Zagłębie wygrywa w Lublinie, Energa o włos od sensacji

Siódma seria meczów na ekstraklasy kobiet przyniosła sporo emocji. Najbardziej interesujące zmagania były w Kozim Grodzie, a także w Mieście Pierników.

Torunianki przed własną publicznością były „o włos” od sprawienia prawdziwej sensacji, lecz finalnie zwycięsko wyszły „Pomarańczowe”. W premierowej odsłonie znakomicie spisywała się La Mama Kapinga Maweja, która z łatwością ogrywała Stephanie Mavungę. Ponadto z dobrej strony pokazały się także Asia Strong oraz Angelika Stankiewicz. Po jej celnej trójce, Energa miała jedenastopunktową zaliczkę (26:15) na początku drugiej części. Później lepszy fragment gry miały polkowiczanki, które mogły liczyć na Brittney Sykes, Draganę Stanković, a także Briannę Fraser. Do przerwy zawodniczki Elmedina Omanicia minimalnie prowadziły jednym punktem po interwencjach Kapingi Maweji oraz Washington. Po przerwie kanadyjska rozgrywająca jako jedyna zdobyła cztery punkty dla toruńskiej ekipy, która przez następne siedem minut nie zdobyła nic więcej. Natomiast świetnie pod tablicami prezentowała się Stanković, która dała 9-punktową zaliczkę dla swojej ekipy (44:53). Sytuację próbowały jeszcze zmienić Washington, Strong oraz Stankiewicz, ale kluczowa okazała się trójka Friskovec.

Drugie zwycięstwo odnotowały zawodniczki Basketu 25 Bydgoszcz, ogrywając przed własną widownią MKS Pruszków. Zespół Piotra Kulpekszy mógł w tej ważnej potyczce polegać na Keondrii Calloway (31 pkt, 4 as), która ośmiokrotnie trafiła zza łuku. Obok 26-letniej rozgrywającej skutecznie pomagały Andelina Radić oraz Oceana Hamilton. W ważnych akcjach Calloway oraz Radić potrafiły odnaleźć łatwo przestrzeń do zdobywania punktów. W pruszkowskiej ekipie najskuteczniejsza była Emily Maupin, zdobywczyni 18 punktów i 8 zbiórek.

Na Pomorzu Arka potrafiła zatrzymać dobrą passę wrocławskiej Ślęzy. Podopieczne Philipa Mestdagh’a doskonale zagrały trzecią odsłonę (24:14), w której funkcjonował duet Barbora Wrzesiński-Rennia Davis. Obie zawodniczki rzuciły łącznie 44 punkty, a sama 24-letnia skrzydłowa zaliczyła double-double w postaci 23 punktów i 10 zbiórek. Liderką wrocławskiej ekipy była Alexa Held, autorka 18 punktów.

Sposób na pokonanie aktualnych Mistrzyń Polski przed ich własną widownią odnalazły koszykarki Zagłębia Sosnowiec. Lubelskie akademiczki całkiem przyzwoicie rozpoczęły zawody dzięki dobrym dyspozycjom Shyli Heal, Kylee Shook czy też Dominiki Ullmann. Po kolejnych celnych rzutach z gry Shook lublinianki prowadziły siedmioma punktami (26:19). Do przerwy tę sytuację zmieniły Zoe Wadoux, a także Quinn Urbaniak-Dornstauder, trafiając swoje rzuty z gry (31:31). Zawodniczki Jorge Aragonesa w drugiej połowie wypracowały sobie osiem punktów przewagi przy pomocy zagrań Klaudii Wnorowskiej, Batabe Zempary oraz Aleksandry Wojtali. Zaległości w bardzo szybkim tempie nadrobiły Heal, a także Shook. Siedem punktów z rzędu zdobyte przez Aleksandrę Zięmborską dały zawodniczkom z Koziego Grodu pięciopunktowe prowadzenie (63:58). Jednak kluczowy moment nastąpił w połowie czwartej kwarty, gdy przyjezdne zaliczyły 13-punktowy serial. Ważne trafienia za wagę zwycięstwa trafiły Wadoux, a także Zempare. W ten sposób zawodniczki z Sosnowca wywiozły ważne zwycięstwo z Lublina.

Wyniki meczów 7.kolejki Orlen Basket Ligi Kobiet:
Energa Polski Cukier Toruń — KGHM BC Polkowice 63:67
KS Basket 25 Bydgoszcz — MKS Pruszków 83:71
VBW Arka Gdynia — 1 KS Ślęza Wrocław 83:68
Polski Cukier AZS UMCS Lublin — MB Zagłębie Sosnowiec 66:71
PSI Enea AJP Gorzów Wlkp. — SKK Polonia Warszawa (przełożony na 6 grudnia na godzinę 19:00)

fot. Elbrus Studio
Red.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *