24 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

EBL: Wymęczone zwycięstwo Stali

W niedzielne popołudnie Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski zmierzył się z Trelem Sopot. Arged jak i goście z Trójmiasta są na fali, ponieważ oba zespoły ostatnio odniosły wygrane. Po trudnym pojedynku górą okazali się zawodnicy z Ostrowa Wielkopolskiego.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po efektownych trójkach Yannicka Franke i Mateusza Szalchetki prowadzili na dwie minuty przed końcem kwarty aż 13:24. Trójka Treya Dreschela zmniejszyła przewagę gości i ostatecznie po pierwszej odsłonie Trefl prowadził 26:16.

Następną odsłonę świetnie rozpoczął dwoma celnymi trójkami James Florence, ale Trefl odpowiedział trafieniem zza łuku Gruszeckiego. Sopocka drużyna z minuty na minutę coraz bardziej się nakręcała i odskoczyła rywalom na aż piętnastopunktową zaliczkę. Dystans do rywali próbował zmniejszyć Simmons i w połowie tej części Trefl prowadził ze Stalą 37:24. Po przerwie na żądanie Igora Milicicia, miejscowi zaczęli grać lepiej i systematycznie zmniejszali swoje straty do rywali. Po półdystansie w wykonaniu Kobiego Simmonsa było jedynie 40:35 dla graczy w żółtych strojach. Jednak w dobrej dyspozycji dnia był Joshua Sharma, a trzypunktowe rzuty Younga i Kolendy zakończyły tą pierwszą połowę – gracze Marcina Stefańskiego prowadzili w Ostrowie Wielkopolskim 46:38.

Po zmianie stron rozpoczęliśmy od kolejnych efektownych akcji obu zespołów. Po trzypunktowym trafieniu Palmera Stal przegrywała już tylko 56:57. Kolejne świetne minuty dla Stali dały już remis i wciąż w gazie był Palmer. Brandon Young trafił za dwa, ale szybka odpowiedź Younga znów dała remis. Efektowny wsad Anderssona dał dwupunktowe prowadzenie Stali i po trzech dziesiątkach Stal prowadziła z Treflem 63:61. Finalna ćwiartka była dość wyrównana, ponieważ obydwa zespoły na zmianę wychodziły na przód, więc na brak emocji nie można było narzekać. Stal po efektownym wsadzie Younga na cztery minuty przed końcem meczu wygrywała 77:74. Ostrowianie w kluczowym momencie gry dołożyli jeszcze osiem oczek – po drugiej z rzędu trójce Jamesa Florenca było 85:76. Sopocianie nie mieli wystarczających argumentów, aby myśleć o pozytywnym zakończeniu meczu.

Najskuteczniejszym graczem w ekipie gospodarzy był James Florence – zdobywca 24 punktów. 16 punktów, 6 asyst i 5 zbiórek dodał Michael Young. W ekipie gości najwięcej punktów zdobył Karol Gruszecki – 22 punkty. Po 12 punktów dodali Yannick Franke oraz Joshua Sharma.

fot. Trefl Sopot