26 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

EBL: Udany debiut Spaseva, Wilki Morskie ogrywają Rottweilery

W niedzielny wieczór mieliśmy trzy starcia w Energa Basket Lidze. W hicie 8.kolejki King Szczecin pokonał rewelacyjny w tym sezonie Anwil Włocławek. W sopockiej Ergo Arenie Trefl Sopot niespodziewanie uległ po dogrywce Astorii Bydgoszcz. Z kolei udany debiut w Gliwicach zaliczył Tane Spasev, prowadząc Polski Cukier Pszczółkę Start Lublin do wygranej z GTK Gliwice.

Anwil Włocławek – King Szczecin 80:89

Początek spotkania należał do zespołu gości i po trafieniach Salicia i Davisa prowadzili 0:7. Jonah Mathews i Kyndall Dykes próbowali zmniejszyć rozmiar starty do rywali, jednak wciąż skuteczni byli goście, którzy pierwszą kwartę 18:15. W drugiej kwarcie mieliśmy już pełną dominację wilków ze Szczecina, którzy po mimo krótkiej rotacji grali zespołowo i skutecznie. Po trójce Filipa Matczaka i celnych rzutach wolnych Jakuba Schenka King po pierwszej połowie prowadził 41:33.
W trzeciej kwarcie popis dał Luke Petrasek, który zmniejszył stratę do rywali na pięć punktów, lecz rywale po paru minutach słabszej gry zaczęli grać efektownie i to przyniosło skutki. Stacy Davis i Filip Matczak znów byli w gazie i po 30 minutach Wilki Morskie prowadziły z zespołem Przemysława Frasunkiewicza 62:52.
W czwartej odsłonie tego meczu Kyndall Dykes zaczął dawać nadzieję zespołowi na zwycięstwo, jednak postawa Dorsey-Walkera i Matczaka dawała już pewną wygraną Kinga Szczecin nad rywalem. Wynik spotkania ustalił celnymi rzutami wolnymi Stacy Davis i ostatecznie King Szczecin pokonał na wyjeździe Anwil Włocławek 89:80.

Najwięcej punktów w zespole Kinga zdobył Sherron Dorsey-Walker – 19 punktów i 7 zbiórek. Dla zespołu z Włocławka najlepiej zapunktował Kyndall Dykes – zdobywca 29 punktów.

Trefl Sopot – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 81:86 (po dogrywce)

Na 28 sekund przed końcową syreną celny trafieniem spod kosza popisał się Brandon Young, dając sopockiemu Treflowi trzypunktową zaliczkę (72:69). Bydgoszczanie jednak nie dali za wygraną i w następnej akcji celny rzut zza łuku zaliczył Andrzej Pluta Jr., doprowadzając do remisu na 11,2 sekund (72:72). Piłkę meczową na zakończenie meczu wygraną Trefla miał ponownie Young, lecz tym razem trzypunktowy rzut trafił tylko w obręcz – to znaczyło, że w sopockiej hali 100-lecia dojdzie do dogrywki. W dodatkowych pięciu minutach lepsi okazali się bydgoszczanie, a kluczowy moment nastąpił na minutę przed końcowym gwizdkiem. W nim ważne punkty z półdystansu zdobył Pluta Jr., a dwa rzuty wolne wykorzystał w pełni Jakub Nizioł (81:84). W ważnej akcji kosztowny błąd popełnił Darious Moten, którą zamienił na decydujące oczka Mateusz Zębski. To dało bydgoszczanom zwycięstwo nad faworyzowanym Treflem Sopot i taki sam bilans zwycięstw i porażek (obydwa zespoły po 4 zwycięstwa i 4 porażki).

Najwięcej punktów w ekipie gości zdobył Jakub Nizioł (20 pkt), natomiast na wyróżnienie zasługują również Alan Herndon (19 pkt) i Andrzej Pluta Jr. (16 pkt). W ekipie z Sopotu najwięcej punktów zdobyli Yannick Franke (19 pkt) i Joshua Sharma (18 pkt).

GTK Gliwice – Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 73:76

Udany debiutu na ławce trenerskiej może zaliczyć Tane Spasev. Nowy szkoleniowiec Polskiego Cukru Pszczółki Start Lublin poprowadził swoją ekipę do zwycięstwa na Arenie Gliwice z miejscowym GTK. O zwycięstwie lublinian zadecydowała sama końcówka. Na 20,8 sekund do końca meczu połowicznie wykorzystane wolne przez Dorona Lamba dały graczom Startu dwupunktowe prowadzenie (71:73). Chwilę później ten sam zawodnik popełnił faul niesportowy na Adamie Ramstedt, a dwa rzuty wolne wykorzystał Keyshawn Woods – to doprowadziło do remisu (73:73) i piłkę z boku dla gliwiczan. W kolejnej akcji próbę trzypunktową przestrzelił Jabarie Hinds, co nakręciło kontrę dla zawodników z Koziego Grodu. Przy próbie trzypunktowej został sfaulowany Tweety Carter przez Keyshawna Woods’a. Carter wykorzystał wszystkie trzy wolne, dając trzypunktową zaliczkę dla gości (73:76). Na dodatkowe pięć minut meczu próbował trafić zza łuku Roberts Stumbris, lecz ten rzut nie znalazł drogi do kosza. Lublinianie odnieśli w ostatecznym rozrachunku drugie zwycięstwo na parkietach ekstraklasy.

Dla Startu Lublin 16 punktów i 7 zbiórek zdobył Mateusz Dziemba, 15 punktów i 6 zbiórek dopisał Jimmie Taylor. Dla pokonanego GTK 17 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst uzyskał Jabarie Hinds, 16 punktów i 10 zbiórek dodał Adam Ramstedt.

Autor: Dominik Zielmachowicz

fot. Energa Basket Liga