Kotwica rozwaliła PGE Spójnię, Decka odegrała się Diabłom, Kuczawski bohaterem GKS-u

Druga, środowa kolejka Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn upłynęła pod znakiem derbowych meczów. Kotwica Port Morski Kołobrzeg rozgromiła PGE Spójnię Stargard. Kajetan Kuczawski oraz powracający do Tychów Maciej Koperski pomogli GKS-owi wygrać w Katowicach z Miners. Decka Pelplin zwyciężyła w X derbach Kociewia z SKS-em Fulimpex Starogard Gdański. WKK Active Hotel Wrocław, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz oraz Enea Basket Poznań podobnie jak w ubiegłej rundzie znaleźli sposób na swoich lokalnych rywali.

Decka Pelplin – SKS Fulimpex Starogard Gdański 92:80 Statystyki

Pelplinianie odwinęli się Kociewskim Diabłom w X derbach Kociewia, a kluczowe okazały się dyspozycje Jaydena Coke-Dominigue’a (26 punktów, 7 asyst, 5 zbiórek), Przemysława Kuźkowa (13 punktów) oraz Filip Gurtatowski (13 punktów, 8 zbiórek). Starogardzianie przy pomocy trafień Damiana Jeszke, Adriana Kordalskiego i De’Monte Buckinghama tylko w premierowej odsłonie potrafili walczyć równorzędnie z pelplińskim zespołem. Jednakże od zagrań 2+1 Miłosza Toczka, Przemysława Kuźkowa, a także udanych trafień Filipa Siewruka oraz Mikołaja Ratajczaka, Decka przejęła kontrolę nad widowiskiem.

W pewnym następne trafienie Kanadyjskiego skrzydłowego przy wsparciu Damiana Durskiego, Miłosza Toczka sprawiły, że zespół Rafała Knapa odskoczył na piętnaście punktów. Kociewskie Diabły nie rezygnowały z walki o wygraną, a mocno pomogły udane rzuty Majewskiego, Adamczyka oraz Buckinghama. Mimo tego najważniejsze piłki w decydującej części gry kończyli Kuźkow, Gurtatowski, Coke-Dominigue oraz Durski. Dzięki tej wygranej Decka zbliżyła się na stratę jednej wygranej do SKS-u oraz ŁKS-u Łódź, która w tej serii gier pauzowała. Dla Diabłów 21 punktów i 6 zbiórek odnotował De’Monte Buckingham, a 16 punktów i 4 zbiórki dodał Rafał Komenda.

Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądała pomeczowa konferencja Pelplinian, w której chcecie zobaczyć kolektyw, to od 3:04 sekund materiału będziecie mieli na to dowód:

Kotwica Port Morski Kołobrzeg – PGE Spójnia Stargard 97:53 Statystyki

Oba zespoły z pewnością na długo zapamiętają derby Pomorza Zachodniego – Kotwica bardzo pozytywnie, bo w pierwszej połowie byli „monolitem”, trochę mniej pozytywnie PGE Spójnia. Podopieczni Rafała Franka mimo braku Isaiah Osborne’a i Szymona Janczaka udowodnili stargardzianom jak należy dzielić się obowiązkami, a także jak należy walczyć o każdą piłkę lub również każdy centymetr parkietu. Dzięki temu po pierwszej połowie kołobrzeżanie wypracowali sobie trzydziestopunktową zaliczkę, której nie roztrwonili w drugich dwudziestu minutach. Do siódmego, ligowego zwycięstwa poprowadzili Filip Małgorzaciak (21 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst), Wojciech Siembiga (20 punktów, 6 zbiórek) oraz Paweł Leończyk (12 punktów, 6 zbiórek). U biało-bordowych najlepiej punktowali Jakub Karolak (13 punktów) oraz Jalen Ray (12 punktów). Jednakże tak kiepska postawa stargardzian nie pozostawili fani swojego zespołu:

źródło: Gazeta Kołobrzeska

Weegree AZS Politechnika Opolska – WKK Active Hotel Wrocław 70:89 Statystyki

fot. Karolina Bąkowicz

Wrocławianie ponownie udowodnili Politechnice Opolskiej, co znaczy zespołowa gra. Opolanie nadal bez Jakuba Kobla, Piotra Niedźwiedzkiego oraz Przemysława Kociszewskiego jedynie w pierwszej połowie potrafili powalczyć z WKK równorzędnie. Głównie dzięki niezłym dyspozycjom w ataku Łukasza Kupczyńskiego, Borysa Barana, a także Michała Szarbatke, zespół Michała Rutkowskiego umiał przed końcem pierwszej połowy wyjść na prowadzenie.

