Udany rewanż Energi Basket

Energa Basket Warszawa wzięła udany rewanż na Zniczu Basket Pruszków! Podopieczni Axla Olesiewicza pokonali pruszkowską drużynę 98:78.

Energa Basket Warszawa – Znicz Basket Pruszków 98:78 Statystyki

Nie bez powodu pojedynek pruszkowskiego Znicza oraz stołecznej Energi był określany mianem hitu 28.kolejki w grupie B. Obie ekipy (włącznie z Enea Żubrami Chorten Białystok) walczą o fotel lidera po rundzie zasadniczej. W ciut lepszej sytuacji byli zawodnicy Michała Spychały, mając na swym koncie zaledwie dwie porażki.

Początkowo dobre wejście mieli gospodarze, którzy po trafieniach Karola Dębskiego, Patryka Gospodarka i Szymona Soszyńskiego prowadzili 11:4. Goście odpowiedzieli 14-punktowym serialem, który po zagraniach Macieja Czemerysa, Marcela Kapuścińskiego i Bartosza Proczka dał im w zapasie siedem punktów. Do końca pierwszej kwarty zespoły równorzędnie walczyły kosz za kosz, lecz po tej części lepsi byli przyjezdni, prowadząc 29:20.

W kolejnej kwarcie Zniczowi kompletnie nie szło w ofensywie, a wręcz przeciwnie gospodarzom. Zaległości sprawnie nadrabiali Damian Tokarski i Mateusz Górka, natomiast po punktach Maksymiliana Szeflera i Mateusza Bryniarskiego, Energa wróciła na przód (34:31). Warszawianie kontynuowali dobrą passę już do końcowych akcji pierwszej połowy. Następne dziesięć punktów dopisał do swojego konta Karol Dębski przy wsparciu Patryka Gospodarka i Normana Zubera. W ten sposób Energa Basket wyraźnie prowadziła po 20 minutach 49:33.

Przyjezdni ruszyli w drugiej połowie za odrabianie wyraźnego deficytu przy pomocy udanych prób z gry Proczka, Czosnowskiego i Bonarka. Jednak skutecznie ich plany krzyżowali Dębski oraz Zuber. W połowie trzeciej części przewaga Energi wzrosła do dziewiętnastu punktów. W późniejszym czasie mecz znacznie się wyrównał, a podopieczni Axla Olesiewicza pewnie kontrolowali wydarzenia na boisku, prowadząc po 30 minutach 69:51. Niewiele zmian przyniosła także ostatnia kwarta, w której rezultat próbowali zmienić Hubert Miłak, Kamil Czosnowski oraz Maciej Czemerys. W warszawskim zespole nie zawodnie trafiali Mateusz Górka, Damian Tokarski, a także Patryk Gospodarek. Pełna koncentracja do końcowej syreny dała stołecznej ekipie pewne zwycięstwo nad Zniczem 98:78.

Dla gospodarzy 24 punkty i 8 zbiórek dał Karol Dębski, a zdobyczami double-double mogli się pochwalić Mateusz Górka (17 pkt, 13 zb) oraz Norman Zuber (12 pkt, 10 zb). Natomiast dla Znicza 21 punktów i 5 zbiórek zainkasował Maciej Czemerys. Stołeczni mieli dużo wyższą skuteczność z gry (52%), a także pewnie wygrali deskę (45-33).

fot. Fotografia Warszawa
Kamil Wróbel 

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *