Decydujący mecz dla Astorii

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz ostatnim półfinalistą Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn! W piątym, decydującym starciu ćwierćfinałowej fazy play-off, podopieczni Aleksandra Krutikowa ograli zespół z Opolszczyzny 82:75.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – Weegree AZS Politechnika Opolska 82:75 Statystyki (3-2)

Początkowo oba zespoły intensywnie wymieniały się ciosami. Na łatwe wejścia pod obręcz Filipa Małgorzaciaka i trójkę Filipa Zegzuły, goście odpowiadali punktami spod obręczy Kareema Reid’a oraz Jakuba Kobla. Po trafieniu zza łuku Michała Lisa, Politechnika prowadziła trzema punktami. Po paru chwilach do wyrównania doprowadzili Szymon Kiwilsza oraz Damian Jeszke. Kolejne punkty ze strony Małgorzaciaka i Kiwilszy pozwoliły czarno-czerwonym odejść na trzy „oczka” (17:14). Trochę później z pomalowanego pola zareagował Reid. Ostatecznie po udanym wejściu Piotra Śmigielskiego, ekipa spod Brdy prowadziła po 10 minutach 21:16.

W kolejnej części sytuację opolskiej ekipy poprawiały udane trafienia Kareema Reid’a i Dominika Rutkowskiego. Jednak w bydgoskim zespole sprawnie ripostowali Piotr Śmigielski, a także Andre Walker. Udana trójka Amerykanina przyniosła miejscowym siedmiopunktową zaliczkę. Pokrótce celnym trafieniem zza łuku poczęstował Astę, Dominik Rutkowski. Po następnych punktach z linii rzutów wolnych Jakuba Kobla, Kareema Reid’a i trójce Adama Kaczmarzyka, goście w niebieskim trykocie mieli jedynie punkt straty (31:30). Pokrótce zagraniem 2+1 zareagował Kiwilsza, ale po raz drugi z dystansu przymierzył Kaczmarzyk. Dzięki łatwym punktom z błędów zdobytych przez Norberta Maciejaka, gracze Roberta Skibniewskiego znów byli na przodzie. Do końca pierwszej połowy żadna ze stron nie objęła dość znacznego prowadzenia. Dzięki łatwym wejściom pod tablicę Damiana Jeszke, Astoria wygrywała po pierwszej połowie z Politechniką 42:38.

DRUGA POŁOWA

Trzecią część zawodów udanie rozpoczął Mateusz Kaszowski, aplikując następne pięć punktów. Opolanie próbowali odpowiadać zagraniami Jodłowskiego, Maciejaka i Rutkowskiego, ale nie znalazły drogi do kosza. Dzięki łatwemu wejściu pod tablicę Jeszke, Astoria uciekła na dziewięć punktów. Opolską drużynę poderwał Kareem Reid, ale skutecznie odpłacali mu się Filip Małgorzaciak i Filip Zegzuła. Kolejne łatwy drive w wykonaniu Jeszke przyniósł czarno-czerwonym zapas dziesięciu punktów (54:44). Przyjezdnych trzymały w grze trójki Lisa, Kobla, a także połowicznie udane rzuty wolne Rutkowskiego. Po punktach spod obręczy Jodłowskiego, Politechnika miała do nadrobienia trzy punkty. Trzecią część domknął skutecznym floaterem Kiwilsza. W ten sposób po 30 minutach bydgoszczanie prowadzili 61:56.

Decydującą partię otworzyły kolejne punkty Reid’a i Jodłowskiego, które pozwoliły Politechnice na moment złapać kontakt z gospodarzami. Jednak dzięki udanej trójce Walkera i łatwych punktach Jeszke, miejscowi złapali pułap ośmiu punktów (68:60). W następnym fragmencie zespoły złapały słabszy moment w ataku. Nieco szybciej obudzili się z niego przyjezdni po łatwym drivie Lisa i Rutkowskiego. Jednak po paru chwilach trafieniem z dystansu odpowiedział Walker. Dzięki rzutom wolnym wykorzystanym przez Rutkowskiego, obie ekipy dzieliły zaledwie pięć „oczek” (71:66). Następne punkty Kiwilszy i Zegzuły sprawiły, że bliżej zwycięstwa byli bydgoszczanie. Opolską drużynę w grze trzymały celne trafienia Jakuba Kobla. Zimniejszą głowę zachowali Szymon Kiwilsza, Damian Jeszke oraz Filip Zegzuła. Ostatecznie Astoria wygrała decydujące spotkanie z Politechniką 82:75

W bydgoskim zespole najlepszym strzelcem był Szymon Kiwilsza, autor 18 punktów i 12 zbiórek. Dla opolskiej drużyny po 19 punktów i 8 asyst rzucił Jakub Kobel. Tym samym poznaliśmy drugą półfinałową parę, którą tworzą: Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz/Weegree AZS Politechnika Opolska i GKS Tychy. Pierwsza potyczka półfinałowa między tymi zespołami w najbliższą sobotę o godzinie 20:00.

fot. KW
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *