1 grudnia 2022

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Suzuki 1 Liga: Trzecia wygrana Dzików, Turów zdobywa Kociewie

Dwie środowe konfrontację domknęły trzecią serię meczów w Suzuki 1 Lidze. Gracze warszawskich Dzików w mocno okrojonym składzie pokonali AZS AGH Kraków. Większa niespodzianka padła na Kociewiu gracze Kociewskich Diabłów przegrali z PGE Turowem Zgorzelec.

Dziki Warszawa – AZS AGH Kraków 77:64 STATYSTYKI

Stołeczni do rywalizacji z krakowskim AGH-em podeszli bez: Michała Aleksandrowicza, Dominika Grotha, Piotra Pamuły oraz Filipa Munyamy. Przyjezdni rozpoczęli mecz o dwójek trójek w wykonaniu Kacpra Rojka i Patryka Wydry. Chwilę później spod kosza w zespole stołecznych punktował Rafał Komenda z Grzegorzem Grochowskim. Jednak po przeciwnej stronie Wydra odnalazł drogę do kosza, a Paweł Zmarlak dopisał celny rzut z dystansu. Kolejne punkty Komendy i Motela doprowadziły stołecznych do remisu, a trzypunktowy rzut Czujkowskiego dał prowadzenie gospodarzom 14:11. Po chwili goście dopisali następne siedem punktów za sprawą m.in. trójki Szymona Szmita czy lay-upu Wydry. Udane wjazdy Grochowskiego i Michalskiego dały po premierowej odsłonie w warszawskiej hali Koło remis 18:18.

Stołecznym w paru momentach drugiej kwarty udawało się zdobyć czteropunktową zaliczkę dzięki akcjom Czujkowskiego i Bartosza, ale po przeciwnej stronie równie skuteczni spod tablicy byli Zmarlak oraz Rojek (27:25). Odrobinę później uaktywnili się Przemysław Kuźkow, a także Jakub Janik. Po kolejnym, celnym koszu Janika i dwóch punktach z wolnych Komendy prowadzenie Dzików wzrosło do siedmiu punktów (36:29). Do przerwy stołeczni utrzymali tą zaliczkę, prowadząc po 20 minutach 39:32.

Zawodnicy Dzików udanie otworzyli trzecią ćwiartkę od trójki Motela i skutecznych wejść pod kosz Czujkowskiego (46:34). Krakowianie po upływie trzech i pół minut zdołali przekroczyć limit przewinień, przez co łatwe punkty z wolnych zdobywali gospodarze. Po następnych „oczkach” spod trumny Czujkowskiego Dziki miały 16-punktową zaliczkę (52:36). Dobry moment gry w krakowskiej drużynie mieli Zmarlak, Lis, a także Sobiech, którzy swoimi trafieniami zmniejszyli przewagę Dzików po półgodzinnej grze do dziewięciu punktów (59:50).

Ostatnią część widowiska Dziki rozpoczęły od zdobycia dziewięciu punktów z rzędu. Trafienie zza łuku Motela pozwoliło odskoczyć miejscowym na 18 punktów (68:50). Goście z Krakowa próbowali wrócić do meczu przy pomocy lay-upu Rojka i trójki Wydry (73:61). Koniec końców warszawski zespół pokonał AZS AGH Kraków 77:64.

Dla gospodarzy 21 punktów i 6 zbiórek zdobył Alan Czujkowski. Dla krakowskiej drużyny 13 punktów rzucił Patryk Wydra.

SKS Starogard Gdański – PGE Turów Zgorzelec 62:75 STATYSTYKI

Diabły rozpoczęły pojedynek od punktów Jakuba Motylewskiego i trójki Daniela Ziółkowskiego (7:2). Kolejne minuty pierwszej odsłony to solidna gra w obronie obydwu drużyn i jak na lekarstwo parę skutecznych akcji. Cztery punkty Bartosza Bochno zamknęły tą część meczu, po której gracze SKS-u prowadzili 11:6. Michał Jędrzejewski wraz z Maksymilianem Estkowskim trafieniami z półdystansu nawiązali kontakt z miejscowymi (13:12). W późniejszym fragmencie drugiej części obie drużyny wychodziły na zmianę na przód. Chwilowy oddech dla Turowa dał Mikołaj Styczeń, trafiając z pomalowanego pola (19:22). Jednak za parę chwil do wyrównania doprowadziły: punkcik z rzutów wolnych Piotra Lisa, a także półdystans Wojciecha Czerlonko. Pierwszą połowę pojedynku zamknął punktami Estkowski. Ostatecznie po pierwszej połowie w sportowej hali im. Andrzeja Grubby, Turów prowadził 24:22.

Po przerwie podopieczni Pawła Turkiewicza zdołali uciec gospodarzom dzięki ośmiu punktom zdobytym przez Krzysztofa Jakóbczyka (w tym dwie trójki), a także udanym akcjom z półdystansu Szymona Pawlaka (26:37). Małgorzaciak starał się reagować celnymi rzutami z półdystansu, a także trójką. Jednak solidnie spod trumny punktowali Pruefer, Jakóbczyk oraz Ciemiński. Za parę chwil trzypunktową akcję (2+1) zaliczył Czerlonko. Po następnych czterech punktach Małgorzaciaka, Diabły przybliżyły się na pięć punktów do Turowa (40:45). Ostatnie słowa należały do Ciemińskiego i Jędrzejewskiego, którzy wspólnie dopisali siedem „oczek”. Goście ze Zgorzelca prowadzili po trzech partiach 52:40.

Duet Czerlonko-Małgorzaciak w czwartej kwarcie podjęli próbę nadrobienia strat, ale skutecznie przeszkadzał im Pruefer oraz Adamczyk (50:61). Punkty Motylewskiego, Czerlonki, Lisa i Małgorzaciaka dawały zawodnikom Kamila Sadowskiego na odwrócenie losów konfrontacji. Celny strzał z dystansu Bochna i Pawlaka zamknęły rywalizację na Kociewiu, w której zwycięsko wyszedł Turów 75:62.

Najwięcej punktów dla Turowa uzyskał Szymon Pawlak, autor 12 punktów. Dla Diabłów 23 punkty zaaplikował Filip Małgorzaciak.

KW