24 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

EBL: Dreszczowiec w Stargardzie! Spójnia lepsza od Astorii

To był naprawdę niezły dreszczowiec w Stargardzie Szczecińskim. W zaległej rywalizacji 12.serii meczów w Energa Basket Lidze, PGE Spójnia ograła przed własną publicznością Eneę Abramczyk Astorię Bydgoszcz 89:86. Bydgoszczanie tym samym muszą czekać na rezultat zaległego meczu w Zielonej Górze.

PGE Spójnia Stargard – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 89:86

Zwycięstwo podopiecznych Artura Gronka zapewniłoby udział w Suzuki Pucharze Polski, lecz jak wspomnieliśmy na wstępie muszą poczekać na wieści z Zielonej Góry. Koszykarze PGE Spójni tym zwycięstwem przesunęli się na 11.pozycję w ekstraklasowej tabeli, zrównując się punktowo z sopockim Treflem. Pierwsze minuty rywalizacji były mocno wyrównane, lecz po następnym fragmencie trójki Gildera i Szymkiewicza dały miejscowym 6-punktową zaliczkę (18:12). Bydgoszczanie odpowiedzieli siedmioma punktami z rzędu, dzięki wolnym Nizioła Astoria wyszła na minimalne prowadzenie (18:19). Do końca tej części zespoły wspólnie dołożyły jedynie trzy oczka, co dało po 10 minutach remis (20:20). Następna dziesiątka niewiele różniła się od jej poprzedniczki – bydgoszczanie ciągle utrzymywali kontakt z miejscowymi dzięki skutecznym akcjom Klavsa Cavarsa (32:31). Wyższy bieg wrzuciła Spójnia, odjeżdżając po trójce Młynarskiego oraz punktach Szymkiewicza na osiem punktów (43:35). W ten sposób zakończyła się pierwsza połowa pojedynku.

Po zmianie stron bydgoska Astoria przejęła inicjatywę, a konkretnie Jakub Nizioł pakując dwukrotnie z góry piłkę. Jednak w dobrej formie w tym pojedynku był Admon Gilder, dokładając na konto Spójni kolejne punkty. Swoje robili również Erick Neal oraz Nick Spires, dając Spójni bezpieczny dystans nad przeciwnikami (61:51). Przyjezdni zdołali wrócić do pojedynku dzięki punktom Andrzeja Pluty Jr. oraz Alana Herndona. Po 30 minutach Spójnia miała 4-punktowy bufor bezpieczeństwa nad bydgoską Astorią (66:62). Gospodarze dobrze otworzyli czwartą odsłonę od zdobycia sześciu punktów pod rząd, lecz sprawy w swoje ręce wzięli m.in. Klavs Cavars oraz Rod Camphor. Po punktach z rzutów wolnych drugiego z wyżej wymienionych to goście byli na prowadzeniu (83:84). W decydujących fragmentach rozstrzygających losy konfrontacji punktowali w Spójni Neal oraz Golder. Dzięki ich punktom Spójnia okazała się lepsza od Astorii 89:86.

fot. Piotr Biernikowicz (archiwum), źródło: PGE Spójnia Stargard