W piątkowy wieczór ruszył turniej play-in w Orlen Basket Lidze, który rozpoczęliśmy od poznania siódmego zespołu kwalifikującego się do play-off. Orlen Zastal Zielona Góra dzięki świetnie rozegranej drugiej kwarcie pokonał wyjazdowo Anwil Włocławek, zgarniając przedostatnie miejsce gwarantujące udział w fazie posezonowej. W meczu „o życie”, MKS Dąbrowa Górnicza poradziła sobie z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski.
Anwil Włocławek 71 : 86 Orlen Zastal Zielona Góra
Piątkowy wieczór rozpoczęliśmy od wyłonienia siódmego zespołu walczącego o play-off, a został nim Orlen Zastal Zielona Góra. Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego dobrze rozpoczął mecz we Włocławku, prowadząc po trafieniach Conleya Garrisona, Andrzeja Mazurczaka i Phila Fayne’a sześcioma punktami (6:12). Rottweillery jednak potrafiły odpowiedzieć trafieniami m.in. Kacpra Borowskiego, Tylera Wahla oraz Trevona Allena, które przyniosły im po 10 minutach minimalne prowadzenie (20:18). Następna część była już popisem gry zawodników z Winnego Grodu. Swoje dobre momenty wykorzystywał Phil Fayne oraz Conley Garrison. Zielonogórzanie w tej części zainkasowali siedem trójek, dzięki którym zbudowali sobie do przerwy 9-punktowe prowadzenie (47:38). Mimo reakcji ze strony Elvara Fridrikksona, Trevona Allena czy Tylera Wahla, Anwil musiał w drugich dwudziestu minutach gonić wynik.
Po powrocie na parkiet szła wymiana ciosów z obu stron. Mimo, że Mate Vucić oraz Elvar Fridrikkson swoimi trafieniami starali się przybliżyć Rottweilery do Orlen Zastalu, to celnymi trafieniami odwdzięczali im się Jayvon Maughmer, Conley Garrison oraz Andrzej Mazurczak. Głównie dzięki nim zielonogórska ekipa umiała odskoczyć na dwucyfrową zaliczkę, którą dowieźli do końcowej syreny. Liderami Zastalu byli Conley Garrison (24 punkty, 6 asyst) oraz Andrzej Mazurczak (20 punktów i 5 asyst). Dobre wejście z ławki dał również Phil Fayne (16 punktów), a cichym bohaterem był także Jakub Szumert, który do skromnych 8 punktów dodał 13 zbiórek i 3 bloki. Dla Anwilu 17 punktów zaaplikował Elvar Fridrikkson, a 11 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst dopisał Tyler Wahl. Włocławianie mieli jedynie 13 asyst, a także 30% skuteczność zza łuku (7/23) oraz 11 przestrzelonych rzutów wolnych (18/29).
– Druga kwarta zaważyła o losach spotkania. Nie potrafiliśmy zatrzymać Zastalu, który zbudował dużą przewagę punktową i nam odjechał. Sami też nie potrafiliśmy się odnaleźć w ataku. U nas wygląda to tak, że jak gramy dobrze w ataku, to i w obronie jesteśmy mocniejsi. Musimy szukać swoich szans na play-off w niedzielę – powiedział na konferencji pomeczowej Dawid Słupiński.
Włocławianom zostaje jedynie walka o ostatnie, ósme miejsce fazy play-off z MKS-em Dąbrową Górnicza/ Zielonogórzanie w ćwierćfinale powalczą z Kingiem Szczecin.
MKS Dąbrowa Górnicza 94 : 86 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
Dla obu zespołów był to mecz „o życie”, bo przegrana w tym spotkaniu oznaczała zakończenie przygody z sezonem 2025/26. Już sam początek był niezwykle wyrównane, bo na trafienia Justina Gray’a, Efrema Montgomery’ego i Martina Peterki dobrze reagowali Quan Jackson, Daniel Gołębiowski oraz Mareks Mejeris. Trochę później paropunktową zaliczkę dla gospodarzy dawali Luther Muhammad, Dale Bonner oraz Jakub Musiał. Jednak dobry fragment gry Eftona Reida i Luki Sakoty sprawił, że koszykarze Stali po tej części prowadzili 27:24. W następnej części Quan Jackson próbował samodzielnie pilnować korzystnego rezultatu dla Stali. Mimo wszystko kolejnymi, celnymi trójkami popisywali się Martin Peterka, Dale Bonner oraz Jakub Musiał. Finalnie po punktach spod kosza Jakuba Wojdały, MKS przejął stery, wygrywając po 20 minutach 45:42.
Trzecia kwarta zmieniła się w równorzędną wymianę ciosów – na trafienia Gołębiowskiego i Jacksona sprawnie odpowiedzieli Muhammad oraz Gray. Zaraz po trójce Ronalda Curry’ego, ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego miała zapas pięciu punktów (57:52). Następnie głos zabrało trio Jackson-Reid-Laster Jr., które swoimi trafieniami doprowadziło do wyrównania. Jednakże dzięki zagraniom Curry’ego i Musiała, MKS na decydujące 10 minut schodziły przy 2-punktowym prowadzeniu (66:64). Na początku czwartej kwarty Quan Jackson ponownie wyprowadził Stal na przód, ale odpowiedzi Luthera Muhammada, Ronalda Curry’ego i Efrema Montgomery’ego pomogły dąbrowianom powrócić na przód (76:72). Ostrowian w grze trzymali się Jackson oraz Gibson, ale kluczowa była końcówka meczu. W niej ważną trójkę posłał Martin Peterka, a z pola trzech sekund nie mylili się Luther Muhammad oraz Dale Bonner. Dzięki nim MKS Dąbrowa Górnicza przedłużyła swoje nadzieję na grę w play-off, pokonując Stal 94:86.
W ten sposób w niedzielę o ostatnie miejsce w play-off i walkę ćwierćfinałową z Legią Warszawa, dąbrowianie powalczą wyjazdowo z Anwilem Włocławek.
fot. Andrzej Romański
KW
