Decka Pelplin przedłuża serię zwycięstw do siedmiu wygranych pod rząd. W niedzielne popołudnie w ramach 18.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, podopieczni Rafała Knapa pokonali po trudnej walce Miners Katowice 80:73.
Decka Pelplin — Miners Katowice 80:73
Dla obu zespołów była to ważna rywalizacja pod różnymi kontekstami. Katowiczanie dzięki tej wygranej mogli zrównać się bilansem z Weegree AZS Politechniką Opolską, otwierając sobie na dobre walkę o utrzymanie. Jednakże w zespole Łukasza Szczypki brakowało Michała Kierlewicza oraz Mikołaja Jopka. Natomiast pelplinianie dzięki temu zwycięstwu mogli zmniejszyć stratę do Kociewskich Diabłów oraz ŁKS-u Coolpack Łódź do jednej wygranej.
Początkowo mecz był dość wyrównany, lecz dzięki trójce Jaydena Coke-Dominigue’a, Decka uzyskała minimalną przewagę. Rezultat przez krótką chwilę odmieniali Thomas Davis oraz Maksymilian Szefler, ale po stronie Pelplinian spod kosza trafiali Filip Gurtatowski, Filip Siewruk oraz Maciej Nagel (15:12). Do końca premierowej odsłony szła wymiana ciosów. Dzięki efektownemu dunkowi Coke-Dominigue’a oraz połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych Kuźkowa, Decka prowadziła po tej dyszce 24:21.
W następnej ćwiartce uaktywnił się Damian Durski, ale na jego celne rzuty skuteczną receptę znaleźli Thomas Davis oraz Karol Nowakowski, punktując spod obręczy. Thomas Davis łatwo zdobytymi punktami pomagał Katowiczanom podgonić gospodarzy. Dopiero dzięki zagraniom Adama Skiby, Miners po raz pierwszy wyszli na przód (32:36). Przed końcem pierwszej połowy rezultat odmieniali na parę chwil Filip Gurtatowski oraz Oliwier Szczepański. Ostatecznie dzięki dobrym zagraniom Maksymiliana Formelli i Thomasa Davisa, ekipa Łukasza Szczypki wygrywała po pierwszej połowie 44:41.
Po kwadransie pauzy zespół Rafała Knapa powtórnie był na prowadzeniu głównie po punktach spod tablicy Filipa Siewruka oraz Jaydena Coke-Dominigue’a. Później głos przejęli przyjezdni, którzy po podkoszowej akcji Marcela Kapuścińskiego i trójce Tomasza Krzymińskiego wrócili na prowadzenie. Jeszcze jedna udana próba zza łuku Maksymiliana Formelli sprawiła, że Miners mieli zapas siedmiu punktów (51:58). Straty próbowali jeszcze nadrobić Gurtatowski oraz Kuźkow, ale swoje dobre momenty w grze wykorzystywali Formella czy również Krzymiński. Dzięki temu przed decydującymi dziesięcioma minutami Miners prowadziło 67:61.
Początek ostatniej kwarty okazał się punktem zwrotnym meczu. Bardzo pewnie spod obręczy punktowali Kuźkow i Szczepański, dając znów pelplinianom prowadzenie. Zespół z Górnego Śląska kompletnie zgubił rytm, ale również popełniały sporo błędów. Te najczęściej zamieniali na punkty Przemysław Kuźkow oraz Filip Gurtatowski, dając ośmiopunktową przewagę dla Decki (75:67). Katowiczanie mimo sporego chaosu, a także problemami z rozbiciem obrony kociewskiego zespołu krok po kroku się do nich zbliżał. Pomagały w tym łatwe punkty Formelli i Nowakowskiego. Mimo tego w końcówce zawodów pelpliński zespół miał chłodniejsze głowy, a kluczowe punkty trafiali Filip Gurtatowski oraz Mariusz Konopatzki. Ostatecznie Decka Pelplin wygrała z Miners Katowice 80:73, przedłużając serię wygranych pod rząd do siedmiu. Katowicki zespół ma czego żałować, bo w decydującej części wkradło się sporo, a skuteczność w tej części gry spadła do tylko 11%.
W pelplińskim zespole 16 punktów i 5 asyst zainkasował Jayden Coke-Dominigue, a Przemysław Kuźkow oraz Filip Gurtatowski dołożyli kolejno 15 i 13 punktów. W katowickim zespole radzili sobie byli reprezentanci Decki — Thomas Davis (19 punktów, 5 zbiórek) oraz Maksymilian Formella (19 punktów). Tym samym Decka umacnia się na czwartym miejscu (12-5), a Miners pozostaje na 16. lokacie.
fot. Obiektywna Sztuka
Kamil Wróbel
