OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów po trzech porażkach pod rząd wraca na zwycięskie tory! Na rozpoczęcie 18.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, zespół Marka Zapałowskiego pokonał SKS Fulimpex Starogard Gdański 89:75.
OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów — SKS Fulimpex Starogard Gdański 89:75
Ciut lepiej w początkowych fragmentach rywalizacji prezentowali się gracze Marka Zapałowskiego, którzy po punktach spod obręczy Santiago Vauleta i wsadzie Cli’Rona Hornbeak mieli zapas dwóch posiadań. De’Monte Buckingham oraz Mateusz Bartosz przez parę chwil trzymali kontakt z gospodarzami. Aczkolwiek obok Santiago Vauleta uaktywnili się Kacper Margiciok oraz Jakub Stupnicki. Dzięki ich trójkom Rzeszowianie odskoczyli na dziesięć punktów. Damian Jeszke oraz De’Monte Buckingham nadrabiali część zaległości. Mimo tego po łatwo zdobytych punktach przez Dawida Zagułę, Sovia po tej części prowadziła 25:17.
W drugiej części na udane próby Dawida Zaguły, Santiago Vauleta i Bartosza Ciechocińskiego próbowali reagować Arkadiusz Adamczyk czy też Rafał Komenda. Pokrótce rywalizacja była już wyrównana, bo na następne podkoszowe akcje Bartosza czy Buckingham dobrze odpowiadali Hornbeak oraz Zaguła. Pod koniec pierwszej połowy starogardzka ekipa po kolejnych łatwych punktach Kordalskiego i efektownym wsadzie Bartosza miała stratę jednego posiadania (41:39). Ostatecznie po efektownie wykończonej akcji przez Hornbeaka, Bieszczadzkie Wilki schodziły na dłuższą przerwę, prowadząc 43:39.
Trzecia kwarta ustawiła resztę widowiska na rzeszowskim Podpromiu. Na celne trójki Kordalskiego i Buckinghama dość sprawnie ripostowali Młynarski oraz Vaulet. Obok nich udzielał się również Stupnickiego, dzięki czemu gospodarze uciekli na jedenaście punktów. W późniejszym fragmencie gry Starogardzianom przydarzała się spora ilość błędów i przestój w ataku spowodowany lepszą obroną gospodarzy. Z tych okazji korzystali Ciechociński, Młynarski oraz Koperski, po których Sovia prowadziła po 30 minutach 65:51.
Na początku ostatniej kwarty toczyła się zagraniczna rywalizacja między Hornbeakiem a Buckinghamem. A nieco później po trójce wymienili się Dawid Zaguła oraz Damian Jeszke. Mimo tego rzeszowska ekipa trzymała czternastopunktową zaliczkę do połowy tej ćwiartki. Starogardzianie mimo późniejszych prób z gry Kordalskiego, Buckinghama i Jeszke nie umieli odrobić tych zaległości. Ostatecznie dzięki efektownym wsadom Hornbeaka, Resovia utrzymała koncentrację, wygrywając całe 89:75. W ten sposób podkarpaccy zawodnicy odrobili z poprzedniej rundy 11-punktową stratę. Pomogła w tym lepsza dyspozycja z pomalowanego pola/półkola (68%), a także lepiej wykorzystane punkty po stratach rywali (23). Przyjezdni bez Sebastiana Kowalczyka nie byli tym samym zespołem, który m.in. w Bydgoszczy umieli przeciwstawić się Astorii.
Do ósmego zwycięstwa rzeszowski zespół poprowadzili Santiago Vaulet (25 punktów), Cli’Ron Hornbeak (19 punktów, 6 zbiórek) oraz Kacper Młynarski (13 punktów, 4 zbiórki). Warto odnotować równie wybitny występ Jakuba Stupnickiego, który do skromnych 10 punktów rozdał 12 asyst oraz 3 przechwyty. Dla kociewskiej drużyny 25 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty dał De’Monte Buckingham, a Adrian Kordalski dopisał 14 punktów i 7 asyst.
fot. Resovia Rzeszów Koszykówka
Miłosz Siuber
