PGE Start Lublin krok po kroku zbliża się do środkowej strefy tabeli Orlen Basket Ligi! W sobotni wieczór w ramach 15.kolejki podopieczni Wojciecha Kamińskiego po emocjonującej końcówce pokonali MKS Dąbrowę Górniczą 81:78.
PGE Start Lublin — MKS Dąbrowa Górnicza 81:78
Lublinianie dość dobrze rozpoczęli spotkanie, prowadząc po trójce Connera Frankampa oraz punktów spod tablicy Liam O’Reilla i Romana Szymańskiego 8:3. Dąbrowianie odpowiadali sprawnymi wjazdami pod obręcz Jakuba Musiała, Martina Peterki, które zmniejszały dystans do gospodarzy. Na późniejszą trójkę O’Reilly’ego sprawnie odpowiedzieli Roland Curry oraz Luther Muhammad, doprowadzając do wyrównania. Mimo wyrównanej końcówki pierwszej kwarty celne trafienie zza łuku Frankampa sprawiło, że PGE Start po 10 minutach prowadził 23:21.
Na początku drugiej części celne rzuty Peterki i Montgomery’ego sprawiły, że gracze MKS-u wychodzili na minimalne prowadzenie. Później mecz zrobił się wyrównany, ale tym razem to lublinianie musieli gonić wynik. Dzięki trójce Michała Krasuskiego oraz akcji 2+1 JP Tokoto mieliśmy remis (37:37). Mimo tego końcówkę pierwszej połowy lepiej skończyli Dąbrowianie. Ważna trójka Martina Peterki oraz efektowny wsad Dale Bonnera sprawił, że MKS wygrywał po pierwszej połowie w Lublinie 48:44.
Po przerwie zespół trenera Wojciecha Kamińskiego wciąż był blisko dąbrowskiego zespołu. Pomagały w tym udane próby Quincy’ego Forda, Bryana Griffina czy JP Tokoty. Mimo wszystko korzystnego rezultatu dla gości pilnowali Muhammad, Peterka, a także Musiał. Dopiero pod koniec trzeciej odsłony MKS miał problemy z konstruowaniem skutecznych akcji. Z tego faktu umieli skorzystać Jordan Wright oraz Bryan Griffin, wyprowadzając lubelską ekipę na przód. Finalnie dzięki trójce Dale’a Bonnera, zespół Artura Gronka znów był z przodu, prowadząc po trzeciej części 63:62.
Decydująca kwarta była nadzwyczaj zacięta. O korzystny wynik dla przyjezdni dbali Luther Muhammad do spółki z Rolandem Curry. Jednakże późniejsze trafienia Connera Frankampa, Quincy’ego Forda i Liama O’Reilla umożliwiły lublinianom objęcie sześciopunktowego prowadzenia (77:71). Koszykarze MKS-u nie dawali za wygraną, a dzięki rzutom wolnym Bonnera i trójce Peterki na 1:50 sekund dąbrowski zespół był w grze. W końcówce przyjezdni mieli sporo okazji do doprowadzenia do dogrywki, ale zza łuku przestrzelili Peterka, Bonner oraz Curry. Ostatecznie PGE Start Lublin pokonał MKS Dąbrowę Górniczą 81:78, dzięki czemu pomału wchodzą do ekip walczących o play-off.
W odniesieniu szóstego zwycięstwa dla lublinian pomogli JP Tokoto (16 punktów, 9 zbiórek), Conner Frankamp (15 punktów) oraz Quincy Ford (14 punktów, 7 zbiórek). Dla zespołu z Zagłębia Dąbrowskiego najlepiej punktowali Luther Muhammad (20 punktów, 5 zbiórek) oraz Martin Peterka (16 punktów, 10 zbiórek).
fot. Malwina Sidor/PGE Start
Kamil Wróbel
