OPTeam Resovia uzupełnia grono półfinalistów!

OPTeam Resovia Rzeszów jako czwarta, a zarazem ostatnia dołącza do grona walczących o awans do Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn! Podopieczni Kamila Piechuckiego po raz drugi ograli PGE GiEK Turów Zgorzelec 80:76.

OPTeam Resovia Rzeszów – PGE GiEK Turów Zgorzelec 80:76 Statystyki (2-0)

Rzeszowianie po wyjazdowym zwycięstwie w Zgorzelcu chcieli w wypełnionej po brzegi hali dopełnić formalności. Zgorzelczanie, aby myśleć o decydującym starcie musieli w tej ćwierćfinałowej walce postawić wszystko na jedną kartę. Podobnie jak w Inowrocławiu, rzeszowski obiekt wypełnili w pełni fani tego zespołu.

Po dość równym początku zawodów, trójki Pawła Minciela i Jakuba Kondraciuka pozwoliły przyjezdnym odskoczyć na sześć punktów (7:13). W ciągu ponad dwóch minut gospodarze dogonili Turowa dzięki trójce Mateusza Bręka, a także łatwych punktów Michała Jędrzejewskiego i Bartosza Czerwonki. Następne dobre wejścia pod obręcz Tomasza Krzymińskiego i Norberta Ziółko pozwoliły pasiakom odejść na sześć punktów (23:17). Potem swoje wizyty na linii rzutów wolnych wykorzystali Kamil Zywert, Hubert Kruszczyński i Bartłomiej Ratajczaka. Finalnie po celnych koszach Wojciecha Wątroby i Adriana Warszawskiego, miejscowi prowadzili 28:23.

W kolejnej ćwiartce Turów doprowadził do remisu dzięki trójce Kruszczyńskiego i lay-upie Minciela. Tę samą broń w odpowiedniej kolejności zastosowali Zaguła, a następnie Ziółko. Dzięki siedmiu punktom z rzędu zdobytym przez Czarka Fudziaka, goście wyszli na przód (33:35). Prowadzenie dla Bieszczadzkich Wilków odzyskali sprawnie Czerwonka oraz Jędrzejewski. Trzypunktowe trafienie Kamila Zywerta zamknęło pierwszą połowę potyczki, po której wygrywali rzeszowianie 43:40.

DRUGA POŁOWA

Równo widowisko zrobiło nam się w drugiej połowie. Blisko nadrobienia całkowitych zaległości byli Kruszczyński, Minciel oraz Kondraciuk. Dzięki dwóm efektownym akcjom z góry Wątroby, a także trójce Czerwonki, Sovia uciekła na dziewięć punktów (55:46). Goście umieli zareagować dobrymi wjazdami Kondraciuka i Fudziaka, a także wolnymi Minciela. Po udanych rzutach zza łuku Kruszczyńskiego, Turów miał stratę dwóch punktów do gospodarzy (61:59). Finalnie po następnych punktach Dawida Zaguły, OPTeam Resovia prowadziła po tej części 65:59.

Otwarty rezultat mieliśmy w czwartej kwarcie, gdy po trójkach Bartosza Bochno ekipy dzieliło ponownie jedno posiadanie. Ten sam manewr zastosował odrobinę później Ziółko, a po następnych punktach Zaguły i Wątroby biało-czerwoni mieli 9-punktową zaliczkę (76:67). Turów szukał okazję na przechylenie szali zwycięstwa. Dzięki zagraniom Kamila Zywerta i Huberta Kruszczyńskiego na 26,5 sekundy przed końcową syreny zespoły dzieliły dwa punkty (78:76). Kluczowe na wagę awansu do półfinału okazały się rzuty wolne Dawida Zaguły, które wykorzystał w 100-procentach. W ten sposób Bieszczadzkie Wilki ograłt Turów 80:76, uzupełniając stawkę półfinałową.

Dla rzeszowian 18 punktów i 6 asyst zgarnął Dawid Zaguła. W zgorzeleckim zespole 20 punktów i 5 zbiórek upolował Hubert Kruszczyński.

fot. Shootit
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *