ŁKS Coolpack Łódź odniósł wyjazdowe zwycięstwo w Inowrocławiu! W ostatnim, zaplanowanym meczu na sobotę 1.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi, zespół Roberta Skibniewskiego pokonał KSK Qemetica Noteć Inowrocław 91:69.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław — ŁKS Coolpack Łódź 69:91 Statystyki
Pojedynek lepiej zaczęli łodzianie, prowadząc po łatwych wejściach pod obręcz Jakuba Motylewskiego i Aleksandra Lewandowskiego 6:0. Worek z punktami dla inowrocławian otworzył efektownie Szymon Sobiech, odrabiając część zaległości. Mimo tego kilkupunktową zaliczkę dla ekipy Roberta Skibniewskiego trzymali Oleksandr Antypov oraz Tymon Szymański (7:14). Trochę później konto inowrocławskiej ekipy poprawiali Kacper Mąkowski, a także Radosław Trubacz. Jednakże z pomalowanego pola nie mylili się Antypov oraz Motylewski. Finalnie po połowicznie wykorzystanych wolnych przez Damiana Ciesielskiego i trójce Radosława Trubacza, ŁKS prowadził po pierwszej części 21:17.
Na początku następnej ćwiartki kontakt z łódzkim zespołem dały łatwe punkty spod obręczy Darrella Harrisa oraz trójka Kacpra Mąkowskiego (22:23). Korzystną sytuację dla łódzkiego klubu trzymał Szymański, ale skutecznie wtórowali mu Mąkowski oraz Ciesielski. Jeszcze jeden udany wjazd 27-letniego rozgrywającego sprawił, że biało-niebiescy objęli prowadzenie (29:28). Po paru chwilach rezultat na korzyść łodzian przywrócili Antypov oraz Tomaszewski. Następne łatwe punkty Lewandowskiego, Kulona oraz Motylewskiego dały gościom z Łodzi zaliczkę ośmiu punktów (31:39). Do końca pierwszej połowy ełkaesiacy utrzymywali kilkupunktową przewagę, prowadząc w Inowrocławiu 43:35.
DRUGA POŁOWA
Po dłuższej przerwie przewagę łódzkiego zespołu redukowali Ciesielski oraz Trubacz, lecz czteropunktową akcją (3+1) odpowiedział w kolejnej akcji Lewandowski. Następne punkty z pomalowanego pola Antypova oraz Tomaszewskiego pozwoliły biało-czerwono-białym oddalić się na trzynaście „oczek” (40:53). Słabszą grę inowrocławian odblokowali Darrell Harris i Dylan Frye, lecz sprawnie odwdzięczali się Marcin Tomaszewski oraz Oleksandr Antypov. Celna trójka ukraińskiego skrzydłowego powiększyła przewagę łodzian do osiemnastu punktów. Ciężar gry inowrocławian w końcowych fragmentach tej ćwiartki wziął na siebie Frye, ale dobrymi rzutami z dystansu reagował Antypov. Głównie dzięki nim łódzka ekipa prowadziła po 30 minutach w Inowrocławiu 74:55.
W ostatniej kwarcie zespół Przemysława Łuszczewskiego rozpoczął pościg za oponentami. Po rzutach wolnych Frye, a także trójkach Trubacza i Rompy, Noteć miała do odrobienia dwanaście punktów (63:75). Mimo tego kolejne punkty dla łódzkiego klubu z łatwością aplikowali Lewandowski oraz Antypov. Łodzianie w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, wygrywając zasłużenie z KSK Qemetica Notecią Inowrocław 91:69.
Dla łódzkiej drużyny niezastąpionym liderem był Oleksandr Antypov, zdobywca 33 punktów i 8 zbiórek. Dla biało-niebieskich 12 punktów i 6 zbiórek zgarnął Dylan Frye.
fot. KW
KW
