25 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Suzuki 1 Liga: Ważny triumf Żaka, Górnik i Sokół z pewnymi zwycięstwami

Siedem rywalizacji mogliśmy obejrzeć w środowy wieczór na parkietach Suzuki 1 Ligi Koszykówki Mężczyzn. Derby Wrocławia padły łupem dla WKK, ważna konfrontacja na Podkarpaciu zakończyła się zwycięstwem graczy Żaka Koszalin, a Górnicy odprawili z kwitkiem Dziki Warszawa. Pewne triumfy odnieśli także gracze: Rawlplug Sokoła Łańcut, SKS Starogard Gdański oraz Weegree AZS Politechnika Opolska.

TBS Śląsk II Wrocław – WKK Wrocław 77:90 STATYSTYKI

Wrocławskie Derby na Kosynierce padły łupem koszykarzy WKK. Podopieczni trenera Dziergowskiego odnieśli zwycięstwa nad rezerwami Śląska, a ponadto odrobili różnicę z poprzednich derbów (wtedy ulegli w WKK Sport Center – 70:82) co daje im lepszą sytuację w dwumeczu (+1). Decydujący okazał się początek ostatniej odsłony, w której zawodnicy WKK zbudowali sobie dwucyfrową przewagę po punktach spod kosza Ochońki, Wilczka oraz Patoki. W pierwszej odsłonie rezerwom Śląska udało się parę razy wyjść na prowadzenie. Od punktów zdobytych przez Tomasza Ochońko, Michała Chrabotę i Jakuba Patoka to wrocławskie WKK do końca spotkania miało inicjatywę.

23 punkty i 7 zbiórek dla WKK odnotował Michał Chrabota, Tomasz Ochońko dopisał 19 punktów. Dla podopiecznych trenera Stojkova double-double zaliczył Jan Wójcik (21 punktów i 13 zbiórek). 19 punktów i 7 asyst dodał Kacper Gordon.

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Dziki Warszawa 84:69 STATYSTYKI

Bez zaskoczenia w Aqua Zdroju, gdzie koszykarze Górnika uporali się z Dzikami Warszawa. Warszawianie jedynie w premierowej odsłonie postawili dość trudne warunki miejscowym. Aktywna gra Bartosza Majewskiego oraz jego kolegów sprawiła, że przyjezdni prowadzili na początku drugiej kwarty czterema punktami (20:24). Później do głosu doszli wałbrzyszanie, a zwłaszcza Hubert Kruszczyński oraz Piotr Niedźwiedzki. Obaj zawodnicy odnajdywali drogę do kosza, punktując niemiłosiernie z pomalowanego pola. Warszawianie przez większość meczu starali się podejść do gospodarzy na mniej niż 10 punktów. Ta sztuka udała im się jedynie na początku ostatniej odsłony, gdy Majewski oraz Pamuła trafiali spod obręczy (67:59). Na więcej nie pozwolił się zbliżyć Kruszczyński, a zaraz po nim Pabian, który dołożył od siebie parę punktów.

Piotr Niedźwiedzki skończył zawody na 17 punktach i 9 zbiórkach, Hubert Kruszczyński dopisał 15 „oczek”. Dla Dzików 20 punktów i 7 asyst zainkasował Bartosz Majewski, 14 punktów dodał Piotr Pamuła.

Miasto Szkła Krosno – MKKS Żak Koszalin 64:82 STATYSTYKI

Dla obu zespołów było to ważne spotkanie. Krośnianie tym zwycięstwem mogli zrównać się punktowo z Dzikami Warszawa. Triumf koszalinian dawał z kolei odskoczenie od dolnych rejonów tabeli o cztery zwycięstwa. Podopieczni trenera Ignatowicza wykorzystali krótki skład personalny zespołu z Podkarpacia, wygrywając zasłużenie różnicą osiemnastu punktów. Druga połowa rywalizacji okazała się być kluczem do 10 zwycięstwa gości w tym spotkaniu. Sporo dobrego w drugich dwudziestu minutach wnieśli m.in. Jakub Dłoniak, Darrell Harris oraz Marcin Tomaszewski.

Wyżej wymienione trio zdobyło razem 53 z 82 punktów całego zespołu. Ponadto Harris zaliczył następne double-double (15 pkt, 11 zb). Dla zawodników Miasta Szkła – 20 „oczek” rzucił Roman Janik, 17 punktów Damian Ciesielski, a 16 punktów i 6 zbiórek Dariusz Oczkowicz.

Decka Pelplin – PGE Turów Zgorzelec 65:71 STATYSTYKI

Gracze Turowa jak na ironię losu wiszą na cienkiej nitce, aby jeszcze powalczyć o utrzymanie. Czas na zapewnienie sobie bytu na przyszły sezon w 1 lidze powoli się kurczy. W środowy wieczór podopieczni trenera Szawarskiego okazali się lepsi od Decki Pelplin. Drugie dziesięć minut było najważniejszą częścią decydującą o zwycięstwie przyjezdnych. Bartosz Bochno wraz ze swoimi kolegami punktowali miejscowych na wszelkie możliwe sposoby. Po trzypunktowych akcjach Kacpra Traczyka przewaga wzrosła do 13 punktów (35:48). Pelplinianie zdołali jeszcze na początku oraz w połowie czwartej kwarty zbliżyć się do Turowa za sprawą punktów Adama Wąsowicza (52:54) oraz Mateusza Kaszowskiego (61:64). W ważnym crunch-time dla gości punktowali Stawiak (spod kosza) oraz Bochno (trzypunktowe trafienie).

Dla zwycięzców 19 punktów zdobył Bartosz Bochno. Kacper Traczyk do 11 „oczek” dokooptował 8 asyst. W obozie pelplińskim blisko triple-double był Mariusz Konopatzki (15 punktów, 12 zbiórek, 9 asyst). 11 punktów i 5 zbiórek dodał Damian Szczepanik.

Znicz Basket Pruszków – Rawlplug Sokół Łańcut 67:84 STATYSTYKI

O pogromie można powiedzieć w Pruszkowie, gdzie Rawlplug Sokół Łańcut rozgromił zawodników Znicza. Trzecia kwarta okazała się brzemienna w skutkach. Łańcucianie wygrali tą część aż 33:11. Bardzo dobry festiwal w ataku zaprezentował Mateusz Szczypiński, a wraz z nim jego koledzy m.in. Marcin Nowakowski, Filip Struski czy Aleksander Załucki. Jedynie na początku pierwszej kwarty graczom w żółtych strojach udawało się nawiązać równorzędną walkę z Sokołem. Celne trafienia Szczypińskiego ustawiły pozostałą część meczu pod kontrolę przyjezdnych.

Mateusz Szczypiński skończył rywalizację na 19 punktach, Filip Struski do 12 punktów dołożył 7 zbiórek. Dla Znicza, 21 punktów trafił Arkadiusz Adamczyk. Łukasz Bodych dołożył 12 „oczek”.

SKS Starogard Gdański – GKS Tychy 75:68 STATYSTYKI

Tyszanie po raz piąty schodzą z pierwszoligowych parkietów jako pokonany zespół. Tym razem podopieczni trenera Jagiełki musieli w wyjazdowym uznać wyższość Kociewskich Diabłów. Starogardzianie ponad dwa tygodnie przepracowali go na sporą ilość jednostek treningowych. Efekty było już widać w premierowej odsłonie, gdzie po trafieniach Filipa Stryjewskiego, trójce Michała Kierlewicza oraz 2+1 Michała Sadło osiągnęli dwucyfrowe prowadzenie (17:5). Przez większość rywalizacji podopieczni trenera Popiołka dyktowali warunki swoim przeciwnikom, powiększając systematycznie przewagę. W połowie czwartej kwarty wyniosła 24 punkty (70:46). Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazalsze, gdyby nie większe rozluźnienie, niecelne rzuty z gry oraz parę błędnych decyzji. Przyjezdni z Tych wykorzystali wszystkie błędy, zamieniając na trójki Koperskiego i punkty Mąkowski. W ten sposób Diabły wygrały mecz, lecz jedynie różnicą siedmiu punktów (w decydującym crunch-time stracili aż 19 punktów).

Najskuteczniejszym zawodnikiem był Filip Stryjewski – autor 18 punktów i 7 zbiórek, Szymon Ryżek dołożył 14 punktów i 7 zbiórek. Kacper Burczyk dołożył do tego double-double (11 pkt, 10 zb). Dla Trójkolorowych 17 punktów i 9 zbiórek rzucił Kacper Mąkowski, Maciej Koperski oraz Piotr Wieloch dodali kolejno: 16 i 15 „oczek”.

Weegree AZS Politechnika Opolska – Sensation Kotwica Kołobrzeg 80:63 STATYSTYKI

Zdecydowanie jeden z najbardziej interesujących meczów tej serii był w Opolu. Zawodnicy Kamila Sadowskiego ponownie udowodnili, że we własnej hali potrafią pokonać zespół z górnej części tabeli. Kołobrzeżanie przez większą część pierwszej połowy grali z gospodarzami jak równy z równym. Pod koniec pierwszej połowy punkty spod kosza Adama Kaczmarzyka, Jakuba Kobla i Szymona Kiwilszy sprawiły, że zawodnicy Politechniki Opolskiej prowadzili siedmioma punktami. Po zmianie stron obydwa zespoły postawiły mocniej na defensywę, lecz ta bardziej pomogła gospodarzom. Dobra postawa w drugiej połowie Dominika Rutkowskiego, Pawła Kreffta oraz pozostałych kolegów dała zasłużone zwycięstwo koszykarzom z Opolszczyzny.

Pięciu zawodników w ekipie miejscowych zakończyło zmagania z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Najskuteczniejszym zawodnikiem był Adam Kaczmarzyk – autor 16 punktów. Po 14 punktów dorzucili Szymon Kiwilsza (plus 8 zbiórek) oraz Jakub Kobel (plus 5 asyst). Dla Czarodziejów z Wydm 20 punktów zdobył Damian Pieloch. Blisko triple-double był Piotr Śmigielski (13 punktów, 11 zbiórek i 7 asyst).

Termin spotkania między AZS-em UMCS Start II Lublin – AZS AGH Kraków zostanie ustalony w nadchodzących dniach.