1 października 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

EBL: Przełamanie lubelskiego Startu w Szczecinie

Koszykarze Polskiego Cukru Pszczółki Startu Lublin od 7 listopada ubiegłego roku szukali zwycięstwa na przełamanie serii siedmiu porażek pod rząd. To akurat przyszło w szczecińskiej Netto Arenie, gdzie pokonali Kinga Szczecin 85:81.

King Szczecin – Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 81:85

Szczecinianie podobnie jak w dwóch ostatnich meczach podchodzili do tego pojedynku w siedmioosobowym składzie. Z kolei szkoleniowiec lubelskiej drużyny Tane Spasev postanowił rozpocząć rywalizację z taką samą piątką, co rozpoczęła konfrontacje domową z Czarnymi Słupsk. Byli w niej m.in. Melvin, Taylor, Scott, Wilson oraz Kostrzewski.

Początek meczu zdecydowanie należał do gości – po pięknym zagraniu spod kosza Clevelanda Melvina, gracze w czarnych strojach prowadzili 9:2. Sprawy szczecinian w swoje ręce wzięli Jakub Schenk, Stacy Davis oraz Filip Matczak, którzy na wszelkie sposoby zdobywali punkty. Jednak po stronie przyjezdnych czujny był Mateusz Kostrzewski. Skrzydłowy raz po raz odnajdywał drogę do pomalowanego pola, punktując z niego. Trójka Elijaha Wilsona dała po tej części sześciopunktową zaliczkę dla graczy z Koziego Grodu (17:23). W drugiej odsłonie gracze w białych strojach lepiej popracowali w ofensywie. Efekt? Po punktach Pawła Kikowskiego i 2+1 Stacy’ego Davisa był remis (25:25). To jednak nie przestraszyło zawodników z Lubelszczyzny. Dzięki skutecznym koszom Melvina, Scotta oraz Wilsona przewaga Polskiego Cukru Pszczółki Start wyniosła pięć oczek (35:40). Kilkupunktową różnicę szybko zmniejszał swoimi trafieniami Davis, a wtórował mu Matczak dokładając kolejne punkty. Oczka zdobyte spod obręczy przez Kostrzewskiego dały po 20 minutach tylko dwupunktowe prowadzenie dla gości (47:49).

Miejscowi kapitalnie otworzyli drugą połowę, bo od jedenastu punktów z rzędu. Dzięki akcjom Schenka i punktach spod kosza Matczaka, King osiągnął 9-punktowe prowadzenie (58:49). Bardzo szybko lubelską ekipę pobudził Mateusz Dziemba. Po jego celnych koszach goście momentalnie wrócili do rywalizacji (58:56). Chwilę później Melvin oraz Kostrzewski dodali kolejne punkty. W ten sposób po 30 minutach w szczecińskiej Netto Arenie był remis (64:64). Lublinianie lepiej otworzyli ostatnią kwartę. Dzięki trójce Melvina oraz punktom spod kosza Scotta i Wilsona, zawodnicy trenera Spaseva odskoczyli na sześć oczek (67:73). Szczecinianie w tych minutach mieli problemy z odnalezieniem rytmu w ataku. Jednak Davis, Matczak oraz Kikowski starali się maskować te problemy, rzucając kolejne punkty. Trzypunktowa akcja Kikowskiego dała na 19 sekund przed zakończeniem meczu szanse na odwrócenie losów rywalizacji (79:81). Jednak w kluczowym momencie z wolnych nie mylili się Scott oraz Wilson. W ten sposób Polski Cukier Pszczółka Start Lublin pokonał King Szczecin 85:81.

autor: Kamil Wróbel

fot. King Wilki Morskie Szczecin SA (archiwum)