OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów w ubiegłym sezonie była bliska awansu do najważniejszej części sezonu Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, lecz ich starania zakończyły się na rundzie zasadniczej. W przyszłorocznych rozgrywkach historia ma być trochę inna — za sprawą nowego szkoleniowca i zawodników. Znamy już pierwsze nazwiska!
Rzeszowianie w ubiegłorocznych rozgrywkach Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn celowali w fazę play-off, lecz ich plany rozwiała słabo rozegrana runda rewanżowa. W niej podopieczni Marka Zapałowskiego wygrali 7 spotkań na 16 rozegranych meczów, co ostatecznie z bilansem 14-18 dało im 9. miejsce (więcej w tym podsumowaniu). Tym samym w posadą pierwszego szkoleniowca musiał pożegnać się 41-letni szkoleniowiec, a w jego miejsce pozyskano Przemysława Łuszczewskiego. 46-letni trener w swojej trenerskiej karierze prowadził m.in. 1-ligowy AZS UMCS Start II Lublin, Deckę Pelplin oraz KSK Qemetica Noteć Inowrocław. Z kociewskim oraz inowrocławskim klubem wywalczył udział o najważniejszą część sezonu (sezony 2022/23 oraz 24/25). Niemniej jednak ubiegłoroczny sezon nie należał do tych udanych, bo po domowym spotkaniu z WKK Active Hotel Wrocław stracił posadę pierwszego szkoleniowca. Być może więcej radości przyniesie rzeszowskim kibicom, którzy czekają na grę Bieszczadzkich Wilków w play-off.
Wiemy już, że w przyszłym sezonie barwy Resovii nadal będzie bronił Kacper Młynarski i niewykluczone, że do niego dołączy również Kacper Margiciok. Co więcej podkarpacki klub opuścili Cody John oraz Santiago Vaulet, który ma podpisany kontrakt w Noteci Inowrocław, a Jakub Stupnicki obecnie szuka dobrych ofert z Orlen Basket Ligi. Jednakże rzeszowski klub aktywnie działa na rynku transferowym.
Z informacji wyłuskanych przez portal „Z Krainy NBA” wiemy, że na liście rzeszowskiego klubu są: Grzegorz Grochowski, Filip Zegzuła oraz Ukrainiec, Oleksandr Mishula. 33-letni rozgrywający ostatnie sześć lat spędził w barwach Dzikach Warszawa, z którymi w sezonie 2022/2023 uzyskał awans do Orlen Basket Ligi. W obecnie trwającym sezonie odgrywa dość marginalną robotę, ale jest świadomy swoich mankamentów, o których mówił na ostatniej konferencji prasowej. Filip Zegzuła miał z kolei niezły sezon w barwach Sokoła Łańcut, gdzie na jedno spotkanie notował 8,6 punktu na 32-procentowej skuteczności z gry. Mimo wszystko najgłośniejszym transferem miałby być powrót Oleksandra Mishuli. 34-latek dołączył do rzeszowskiego zespołu pod koniec 2024 roku, gdzie dał się poznać jako najlepszy strzelec (23,9 punktu na mecz). Jednakże od tamtej pory Mishula miał długą przerwę od grania spowodowaną kontuzją kolana. Wiemy, że Resovia do najbliższych rozgrywek 1.Ligi przystąpi w dwoma obcokrajowcami. Jako ciekawostki można podać, że zainteresowaniem Grzegorzem Grochowskim, Resovia interesowała się w trakcie rozgrywek, ale ostatecznie do niego nie doszło. Drugą z nich jest, że na liście podkarpackiego zespołu był/jest również Mateusz Kaszowski, który ma za sobą przyzwoity sezon w łańcuckim zespole.
Nie da się więc zaprzeczyć, że OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów chce w sezonie 2026/2027 w Bank Pekao S.A. 1.Lidze Mężczyzn poprawić znacznie swój ubiegłoroczny wynik. Zobaczymy, po jakie następne nazwiska pójdą włodarze zespołu w niedalekim czasie.
fot. OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów (fanpage)
KW
