1 grudnia 2022

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Pewny triumf GKS-u nad Polonią

Koszykarze GKS Tychy bez większych problemów pokonali przed własną publicznością KKS Polonię Warszawa 85:63.

GKS Tychy – KKS Polonia Warszawa 85:63 STATYSTYKI

Trójkolorowi rozpoczęli od skromnego prowadzenia 5:2, gdy zza łuku trafił Patryk Kędel, a z wolnych nie mylił się Andrzej Krajewski. Poloniści chwilowo wyszli na prowadzenie po dobrych akcjach spod obręczy Patryka Gospodarka i Damiana Cechniaka, ale z pola trzech sekund nie zawodził duet Krajewski-Kędel (11:6). Warszawianie w kolejnych fragmentach pomału tracili skuteczność z gry, strzelając za każdym razem z dystansu niecelnie. Ten fakt postanowili wykorzystać Kacper Mąkowski i Andrzej Krajewski, punktując odpowiednio: z półdystansu i rzutów wolnych. Krajewski dołożył punkty spod trumny, dając po premierowej odsłonie wyraźne prowadzenie GKS-u 20:8.

Tyszanie równie dobrze rozpoczęli drugą kwartę od solidnych wjazdów pod kosz Krajewskiego. Marcin Wieluński dobrą, pojedynczą akcją zza łuku próbował odblokował ofensywę „Czarnych Koszul”. Jednak Ziaja oraz Kędel zdobyli następne siedem „oczek”, powiększając prowadzenie gospodarzy do 20 punktów (33:13). Po przerwie wziętej przez warszawskiego szkoleniowca serią sześciu punktów z rzędu popisał się Adam Linowski. Po stronie miejscowych nie mylił się Kędel, a z półdystansu trafił Wieloch. Stołeczni pod koniec pierwszej połowy nabrali wiatru w żagle za sprawą trójki Michała Kierlewicza i punktów Patryka Gospodarka. Przewaga tyszan stopniała do 11 punktów (39:28). Udany wjazd pod obręcz Karola Kamińskiego i dwie trzypunktowe akcje Patryka Stankowskiego ustawiły wynik po pierwszej połowie. GKS Tychy prowadził po 20 minutach z Polonią Warszawa 47:31.

Warszawianie dobrze otworzyli trzecią odsłonę od udanych zagrań Marcina Dutkiewicza i Patryka Gospodarka. Jednak tyszanie ciągle trzymali rytm w ofensywie dzięki punktom Wielocha, Koperskiego i Kamińskiego (57:40). Do głosu doszli przyjezdni, robiąc run 11:0. Udane rzute wolne Kierlewicza i lay-up Anusewicza pozwoliły zmniejszyć stratę do tyskiej ekipy na sześć „oczek”. Parę chwil później zawodnicy w białych strojach wykorzystywali limit przewinień Polonii w tej kwarcie. Skutecznie z wolnych trafiali Ziaja, Kędel oraz Wieloch (63:51). Gospodarze lepiej rozegrali końcówkę trzeciej ćwiartki. Udana trzypunktowa próba Ziaji po asyście Wielocha i floater Mąkowskiego pozwolił tyszanom zejść na ostatnie 10 minut przy 14-punktowym prowadzeniu (68:54).

Andrzej Krajewski, Piotr Wieloch i Patryk Stankowski skutecznie trafiali spod trumny, odbierając całkowicie szanse stołecznej Polonii na zwycięstwo (78:57). Szkoleniowiec tyskiej drużyny Tomasz Jagiełka wprowadził rezerwowych zawodników na ostatnie parę minut, aby dokończyli dzieła. Do końcowej syreny koszykarze GKS-u Tychy kontrolowali wynik. W końcowym rozrachunku GKS Tychy bardzo pewnie pokonał KKS Polonię Warszawa 85:63.

Najlepszym graczem GKS-u był Andrzej Krajewski, zdobywca 20 punktów i 11 zbiórek. 15 „oczek” dopisał Patryk Kędel. Najlepiej punktującym zawodnikiem w Polonii Warszawa był Michał Kierlewicz, autor 13 punktów. 11 punktów i 10 zbiórek dopisał Adam Linowski.

KW