Jak co roku podejmujemy próbę uporządkowania układu sił w PZKosz 1.Lidze Mężczyzn. Do tej pory omówiliśmy zespoły, które zawalczą o utrzymanie oraz takie, które są już gotowe na grę w przyszłorocznej Polskiej Lidze Koszykówki. W ostatniej części porozmawiamy o zespołach, które będą walczyły o play-off. Rywalizacja o najważniejszą część sezonu robi się intensywna i nieuniknione jest, że do końca sezonu zasadniczego będą decydowały detale.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław
W ubiegłym sezonie Noteć zdołała uciec ze strefy spadkowej dzięki zwycięstwom nad Kotwicą, stołeczną Polonią oraz Decką. Niemniej jednak trzeba przyznać, że ten sezon kosztował sporych roszad zarówno w sztabie trenerskim jak i składzie personalnym. Wydaje się, że po mocno nieudanych rozgrywkach 2025/2026 włodarze inowrocławskiego klubu wyciągnęli odpowiednie wnioski. Jak wspomnieliśmy w podsumowaniu stanowisko pierwszego trenera nadal będzie piastował Krzysztof Szubarga, a w składzie personalnym pozostali: Darrell Harris, Piotr Lis, Szymon Sobiech oraz Radosław Trubacz. Jednak największe emocje wzbudziły przyjścia ośmiu zawodników. Bezcenne okazało się pozyskanie Jakuba Kobla, Milosa Koprivica czy Santiago Vauleta.
27-letni rozgrywający od wielu lat jest uważany przez pierwszoligowych ekspertów za jedną z wielu dobrych „jedynek”, który potrafi wykreować swoich kolegów i utrzymać wysokie tempo gry. Do spółki z Adamem Skibą, Piotrem Lisem oraz Krzysztofem Babisem będą starali się mądrze dzielić się piłką, ale też i obowiązkowo. Natomiast Santiago Vaulet potrafi w ważnych momentach spotkania wziąć ważne rzuty, grać bardzo agresywnie na kosz i wymuszać faule. Równie dobrą dyspozycję ma także Michał Kroczak, który jest po dobrze spędzonym sezonie w WKK Wrocław. Sądzimy, że obaj będą starali się zdobywać jak najwięcej punktów na różne sposoby.
Z kolei siłę pod koszem będą stanowili Darrell Harris, Tymon Szymański, Kamil Białachowski oraz Milos Koprivica. Harris będzie dla młodszych kolegów profesorem, który z ławki rezerwowej zbierze parę piłek i uspokoi grę. Szymański potrafi rozciągnąć grę rzutami zza łuku, a wraz z Białachowskim zapewnią solidną walkę na tablicach oraz mobilność. Niemniej ciekawie zapowiada się również Koprivica, który posiada twardą obronę i zdobywa punkty z drugiej szansy. Widzimy więc, że inowrocławski zespół odrobił zadanie domowe z ubiegłego sezonu. Sam początek sezonu regularnego może okazać się kluczem do gry o najważniejszą część sezonu o ile trener Krzysztof Szubarga poukłada klocki w defensywie.
Miasto Szkła Krosno
Powiedzieć, że krośnianie mieli krótki pobyt w Polskiej Lidze Koszykówki, to jakby nic powiedzieć. Wiele zawirowań w kadrze personalnej jak i szkoleniowej sprawiło, że biało-zielonych z powrotem zobaczymy na parkietach PZKosz 1.Ligi Mężczyzn. Najbliższy sezon do łatwych nie będzie należał, bo obok nich jest wiele innych zespołów walczących o ekstraklasę. Wiemy już, że pierwszym szkoleniowcem został 45-letni Robert Witka, który prowadził m.in. HydroTrucka Radom. Jak pamiętacie tę historię, radomska ekipa po spadku w sezonie 2021/22 nie wróciła obecnie na ekstraklasowe salony. Zobaczymy, na co będzie ich stać w najbliższym sezonie
Z ubiegłorocznej kadry pozostali Michał Chrabota, Michał Jankowski oraz Bartosz Chodukiewicz — Ci trzej gracze w sezonie 2024/2025 byli w mistrzowskiej ekipie pierwszoligowej. A sam 38-letni rzucający był najbardziej wartościowym zmiennikiem krośnieńskiej ekipy i być może w najbliższych rozgrywkach o swojej dyspozycji sobie przypomni. Jeszcze bardziej zaintrygował nas podpisany kontrakt przez Ivicę Radicia. 35-letni Chorwat u trenera Marosa Kovacika wniósł pod kosz doświadczenie oraz jakość. Sądzimy, że podkoszowy na pierwszoligowych parkietach będzie jedną z twarzy tej ligi. Włodarzom klubu udało się zakontraktować ośmiu nowych graczy, gdzie trójka z nich zna smak gry w ekstraklasie. Tymi zawodnikami są Damian Durski, Filip Struski oraz Aleksander Załucki. 28-letni rozgrywający przez większą część ubiegłego sezonu był wartościowym zmiennikiem na rozegraniu i potrafił wykreować swoich kolegów. Filip Struski z kolei jest charakternym graczem, którzy poza walecznością na tablicy potrafi również pocelować zza linii 6,75m.
Aleksander Załucki jest po wielu latach grania na ekstraklasowych parkietach i z pewnością jego doświadczenie oraz dobrze ułożona ręka zza łuku powinna być atutem dla biało-zielonych. Razem z nim siłę obwodu będzie stanowił Szymon Pawlak (po przyzwoitym sezonie w PGE GiEK Turowie) oraz Jaylen Murray. 23-latek posiada niesamowitą dynamikę jak również i świetny przegląd pola. Jesteśmy ciekawi, czy krośnianie dobrze trafili z zagranicznymi zawodnikami, bo czasami oni dają klucze do pełnego sukcesu. Obecnie uważamy, że podkarpacka ekipa powinna ustabilizować swoje położenie w 1.Lidze — a awans do play-off będzie planem minimum.
GKS Tychy
Tyszanie tak jak w ostatnich latach będą korzystali wyłącznie z polskiej rotacji. Niemniej jednak ubiegły sezon okazał się lekkim niedosytem, ponieważ ekipa Tomasza Jagiełka zakończyła swój udział na ćwierćfinale fazy play-off. Mimo wszystko włodarzom klubu udało się utrzymać szkielet zespołu w postaci Szymona Kiwilszy, Tomasza Śniega, Mateusza Dziemby, Macieja Koperskiego oraz paru wartościowych rezerwowych jak m.in. Sebastiana Bożenko czy Kajetana Kuczawskiego. Wyżej wymienieni zawodnicy w dowolnym momencie potrafią pociągnąć tyską ekipę ku górze w ofensywie. Jednakże w wielu newralgicznych momentach rywalizacji z czołowymi zespołami brakowało kolektywności czy nawet też lepszej fizyczności.
W nadchodzących rozgrywkach ten aspekt mają poprawić przyjścia Michała Jodłowskiego oraz Damiana Jeszke, a rekompensatę na obwodzie mają zapewnić Aleksander Busz oraz Franciszek Chac. 31-letni skrzydłowy w ubiegłym sezonie miał drobne problemy z kontuzjami, ale koniec końców udowodnił, że potrafi wziąć ciężar gry na swoje barki. Z kolei 27-latek po wykorzystanej szanse w ekstraklasowym Tauronie GTK Gliwice powinien pomóc Szymonowi Kiwilszy w walce o zbiórki oraz solidnym punktowaniu spod kosza.
Swoje „pięć minut” dostaną z pewnością Aleksander Busz oraz Franciszek Chac. Pierwszy z nich w ekstraklasowym zespole budował swoją pozycję, dokładając m.in. w sezonie 2021/2022 dla Akademii GTK brązowe medale Mistrzostw Polski U19 oraz srebro Młodzieżowego Pucharu Polski. Do tego wszystkiego w drugim zespole GTK pokazał swój potencjał ofensywny. Myślimy, że u trenera Tomasza Jagiełki zrobi jeszcze większe postępy. Podobnie zresztą jak 19-letni rzucający, który już ma na swoim koncie poważne granie na 1-ligowych oraz 2-ligowych parkietach. Na ten moment Trójkolorowi będą liczyli się w stawce o bycie w Top 8, ale od pierwszego meczu muszą być bardzo zdeterminowani.
SKS Fulimpex Starogard Gdański
W ostatnim czasie starogardzki klub musiał mierzyć się z problemami finansowymi, które wyszły na światło dzienne pod koniec czerwca wynoszącymi około pół miliona złotych. Finalnie podczas sesji rady miasta Starogardu Gdańskiego zwołanej 22 lipca przekazano milion złotych na dokapitalizowanie spółki SKS Sportowa S.A., aby pokryć dziurę budżetową i zadłużenie klubu koszykarskiego. Mimo tego kociewska ekipa zbudowała kadrę personalną na nadchodzące rozgrywki PZKosz 1.Ligi Mężczyzn.
Wiemy, że pierwszym szkoleniowiec wciąż pozostanie Darko Radulović, a wraz z nim mocny obwód w postaci m.in. Sebastiana Kowalczyka, Adriana Kordalskiego czy Bartosza Majewskiego. Ten tercet ma dostarczyć sporo punktów z obwodu, a ponadto Kordalski oraz Kowalczyk potrafią wykreować grę dla swoich kolegów. Do wspomnianego tercetu dołączyli Bartosz Wróbel oraz Wiktor Rajewicz. To właśnie Ci zmiennicy do spółki z Kacprem Majką oraz Jakubem Serockim pomogą poszerzyć rotację i dać chwilę oddechu dla starogardzkich liderów.
Najmocniejszym ruchem poczynionym przez włodarzy klubu jest pozyskanie Patryka Kędla (ex Astoria). 27-letni środkowy do spółki z Rafałem Komendą postarają się zabezpieczyć deskę oraz skutecznie wbijać pod obręcz. W kierunku rozwinięcia swojego koszykarskiego rzemiosła poszedł na Kociewie Artur Niemiec, który ma popracować nad ciałem i walczyć z bardziej doświadczonymi zawodnikami pod tablicą. Niemniej interesującym graczem powinien być Kazimierz Urbaniak-Dornstauder, który przez ostatnie lata grał w uniwersyteckich rozgrywkach NCAA. Natomiast Jikari Johnson jest po ubiegłorocznej grze w Chattanooga (NCAA), w której notował na mecz prawie 7 punktów i 2 zbiórki. Niektórzy po cichu liczą, że 24-letni rozgrywający właśnie w Starogardzie Gdańskim pokaże swój ofensywny potencjał.
Starogardzianie w nadchodzącym sezonie będą musieli się sporo napracować, aby wywalczyć chociażby fazę play-off, bo o powtórkę ubiegłorocznego wyniku będzie nadzwyczajnie trudno.
KKS Polonia Warszawa
„Czarne Koszule” trzeci rok z rzędu zakończyli sezon na rundzie zasadniczej pomimo, że początek ubiegłego sezonu wyglądał bardzo obiecująco. Na początku marca z funkcji pierwszego szkoleniowca zrezygnował David Torrescusa-Jimenez przez wzgląd na słabsze wyniki na przełomie listopada 2025-marca 2026. Szalę goryczy przelała się podczas domowego pojedynku ze Zdrovo Polonią 1912 Leszno, którą warszawianie przegrali (68:76). Próbę ratowania gry o play-off podjął się asystent trenera – Radosław Kusy, ale przegrana w Kołobrzegu przypieczętowała ich grę na jedynie w sezonie regularnym. Nadchodzący sezon PZKosz 1.Ligi Mężczyzn otwiera zupełnie inny rozdział stołecznej ekipy.
Głównym trenerem warszawskiej drużyny został Łukasz Dziergowski, który był wybrany w sezonie 2024/2025 przez pierwszoligowych trenerów za najlepszego szkoleniowca rundy zasadniczej 1.Ligi. Ważne kontrakty na nadchodzące rozgrywki mieli młodzieżowi zawodnicy: Filip Poradzki, Szymon Borowski, Maksymilian Duda, Bartosz Trzybiński oraz Paul Truszczyński. Myślimy, że konsekwentny postęp w swojej podkoszowej grze zrobią Szymon Borowski oraz Maksymilian Duda przy wsparciu doświadczonym graczu jakim jest niewątpliwie Przemysław Wrona. 33-latek większość ubiegłego sezonu spędził na leczeniu urazu, ale wiemy, że potrafi solidnie bić się pod tablicami. Podobnie zresztą jak Łukasz Kłaczek, który w ubiegłym sezonie w Politechnice wszedł w rolę jednego z liderów formacji podkoszowej. 26-latek skupia się bardziej na twardej obronie, stawianiu solidnych zasłon i walce fizycznej. Jednak najciekawiej wygląda obwód stołecznej ekipy w postaci Gala Gelińskiego, Jacoba Rossa oraz Camerona Gainesa.
31-letni rozgrywający dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi jak na kreatora gry, dzięki którym pozwala mu to na physical play przeciwko niższym obrońcom, a także ma doskonały przegląd pola i walczy o piłki na zbieranej tablicy. Jacoby Ross mimo skromniejszych warunków fizycznych potrafi zdobywać seriami punkty i doskonale kreuje swoich partnerów. Myślimy, że obaj gracze wzajemnie będą się uzupełniali. Z doświadczonych play-makerów inspiracje będzie czerpał wychowanek Akademii Koszykówki Komorów – Tomasz Bodzan. 18-letni rozgrywający ma za sobą solidnie przepracowany sezon w 2-ligowej Trójce Żyrardów, a w stołecznej Polonii będzie wartościowym zmiennikiem. Natomiast Cameron Gaines potrafi wprowadzać w zespół gen zwycięzcy, a także powstrzymywać liderów rywali. Co więcej posiada spory zasięg ramion i wyskok, dzięki czemu możemy spodziewać się od niego twardej obrony oraz brania odpowiedzialności w kluczowych momentach meczu.
Na papierze wygląda na to, że KKS Polonię Warszawa nie interesuje gra o bezpieczne utrzymanie, ale o wywalczenie najważniejszej części sezonu. Stołeczną ekipę stać na pewno na kolektywną grę, która będzie jednym z kluczy do wygrywania ważnych spotkań. Liczymy, że tym razem warszawski zespół zrobi pewniejszy krok do przodu.
Decka Pelplin
Jedynym zespołem, który utrzymał w większości kadrę z ubiegłego sezonu są pelplinianie. Ostatnim razem zespół Rafała Knapa udowodnił, że będzie dość niewygodnym zespołem na zapleczu ekstraklasy o czym przekonały się m.in. PGE Spójnia Stargard, Sokół Łańcut czy również ich lokalny rywal – SKS Fulimpex Starogard Gdański. Dodatkowo w ubiegłym roku kociewski zespół został wyróżniony przez pierwszoligowych szkoleniowców za niespodziankę „in plus”.
Trzon zespołu nadal będą tworzyli m.in. Jayden Coke-Dominigue czy również Przemysław Kuźkow. Kanadyjski skrzydłowy został wybrany jako MVP sezonu zasadniczego 1.Ligi, a także wygrał klasyfikację w ilości zdobytych punktów (753). Sądzimy, że w tym sezonie znów będzie wszechstronnym graczem. Przemysław Kuźkow potrafi wejść w tzw. serię strzlecką, co pokazał to w ćwierćfinałowej serii z PGE Spójnią. Do tego wszystkiego ma dobrze ułożoną rekę zza linii 6,75m. 27-letni rzucający w tym sezonie wchodzi w swój „prime time”, który będzie chciał z niego wycisnąć jak najwięcej. Filip Gurtatowski w pelplińskim zespole udoskonalił swoją grę pod stałą presją obrońcy, ale także umie podejmować szybkie decyzje rzutowe. Nie zapominamy również, że w tej układance są również wartościowi zmiennicy jak m.in. Mariusz Konopatzki, Mikołaj Ratajczak, Olivier Szczepański czy też Olivier Rudziński.
Warte uwagi są także przeprowadzone transfery, w których kociewski zespół pozyskał: Samajae Haynesa-Jonesa, Tobiasza Dydaka czy też Jacka Ruteckiego. 29-letni Amerykanin będzie pierwszym rozgrywającym pelplińskiej ekipy, który z jednej strony jest kreatorem o solidnym przeglądzie pola, ale z drugiej strony również potrafi w pojedynkę rozstrzygać losy spotkań. Tobiasz Dydak spróbuje wejść „w buty” Macieja Nagela i zrobić kolejne postępy w kociewskiej ekipie. 22-latek ma fajne warunki fizyczne, aby wykańczać akcje spod kosza oraz starać się walczyć pod tablicami. Z kolei Jacek Rutecki podobnie jak Przemysław Kuźkow potrafi zdobywać seriami punkty oraz grać agresywnie w obronie na linii podań.
Trzeba przyznać, że Decka Pelplin zbudowała ponownie ciekawą kadrę, która od paru sezonów nawiązuje do gry w stylu „bad boys”, czyli do twardej, fizycznej i bezkompromisowej gry. Niemniej jednak przy tak wyrównanych składach personalnych jakie obecnie mamy u pozostałych ekip, walka o miejsce play-off będzie dla Decki sporym wyzwaniem.
Solvera Sokół Łańcut
Ubiegle rozgrywki żółto-czarni skończyli na piątym miejscu, ulegając po czteromeczowym boju z Kociewskimi Diabłami. Włodarze łańcuckiego klubu przeprowadzili w trakcie letniego okienka transferowego małą rewolucję w składzie personalnym. Pierwszym szkoleniowcem pozostał Dariusz Kaszowski, a wraz z nim: Milan Milovanović, Piotr Wieloch, którzy byli liderami zespołu oraz Maciej Kucharek.
Solidnym filarem pod koszem obok Milana Milovanovicia powinien być Szymon Walski, który ostatnie trzy lata spędził w GKS-ie. 26-letni środkowy/silny skrzydłowy oprócz zbierania piłek oraz punktowania spod obręczy umie również grać na obwodzie. Podobny kierunek z Tychów obrali również Michał Lis oraz Mateusz Szczypiński, którzy jakiś czas temu grali u żółto-czarnych i obaj poprowadzili Sokoła do PLK. Obaj charakteryzują się sporą walecznością oraz zaangażowaniem w grze ofensywnej i defensywnej. W przypadku 28-letniego rzucającego potrafi w kluczowych momentach oddawać ważne rzuty z trudnych pozycji, a dodatkowym atutem jest jego dynamika na obwodzie. Mimo, że końcówka ubiegłego sezonu nie przebiegła po jego myśli, to w Łańcucie powinien znów złapać odpowiedni rytm. Do odpowiedniej dyspozycji powinien również powrócić Daniel Ziółkowski, który przez większość sezonu zmagał się z kontuzjami. Mimo tego 24-latek dysponuje świetnymi warunkami motorycznymi, które pozwalają mu na dynamiczne wjazdy pod obręcz oraz agresywną grę w tranzycji.
Łańcucianie uzupełnili kadrę Bartoszem Mońko, Kamilem Barnusiem, Konradem Rosińskim, którzy poszerzą rotację składu i postarają się być ważnymi zmiennikami. Jednocześnie ich drugim obcokrajowcem został Jermaine Couisnard, który ma być liderem podkarpackiego zespołu. 27-letni Amerykanin doskonale łączy obowiązki kreatora gry ze zdobywaniem punktów oraz ma znakomitą energię w obronie. W ubiegłym sezonie Amerykanin grał w rozgrywkach G-League, występując aż w czterech zespołach. Zobaczymy, czy pozyskanie 27-letniego combo guard było dobrym strzałem łańcuckiego klubu.
Zespół Dariusza Kaszowskiego będzie mierzył w wysokie miejsca po sezonie regularnym PZKosz 1.Ligi Mężczyzn. Mimo wszystko najważniejszym priorytetem będzie celowanie w najważniejszą część sezonu.
fot. Obiektywna Sztuka
Redakcja
