskiego (15 punktów i 4 zbiórki). Jednakże opolska ekipa trafiała na 54% skuteczności rzuty wolne (13/24), które mogły przechylić szalę na ich stronę.
fot. Monika Balij
KW
