King Szczecin przerwał serię trzech kolejnych zwycięstw PGE Startu Lublin. W niedzielne popołudnie zespół Macieja Majcherka w 16.kolejce Orlen Basket Ligi pokonał lubelską drużynę 81:75.
King Szczecin — PGE Start Lublin 81:75
Wynik spotkania w szczecińskiej Netto Arenie otworzyły celne trafienia Connera Frankampa oraz Liama O’Reilly’ego. Szczecinianie błyskawicznie reagowali 9-punktową serią, która po trójce Ondreja Hustaka i efektownych akcjach Anthony’ego Robertsa dały im prowadzenie. Obok Robertsa w późniejszym czasie uaktywnili się Gielo, Kostrzewski oraz Roach, którzy powiększyli przewagę miejscowych do dziesięciu „oczek”. Conner Frankamp oraz Liam O’Reilly swoimi punktami zmniejszali mozolnie zaległości do Kinga, który zakończył pierwszą część efektowny wsadem Robertsa (22:13).
Na początku następnej ćwiartki trójka Noahy Freidela i udane wejścia pod tablicę Przemysława Żołnierewicza sprawiły, że King uciekł na czternaście punktów. Lublinianie odegrali się serialem 16:2, które dzięki trafieniom Wrighta, O’Reilly’ego oraz Frankampa dawały im remis (34:34). Do końca pierwszej połowy oglądaliśmy całkiem wyrównany pojedynek, lecz to dzięki wykorzystanym rzutom wolnym przez Tomasza Giela, ekipa Macieja Majcherka udawała się do szatni z dwupunktowym prowadzeniem (45:43).
Trzecią część widowiska otworzyły celne trafienia Freidela i Kostrzewskiego, lecz po dłuższej chwili do wyrównania doprowadzili swoimi akcjami Tokoto oraz Wright (50:50). Szczecinian przy prowadzeniu starał się trzymać Przemysław Żołnierewicz. Jednakże sprawnie wtórował mu Jordan Wright. Finalnie dzięki trójce Frankampa i następnych punktach Wrighta, PGE Start po trzeciej kwarcie wygrywał 62:59.
W decydującej części obok Jordana Wrighta udzielał się w ataku Liam O’Reilly, dając przyjezdnych pięciopunktową zaliczkę. Noah Freidel razem z Ondrejem Hustakiem odwracali wynik na korzyść Kinga. Do jeszcze jednego, ostatniego wyrównania doprowadził rzutami wolnymi Jordan Wright (70:70). Jednakże w kluczowym crunch-time ważnymi trafieniami zza łuku częstowali Lublinian Noah Freidel oraz Jovan Novak. Dzięki nim King miał kilkupunktową zaliczkę, którą dowiózł do końcowej syreny, wygrywając ostatecznie 81:75.
Liderem szczecińskiego zespołu był Noah Freidel, notując 17 punktów i 6 zbiórek. Natomiast Tomasz Gielo oraz Anthony Roberts dołożyli po 12 punktów. Blisko zdobyczy double-double przy skromnych 4 punktach był Jovan Nowak, który do 9 zbiórek rozdał 13 asyst. W lubelskim zespole najlepiej spisali się Jordan Wright (27 punktów, 6 zbiórek) oraz Conner Frankamp (19 punktów, 2 zbiórki). Dzięki temu zwycięstwu King jest na 4. pozycji (11-5), zachowując stratę jednego zwycięstwa do Śląska i Arki. Lublinianie z bilansem 6 zwycięstw i 10 porażek będą na 13. pozycji po niedzielnych pojedynkach.
fot. Krzysztof Cichomski/King
KW