Mimo wszystko odjazd wrocławskiego zespołu nastąpił w trzeciej części, gdy raz za razem trafiali Jakub Galewski oraz Michał Kroczak. Dzięki nim zespół Łukasza Dziergowskiego wypracował sobie 12-punktową przewagę, którą do końca tej części redukowały celne próby Dominika Rutkowskiego oraz Łukasza Kupczyńskiego (60:67). Kluczowy moment nastąpił w pierwszych akcjach czwartej kwarty, gdy spod kosza trafiali Kroczak, Patoka oraz Waldow. Dzięki temu gracze WKK wrócili do dwucyfrowego prowadzenia, które pielęgnowali do końcowej syreny. W zespole Łukasza Dziergowskiego bardzo dobrze prezentowali się Jakub Patoka (19 punktów, 10 zbiórek, 5 asyst) oraz Michał Kroczak (18 punktów i 9 asyst). U gospodarzy najlepiej punktowali Łukasz Kupczyński (18 punktów) oraz Borys Baran (11 punktów).

Miners Katowice – GKS Tychy 73:75 Statystyki

Kajetan Kuczawski (23 punkty) oraz Maciej Koperski w środowych derbach Górnego Śląska stanęli w końcówce zmagań na wysokości zadania, aby zostać bohaterami zwycięstwa GKS-u w Katowicach. Początkowo ton rywalizacji nadawał zespół Łukasza Szczypki, który mógł liczyć na udane próby Maksymiliana Formelli, Thomasa Davisa czy również łatwe punkty Karola Nowakowskiego i Maksymiliana Szeflera. Głównie dzięki nim Katowiczanie po pierwszej części zbudowali sobie ośmiopunktowe prowadzenie. Druga część była jedną z bardziej wyrównanych – korzystnego wyniku dla miejscowych pilnowali Tomasz Krzymiński, Wojciech Jagiełło oraz Karol Nowakowski, odpowiadając m.in. na trójki Kajetana Kuczawskiego oraz zagrania Sebastiana Bożenko czy również Szymona Kiwilszy. Następne punkty środkowego Tyszan oraz wjazd Tomasza Śniega sprawiły, że Miners po pierwszej połowie wygrywali 40:33.

Plot-twistowa okazała się druga połowa meczu. W trzeciej dyszce ekipa Tomasza Jagiełki wyszła z szatni z agresywniejszym nastawieniem, co przełożyło się na boisko. Dzięki celnym rzutom Szymona Walskiego, Szymona Kiwilszy i Kajetana Kuczawskiego, Trójkolorowi w połowie tej części objęli prowadzenie. Mimo pojedynczych zrywów Thomasa Davisa, katowiccy zawodnicy nie umieli odpowiedzieć na dwie trójki Macieja Koperskiego czy także na łatwe punkty Kajetana Kuczawskiego. W ten sposób GKS miał po świetnej trzeciej odsłonie (27:7) trzynastopunktową zaliczkę. Ten pokaźny deficyt umieli w decydującej części nadrobić Tomasz Krzymiński, Maksymilian Formella oraz Marcin Dymała. Po dwóch trójkach rzucającego i następnych punktach Davisa (pod absencją Krzymińskiego, który doznał kontuzji), Miners mieli zapas pięciu „oczek”. Ostatnie słowa w końcowych fragmentach meczu należały do Kajetana Kuczawskiego i Macieja Koperskiego. Dzięki ich trafieniom GKS przechylił szalę zwycięstwa, wygrywać derbową potyczkę 75:73. W ten sposób Trójkolorowi wciąż będą w czołowej ósemce, a Katowiczanie pozostają dalej w strefie spadkowej.

Enea Basket Poznań – Novimex Polonia 1912 Leszno 83:72 Statystyki

W Derbach Wielkopolski po raz drugi patent na Novimex Polonię 1912 Leszno odnalazła Enea Basket Poznań. Tym razem pod wodzą trenera Edmundsa Valeiko, Poznaniacy wygrali derbową potyczkę jedenastoma punktami, wypracowując w premierowej odsłonie kilkupunktową zaliczkę. Ośmiopunktową przewagę wypracowali przed końcem tej dyszki James Washington, Kacper Mąkowski, trafiając trójki oraz Miłokaj Stopierzyńskiego udanym wjazdem pod obręcz. Na początku drugiej kwarty łatwe wejścia pod tablicę Patryka Stankowskiego pomogły gospodarzom uciec na 12 punktów (29:17). Jednakże leszczynianom konsekwentnie w odrabianiu pomału strat wsparł Aleks Najder, który odnalazł się w roli lidera w miejsce Szymona Ryżka. Przez jakiś czas sprawnie wtórowali mu Konrad Rosiński oraz Patryk Stankowski. Aczkolwiek po udanych odpowiedziach Patryka Wilka i Huberta Pabiana, Enea Basket schodziła na przerwę, wygrywając 40:34.

Po dłuższej pauzie oglądaliśmy znacznie równiejsze widowisko – o ile w pogoni za gospodarzami udawali się m.in. Maciej Żmudzki, Hubert Pabian czy też Wendell Mitchell, to sprawnie reagowali na ich zagrania Jan Nowicki, Patryk Stankowski czy również James Washington. Głównie dzięki punktom Stankowskiego, zawodnicy z Fyrtla po 30 minutach z powrotem mieli zapas ośmiu punktów. Mimo kolejnych udanych wejść pod obręcz Aleksa Najdera, poznańska ekipa mogła ponownie liczyć na Jamesa Washingtona oraz Patryka Stankowskiego, którzy do końcowej syreny trzymali wynik dla poznaniaków, wygrywając ostatecznie 83:72. Liderami poznaniaków byli Patryk Stankowski (20 punktów, 5 zbiórek), Konrad Rosiński (18 punktów, 7 zbiórek) oraz James Washingtona (17 punktów i 6 asyst). U gości 21 punktów uzyskał Aleks Najder. Mimo końcowego rezultatu nie brakowało również jakże kolejnego starcia Patryka Wilka z Andrzejem Krajewskim przed końcem rywalizacji, co widać na załączonym obrazku:

https://twitter.com/Xerez1000/status/2014081392330600529

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – KSK Qemetica Noteć Inowrocław 108:92 Statystyki

Inowrocławianie mimo braku Dylana Frye oraz Darrella Harris dzielnie stawiali opór aktualnemu liderowi Pekao S.A. 1.Ligi – Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz na tyle, ile mogli. Bydgoszczanie przez większą część trwania pojedynku była stroną przeważającą, lecz biało-niebiescy w pierwszej połowie dotrzymywali im kroku głównie dzięki bardzo dobrej dyspozycji Luki Mitrovica oraz Szymona Sobiecha. Dzięki ciut lepszej dyspozycji z gry oraz kolektywnej grze, ekipa Grzegorza Skiby schodziła do szatni przy zaledwie siedmiopunktowym prowadzeniu (53:46).

Po zmianie stron czarno-czerwoni odnaleźli sposób na zatrzymanie obu zawodników, a dzięki trafieniom Michała Chylińskiego, Patryka Kędla oraz Karola Kamińskiego budowali swoją dwucyfrową zaliczkę. W czwartej części obok Luki Mitrovica oraz Szymona Sobiecha aktywnie w odrobieniu zaległości próbowali pomóc Damian Ciesielski czy również Alan Czujkowski. Mimo tego najważniejsze akcje wykańczali Marcin Nowakowski, a także Patryk Kędel, dzięki czemu wygrana 108:92 umocniła ich na pozycji lidera Pekao S.A. 1.Ligi. Wspomniany Patryk Kędel zakończył mecz na 21 punktach i 7 zbiórkach, a Karol Kamiński dopisał 18 punktów. Dla Noteci 27 punktów i 7 zbiórek odnotował Luka Mitrović, a mocne wsparcie dali z ławki rezerwowej Szymon Sobiech (21 punktów), Piotr Lis (14 punktów, 3 asysty) oraz Damian Ciesielski (14 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty).

fot. Kociewski Sport
Redakcja

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *